Jedna skserowana strona zdrożeje nawet o kilka groszy
Firmy wydające książki naukowe i techniczne znalazły się na skraju bankructwa, bo ich publikacje coraz częściej są kopiowane. Nie mogąc poradzić sobie z piratami, zaatakowały producentów papieru.
Do swoich racji przekonali Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Przygotowany przez ten resort projekt rozporządzenia do ustawy o prawie autorskim zaleca, by wyrównać twórcom straty, jakie ponoszą z tytułu tzw. dozwolonego użytku osobistego.
Innymi słowy za to, że coraz więcej osób kseruje książki czy czasopisma naukowe i tym samym obniża zyski wydawnictw oraz autorów. Po zmianie prawa mają oni dostawać odszkodowanie z opłaty nałożonej na papier wykorzystywany do kserowania, czyli ten o formacie A3 i A4.
Wprawdzie taka opłata już funkcjonuje, ale do tej pory wynosiła zaledwie 0,001 procent wartości papieru. Według nowego rozporządzenia ma to być 1500 razy więcej, czyli 1,5 procent.
- Na masowym kopiowaniu naszych książek ponosimy naprawdę ogromne straty - przekonuje Andrzej Nowakowski, prezes stowarzyszenia Polska Książka, który razem z Kopipolem zrzeszającym twórców książek naukowych i technicznych oraz Repropolem reprezentującym wydawców prasy skłonił resort kultury do zmiany przepisów.
- Zwiększenie opłat nakładanych na papier przynajmniej częściowo pozwoli je nam wyrównać - dodaje Nowakowski.
Każdego roku w Polsce kopiowanych jest około pięciu milionów stron książek naukowych - twierdzą wydawcy. Z badań przeprowadzanych regularnie przez Kopipol wynika zaś, że blisko 90 procent wszystkich kopiowanych w Polsce materiałów to prace naukowo-techniczne.
- To jest prawdziwa zmora. Bo oczywiście nikomu nie broni się skserować książki, którą kupił. Jednak nie może tak być, że wydawnictwo publikuje ledwie kilkaset egzemplarzy publikacji, bo więcej nie udaje się sprzedać, a równocześnie książka ta jest kserowana i sprzedawana w drugim, nielegalnym obiegu - skarży się Nowakowski.
I dlatego właśnie pojawił się postulat podniesienia opłat nałożonych na papier.
- Z dotychczasowej 0,001 procent rocznie łącznie napływało do autorów i wydawców 4 - 5 tys. zł. Po podziale dawało to niektórym wydawnictwom ledwie kilkanaście groszy - tłumaczy Nowakowski. Po podwyższeniu opłaty nałożonej na papier suma ta według wyliczeń Polskiej Książki ma wzrosnąć do niemal 1 mln zł.
Projekt ostro krytykują jednak przedsiębiorcy. Ich organizacje - Związek Importerów i Producentów Sprzętu Elektrycznego i Elektronicznego (ZIPSEE), Krajowa Izba Gospodarcza Elektroniki i Telekomunikacji (KIGEiT) oraz Polska Izba Informatyki i Telekomunikacji (PIIT) - wystosowały do Ministerstwa Kultury pismo z ostrzeżeniami, że nowe opłaty nie zmniejszą skali kopiowania książek, a tylko spowodują podniesienie już i tak wysokich cen sprzętu.
- To wylewanie dziecka z kąpielą. Wyższe ceny papieru uderzą nie tylko w kserujących książki, ale także we wszystkich korzystających z niego w biurach czy urzędach - uważa Wacław Iszkowski prezes PIIT.
Ministerstwo Kultury zapewnia, że weźmie to pod uwagę, bo nowe rozporządzenie to dopiero wstępna propozycja. Jego ostateczny kształt będzie zależał od wyników trwających konsultacji społecznych.
@RY1@i02/2010/153/i02.2010.153.000.008a.001.jpg@RY2@
Fot. Katarzyna Mała
Rocznie kserujemy ok. 5 mln stron książek naukowych
Sylwia Czubkowska
sylwia.czubkowska@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu