Nieznajomość prawa szkodzi
RENATA GRESZTA - Dzisiaj sporządzanie testamentu to zwykła ludzka zapobiegliwość
Wprowadzając do naszej praktyki zawodowej dni otwarte, jako podstawowy cel stawiamy sobie przybliżenie problematyki związanej z instytucją dziedziczenia. Jest to sfera życia, z którą w praktyce spotyka się każdy. Zadaniem naszym będzie m.in. wyjaśnienie takich pojęć, jak: zachowek, wydziedziczenie, odpowiedzialność za długi zmarłego czy zrzeczenie się spadku.
Nieznajomość prawa w tym zakresie wydaje się dość powszechna. Ta niewiedza rodzi niepotrzebne konflikty, np. rodzinne. Wynikają one często z krążących mitów w zakresie prawa spadkowego, np. przekonania, że rozrządzenie majątkiem w testamencie to rzeczywiście ostatnia wola, którą można sporządzić tylko w obliczu śmierci. Chcemy pokazać, że sporządzenie testamentu to element zwykłej zapobiegliwości i myślenia o przyszłości w kategoriach uniknięcia potencjalnych procesów.
Pragniemy, aby dni otwarte były imprezą cykliczną, ale nie okazjonalną, bo przecież drzwi kancelarii notarialnych otwarte są zawsze dla każdego. Praktyka pokazuje, że potrzeby edukacyjne są ogromne - wciąż powtarzają się pytania choćby o bezpieczeństwo przeniesienia własności nieruchomości czy problemy związane z poszczególnymi reżimami umów majątkowych małżeńskich. Notariat, będąc elementem systemu realizacji funkcji publicznych państwa, ma poczucie obowiązków, jakie w związku z tym na nim spoczywają. Jeden z nich postrzegamy jako rolę edukacyjną, mającą służyć pogłębieniu wiedzy potencjalnych klientów notariatu. Dokonanie czynności notarialnych powinno bowiem stanowić zrozumiały proces, w ramach którego notariusz jest bezstronnym gwarantem ich prawidłowości zgodnie z wolą stron czynności.
Spadkobiercy u notariusza nie muszą składać żadnych wniosków ani pism procesowych, a sama czynność jest odformalizowana do koniecznych granic. Notariusz bezstronnie czuwa nad bezpieczeństwem prawnym wszystkich uczestników czynności. Załatwienie u notariusza niekonfliktowego poświadczenia dziedziczenia zajmuje kilka dni, a sama wizyta w kancelarii sprowadza się do bardzo ograniczonego czasu. Odczucie pozytywnych skutków jest oczywiste, jeżeli zważyć, że te same czynności w sądzie zajmują co najmniej kilka miesięcy. Oceniamy, że w taki sposób można załatwić u notariusza nawet 80 proc. wszystkich spraw spadkowych.
@RY1@i02/2010/230/i02.2010.230.183.012c.001.jpg@RY2@
Fot. Arch.
Renata Greszta, rzecznik prasowy Krajowej Rady Notarialnej
Rozmawiała Daria Stojak
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu