Dodatkowe 2 mln dla e-sądu
Ministerstwo Sprawiedliwości postanowiło wesprzeć kadrowo Sąd Rejonowy w Lublinie, w którym funkcjonuje e-sąd. Do tej pory wpłynęło do niego prawie 215 tys. wniosków.
Uproszczenie i przyspieszenie procesu, obniżenie kosztów postępowania, skrócenie czasu wydania nakazu, a przede wszystkim odciążenie sądów rozpatrujących sprawy, w których stan faktyczny nie jest skomplikowany i nie wymaga przeprowadzenia postępowania dowodowego - to tylko niektóre korzyści, jakie niesie ze sobą elektroniczne postępowanie upominawcze, czyli tzw. e-sąd. Działa od stycznia tego roku w Lublinie i rozpoznaje pozwy z całego kraju.
- Polska jest jednym z czterech europejskich krajów, w których działa e-sąd - mówi minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski.
Polski e-sąd się sprawdził. W pierwszym półroczu jego działalności wpłynęło do sądu 190 850 spraw, z czego załatwiono 162 800 spraw, w tym 155 882 sprawy przez wydanie nakazu zapłaty.
Teraz e-sąd zostanie wzmocniony. Budżet Sądu Rejonowego w Lublinie został zwiększony o 1,9 miliona złotych z przeznaczeniem właśnie na e-sąd.
- Prezesowi Sądu Apelacyjnego w Lublinie przekazaliśmy już informacje o przydzieleniu 10 dodatkowych etatów urzędniczych - mówi minister Kwiatkowski.
- Przede wszystkim chodzi o wzmocnienie obsługi sekretarskiej obecnie pracujących tam orzeczników oraz zapewnienie takiej obsługi dla około 40 referendarzy sądowych, którzy wkrótce zostaną delegowani do wykonywania czynności w e-sądzie z Ośrodków Migracji Ksiąg Wieczystych, w wymiarze po jednej czwartej etatu - dodaje minister.
Delegowanie pierwszych osób nastąpi od 1 sierpnia i umożliwi wykonywanie czynności z obecnych miejsc pracy referendarzy przez udostępnienie im odpowiedniej części systemu teleinformatycznego e-sądu. Jak dotychczas zmiany kadrowe w sądzie są wystarczające.
- E-sąd rozpoczynał pracę z jednym sędzią i kilkunastoma referendarzami. Teraz pracuje w nim kilkadziesiąt osób. Jak na razie zmiany są wystarczające. Ministerstwo sukcesywnie reaguje na zmiany w liczbie wpływających wniosków - komentuje sędzia Artur Ozimek, rzecznik prasowy Sądu Okregowego w Lublinie.
W Polsce e-sąd właściwy jest do rozstrzygania sporów cywilnych, także gospodarczych, w trybie tzw. elektronicznego postępowania upominawczego. Według założeń postępowanie to służyć ma istotnemu przyspieszeniu i usprawnieniu załatwiania spraw cywilnych. Jednak według niektórych sędziów e-sąd nie do końca się sprawdza.
- Sądy nie zostały w ten sposób odciążone - uważa sędzia Wojciech Łukowski ze Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia. - Wydanie takiego nakazu zapłaty powinno być, a na razie nie jest, szybsze niż w tradycyjnym sądzie, a przecież do e-sądu trafiają sprawy mniej skomplikowane - dodaje.
E-postępowanie jest jednak dużo tańsze. Szacunki pokazały, że przy rocznym wpływie około 400 tys. pozwów można uzyskać oszczędności rzędu 15 mln zł.
Katarzyna Wójcik-Adamska
katarzyna.wojcik@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu