Dostałeś pocztą przesyłkę, której nie zamawiałeś? Nie płać za nią
W skrzynce pocztowej znajdujemy czasopismo lub książkę zaadresowane na nasze nazwisko. I zaczynają się kłopoty.
W przesyłce zwykle jest list z informacją, że brak reakcji z naszej strony spowoduje zawarcie umowy z nadawcą, a co za tym idzie - obowiązek zapłaty za przesłany produkt. Dokument ten często sugeruje wręcz, że umowa została zawarta już przez samo odebranie paczki. Nadawca informuje nas też, że jedyną możliwością zwolnienia się z obowiązku zapłaty jest odesłanie towaru na własny koszt.
W takiej sytuacji u wielu odbiorców, szczególnie u osób starszych, rodzi się obawa, że jeśli nie zapłacą należności za niechciany prezent, będą mieć problemy. Niesłusznie.
- Należy z całą mocą podkreślić, że jakiekolwiek żądania nadawcy dołączone do niechcianej przesyłki nie mają umocowania w prawie - uspokaja Marcin Ropiak, adwokat w kancelarii Mamiński & Wspólnicy.
Ekspert wyjaśnia, że na niechcianą przesyłkę odbiorca nie musi w żaden sposób reagować. Nie ma obowiązku odesłania produktu ani tym bardziej dokonywania za niego zapłaty. Z otrzymanym prezentem może postąpić według swego uznania - może korzystać z niego, jeśli okaże się użyteczny, lub po prostu go wyrzucić.
ewelina.stepien@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu