Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo cywilne

Kupujący od dewelopera będą lepiej chronieni

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

PRAWO SPÓŁDZIELCZE - Poselskie projekty dwóch nowych ustaw dotyczących spółdzielni trafią w najbliższych dniach do Sejmu. Proponowane w nich zmiany są rewolucyjne

Osoby mające spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu będą mogły przekształcać je w pełną własność bez udziału notariusza. Wystarczy, że złożą wniosek o wpis do księgi wieczystej. Takie zmiany przewidują poselskie projekty dwóch ustaw - o spółdzielniach i o spółdzielniach mieszkaniowych.

Nowe przepisy mają też wzmocnić ochronę prawną kupujących mieszkanie od dewelopera.

- Osoby, które zawarły pisemne umowy z deweloperem i zapłaciły za swoje mieszkanie, będą ich pełnymi właścicielami - wyjaśnia Lidia Staroń, posłanka PO, współautorka projektu.

Przepisy zakładają wprowadzenie tzw. umowy deweloperskiej. Będzie to pisemna umowa o budowę lokalu gwarantująca zainteresowanemu przeniesienie własności mieszkania. Umowę tę będzie można odsprzedawać wraz z wniesionym wkładem budowlanym.

Ustawy proponują również rozwiązania dotyczące uporządkowania spraw gruntowych, z którymi od kilkudziesięciu lat borykają się spółdzielnie mieszkaniowe. Tam, gdzie prawa spółdzielni do gruntu nie są uregulowane, projekt przewiduje automatyczne zasiedzenie. Ewentualni uprawnieni do przejęcia gruntu będą mieli 12 miesięcy na zgłoszenie roszczeń. Jeśli roszczeń nie będzie, spółdzielnia nabędzie prawo własności gruntów w drodze zasiedzenia po upływie 12 miesięcy od dnia wejścia w życie nowej ustawy.

Kontrowersje budzi propozycja likwidacji zebrań przedstawicieli oraz wprowadzenia walnego zgromadzenia jako najwyższego organu spółdzielni.

- Nie wyobrażam sobie, jak miałoby to funkcjonować w spółdzielczych kasach oszczędnościowo-kredytowych, które często prowadzą działalność na terytorium całego kraju i liczą kilkaset tysięcy członków - mówi profesor Henryk Cioch.

Jego zdaniem konsekwencją takiego rozwiązania będzie paraliż spółdzielni. Także spółdzielni mieszkaniowych, którym trudno będzie nawet w częściach przeprowadzić takie zebranie.

Innego zdania jest profesor Krzysztof Pietrzykowski z Uniwersytetu Warszawskiego.

- W większości spółdzielni zebrania przedstawicieli są zdominowane przez osoby wchodzące w skład zarządu, rady nadzorczej oraz pracowników spółdzielni. Pozostali członkowie nie mają żadnego wpływu na kwestie dotyczące spółdzielni - mówi profesor Pietrzykowski.

Wątpliwości wzbudza także propozycja, by nadzór nad działalnością spółdzielni sprawowany był przez właściwych ministrów.

- Taki zapis jest niezgody z konstytucją, która wyklucza nadzór państwa nad prywatnymi osobami prawnymi. Trudno też zrozumieć, dlaczego nadzór miałby dotyczyć akurat spółdzielni, a nie na przykład spółek - mówi Ryszard Jajszczyk, dyrektor Biura Związku Rewizyjnego Spółdzielni Mieszkaniowych RP.

Daria Stojak

daria.stojak@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.