Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo cywilne

Jak podpisać dobrą umowę z uczelnią

26 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 26 minut

EDUKACJA - Szkoły wyższe zawierają pisemne umowy z osobami rozpoczynającymi naukę na studiach zaocznych i wieczorowych. Umowę student powinien uważnie przeczytać, aby sprawdzić, czy nie ma w niej niedozwolonych klauzul

Warunki odpłatności za studia zgodnie z ustawą - Prawo o szkolnictwie wyższym musi określać pisemna umowa zawarta między uczelnią a studentem. Zatem wszystkie uczelnie, zarówno publiczne, jak i niepubliczne, muszą z osobami płacącymi za naukę podpisywać umowy. Szkoły jednak zwykle przygotowują wzór kontraktu, nie zawsze korzystny dla studenta, w którym nie chcą wprowadzać żadnych zmian. Warto więc wiedzieć, co powinna zawierać dobra umowa. Dzięki temu będzie można sprawdzić, czy umowa zaproponowana przez uczelnię chroni tylko jej interesy, czy także studentów, oraz jak się bronić, gdy zawiera niedozwolone zapisy lub gdy szkoła łamie jej postanowienia.

Dobra umowa z uczelnią powinna określać:

oznaczenie strony, w tym pełną nazwę uczelni. Jedyną osobą uprawnioną do reprezentowania uczelni jest rektor. Jeśli umowę podpisuje ktoś inny, musi mieć upoważnienie rektora do zawarcia umowy. W przypadku podpisania umowy przez osobę niemającą do tego umocowania uczelnia może zrzucić z siebie odpowiedzialność za jej treść (uznać ją za nieważną);

kierunek, poziom i czas trwania studiów. Jest to szczególnie ważne, gdy nie jest podana wysokość opłaty za cały okres kształcenia, a jedynie za rok. Może się bowiem okazać, że studia mające trwać trzy lata zostaną przedłużone, co znacznie zwiększy koszty, a na zmianę uczelni będzie już za późno;

czas obowiązywania postanowień umowy. Nie powinien być on krótszy niż planowany czas trwania nauki. Dzięki temu ustalone w umowie warunki studiowania będą obowiązywały przez cały okres studiowania, a nie tylko przez pierwszy rok. W przeciwnym razie w trakcie nauki uczelnia będzie mogła je zmienić, licząc, że studentowi nie będzie się opłacało szukać innej uczelni;

oświadczenie, że uczelnia spełnia warunki formalnoprawne do prowadzenia studiów wymagane obowiązującymi przepisami oraz że je utrzyma. W przypadku wielu uczelni może się okazać, że pozwolenia na działalność wygasają im za rok lub dwa lata. Szkoły natomiast z powodu braku kandydatów na studia nie będą się ubiegać o przedłużenie, nie informując jednak o tym studentów. W przypadku utraty takich uprawnień nawet w trakcie trwania studiów oświadczenie może być podstawą dochodzenia odszkodowania;

zasady odpłatności za studia. Umowa powinna określać nie tylko wysokość, termin i sposób wnoszenia czesnego za semestr/rok oraz przyczyny i częstotliwość jego podwyżki, ale także wszystkie inne opłaty, jakie pobiera szkoła, np. za powtarzanie zajęć, semestru lub roku, za wydanie legitymacji studenckiej, indeksu oraz dyplomu ukończenia studiów. Brak szczegółowych zapisów może spowodować, że uczelnia będzie pobierać opłaty za egzaminy poprawkowe, będące regulaminowym elementem studiów. Tymczasem jeśli opłata jest "za studia", to takie egzaminy, jako regulaminowa część studiów, powinny być bezpłatne. Ważne jest również, aby w umowie znalazło się stwierdzenie, że żadnych innych opłat poza wymienionymi uczelnia nie może pobierać, a wszelkie materiały, pomoce naukowe zapewnia uczelnia w ramach opłaty za studia. Na wielu uczelniach studenci są bowiem zmuszani do zapłacenia za obóz zaliczeniowy, kurs językowy, fartuch niezbędny na zajęciach, a nawet wakacje itp.

Uczelnia może pobierać opłaty za faktycznie wykonaną usługę edukacyjną. Zatem jeśli w okresie wakacyjnym zajęcia nie odbywają się, szkoła nie ma prawa pobierać za ten okres czesnego. Zapis umowny mówiący o pobieraniu opłat za miesiące wakacyjne jest wpisany do rejestru klauzul prowadzonego przez Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Sąd ten wyrokiem z 5 marca 2010 roku (sygn. akt XVII AmC 873/09) uznał bowiem, że zapis umowny stwierdzający, że za okres wakacyjny, tj. za lipiec, sierpień, wrzesień, student ma uiszczać niepełne czesne w wysokości 75 proc. pełnej stawki miesięcznej, jest niezgodny z prawem.

Jeżeli student uważa, że umowa zawiera zakazane klauzule, powinien powiadomić o tym rektora i poprosić o zmianę treści. Uczelnie, niestety, rzadko chcą dyskutować ze studentami. Jeśli szkoła nie chce usunąć niedozwolonych zapisów, należy zwrócić się do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Dane adresowe dziewięciu delegatur znajdują się na stronie www.uokik.gov.pl. Jeśli kwestionowana umowa stanowi wzorzec i jest podpisywana ze wszystkimi studentami płacącymi za studia, UOKiK może skontrolować daną uczelnię i ukarać ją finansowo.

Ważne jest również, aby umowa precyzowała:

- liczbę, terminy i miejsce zajęć oraz ich rodzaj;

- z jakich materiałów dydaktycznych studenci mogą korzystać na zajęciach;

- kto będzie prowadził zajęcia (asystent czy profesor);

- możliwości i zakres wyboru zajęć;

- zasady zaliczania zajęć i egzaminowania, liczbę egzaminów/przedmiotów w roku (ewentualnie obszerny załącznik do umowy, którego zmiana wymaga zgody studenta). Zdarza się bowiem, że w sesji zamiast trzech egzaminów jest sześć;

- zasady wyboru specjalizacji lub tematu pracy dyplomowej;

- kto wybiera miejsce praktyk (student czy uczelnia);

- czas przechowywania prac egzaminacyjnych studenta. Zdarza się, że takie prace mogą być dowodem w postępowaniu prawnoadministracyjnym o przyznanie pomocy materialnej (stypendium za wyniki) lub nadanie tytułu zawodowego;

- zakres pomocy uczelni przy pisaniu pracy dyplomowej, w tym obowiązki promotora;

- czas, w jakim uczelnia musi wywiązać się z obowiązków, od których może zależeć zaistnienie przesłanek do pobrania kolejnych opłat od studenta (np. opóźnianie obrony pracy licencjackiej może uniemożliwić złożenie dokumentów na studia magisterskie w innej, tańszej uczelni albo narazić na opłaty za kolejny semestr);

- obowiązki uczelni wobec studenta na wypadek jej likwidacji lub utraty uprawnień do prowadzenia kierunku.

Podpisując umowę, warto pamiętać, że jest ona jedynym sposobem zabezpieczenia interesów studenta. Pozwala bowiem egzekwować obietnice składane przez szkołę wyższą, a także umożliwia ubieganie się o odszkodowanie, jeśli uczelnia oferuje kształcenie nienależytej jakości.

Uczelnie, zarówno publiczne, jak i niepubliczne, w umowach powszechnie stosują niedozwolone klauzule. Są to takie postanowienia umowne, które w wyniku wyroku Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów zostały wpisane do Rejestru Klauzul Niedozwolonych, a ich stosowanie w obrocie z konsumentami jest zakazane. Oznacza to, że nawet jeśli uczelnia stosuje taką klauzulę, to nie ma ona mocy wiążącej. Do najczęstszych naruszeń należą:

brak informacji o wszystkich opłatach. Szkoły zwykle nie zamieszczają w umowach zawieranych ze studentami informacji na temat wysokości opłat za powtarzanie zajęć, semestru lub roku, za wydanie legitymacji studenckiej, indeksu oraz dyplomu ukończenia studiów, a także duplikatów tych dokumentów.

bezpodstawna zmiana czesnego. Uczelnie często zastrzegają sobie prawo do zmiany wysokości czesnego z powodu zwiększenia kosztów kształcenia lub funkcjonowania uczelni, czyli bez podania konkretnej przyczyny. Szkoła ma, co prawda, prawo samodzielnie określić wysokość opłat oraz zmieniać je, jednakże powinno to być zawsze dokładnie uzasadnione.

ograniczenie możliwości rozwiązania umowy przez studenta. Umowa nie może określać terminu, w którym student może od niej odstąpić. Uczelnie zwykle pozwalają na rozwiązanie umowy tylko dwa razy w roku, np. 28 lutego i 30 czerwca, czyli na koniec semestru.

zatrzymywanie opłat. W przypadku rezygnacji z nauki uczelnie często zatrzymują opłaty wniesione przez studentów. Szkoły nie chcą zwracać wpisowego, opłaty wstępnej lub czesnego w pełnej wysokości. Zatrzymanie czesnego traktuje się jak pobranie rażąco wysokiego odstępnego. Szkoła może określić opłatę za odstąpienie od umowy, ale jej wysokość musi być odpowiednia do poniesionych kosztów.

Rozpoczynając naukę, student powinien mieć możliwość skalkulowania kosztów związanych z kształceniem. Dlatego w umowie powinny się znaleźć precyzyjne informacje o podwyżkach i ich przewidywanych częstotliwościach. Z tego powodu Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wyrokiem z 3 marca 2008 roku (sygn. akt XVII AmC 873/09) uznał, że zapis przewidujący, iż uczelnia ma prawo do zmiany wysokości ustalonej opłaty w przypadku zmian w programie studiów albo z powodu nadzwyczajnych okoliczności, których strony nie przewidywały przy zawarciu umowy, jest niedozwolony. Podobnie jest z zastrzeżeniem, że wysokość czesnego może ulegać zmianie w zależności od inflacji i aktualnych kosztów kształcenia. Obie klauzule zostały też wpisane do Rejestru Klauzul Zakazanych. W opisanej sytuacji studenci zatem powinni zwrócić się o pomoc do UOKiK lub miejskiego rzecznika praw konsumentów.

Szkoła może określić opłatę za odstąpienie od umowy, ale jej wysokość musi być odpowiednia do poniesionych kosztów. Zatrzymanie całego czesnego traktuje się jak pobranie rażąco wysokiego odstępnego. Dlatego też klauzule w rodzaju - opłaty uiszczone przez studenta na podstawie niniejszej umowy nie podlegają zwrotowi niezależnie od przyczyny rezygnacji studenta ze studiów - są uznane za niezgodne z prawem. SOKiK w wyroku z 3 marca 2008 roku (sygn. akt XVII AmC 269/07) za niedozwolony uznał też zapis, że w przypadku skreślenia z listy studentów z powodu: niepodjęcia studiów, rezygnacji ze studiów oraz wydalenia z uczelni, wniesiona opłata nie podlega zwrotowi. Uczelnia bowiem nie może zatrzymać opłaty za cały semestr - mimo że student nie będzie już pobierał nauki, a szkoła - wykonywać świadczeń na jego rzecz.

Wszystkie zmiany uczelnia musi przekazywać studentowi osobiście, najlepiej pisemnie, i jeśli wyrazi na nie zgodę, musi zostać sporządzony aneks do umowy. Nie może ona informować o istotnych zmianach tylko poprzez tablice ogłoszeń i strony internetowe. Przy każdej zmianie warunków kontraktu student ma prawo do odstąpienia od umowy.

Marek Bugalski

gp@infor.pl

Art. 160 ust. 3 ustawy z 27 lipca 2005 r. - Prawo o szkolnictwie wyższym (Dz.U. nr 164 poz. 1365 z późn. zm.).

Ustawa z 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (Dz.U. nr 16, poz. 93 z późn. zm.).

Ustawa z 16 lutego 2007 r. o ochronie konkurencji i konsumentów (Dz.U. nr 50, poz. 331 z późn. zm.).

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.