Roszczenia: dużą grupą w małej sprawie
Z ustawy o dochodzeniu roszczeń w postępowaniu grupowym, która weszła w życie 19 lipca, zostali wyłączeni ci, dla których przede wszystkim regulacja ta miała być utworzona. Pominięto ochronę dóbr osobistych, a więc życia i zdrowia.
Jeżeli porównamy treść przepisu określającego, do jakich spraw ma zastosowanie uchwalona ustawa, z jego pierwotnym brzmieniem, które stworzyła Komisja Kodyfikacyjna, to różnica jest ewidentna. Projekt nie zawierał żadnego ograniczenia co do charakteru spraw, które mogłyby być dochodzone w postępowaniu zbiorowym. W parlamencie natomiast od pierwszej chwili pojawiały się pochodzące z bardzo różnych stron i środowisk sugestie o potrzebie zawężenia przedmiotowego zakresu ustawy.
Istotnie. Ostatecznie ustawa znajduje zastosowanie przede wszystkim do spraw konsumenckich w ścisłym znaczeniu i do spraw z tytułu odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny. Jeśli zaś chodzi o czyny niedozwolone, to wyraźnie wyłączono możliwość dochodzenia w postępowaniu grupowym roszczeń o ochronę dóbr osobistych. Tak więc sprawy o naprawienie szkody wyrządzonej przez czyn niedozwolony naruszający dobra osobiste - a przecież wszelkie szkody na osobie związane są z naruszeniem dóbr osobistych - praktycznie wyłączono z zakresu przedmiotowego ustawy.
W tej kwestii ostatnie słowo będzie jednak miała praktyka wymiaru sprawiedliwości. Tak więc na przykład po zawaleniu się hali w Katowicach przedsiębiorcy lub rodziny tych, którzy zginęli, mogliby dochodzić pozwem zbiorowym odszkodowań za zniszczone stoiska, ale nie roszczeń wynikłych ze szkód, które są następstwem uszkodzenia ciała - np. kosztów leczenia, zadośćuczynienia, rent itd. Tymczasem prawda jest taka, że kiedy pracowaliśmy nad ustawą w Komisji Kodyfikacyjnej, to jako wzorzec przyjmowaliśmy przede wszystkim sprawy, w których dochodzi do wyrządzenia szkód na osobie.
Wątpliwa stała się też kwestia dochodzenia w postępowaniu grupowym niektórych roszczeń niepieniężnych, w szczególności roszczenia o zaniechanie działań naruszających lub zagrażających naruszeniem dóbr osobistych, np. gdy chodzi o emisję szkodliwych dla zdrowia substancji.
To prawda, ale to są odrębne roszczenia i skoro ustawodawca tak sobie życzył... Formalnie wszystko jest w porządku, a że oczekiwania społeczne były większe, to odrębny problem.
Trzeba również pamiętać, że idea postępowania grupowego przełamuje indywidualistyczny model procesu cywilnego, do którego jesteśmy przyzwyczajeni. Teraz staje się możliwa ochrona tzw. interesów rozproszonych. Zauważyć też należy, że istnieją sprawy, nie tylko konsumenckie, w których jednostkowy uszczerbek majątkowy jest tak niewielki, że dla dochodzenia go uruchamianie machiny procesu byłoby nieopłacalne. Jeżeli wyobrazimy sobie, że pół miliona osób, także przedsiębiorców, mogłoby dochodzić po 20 zł od kontrahenta, który bezpodstawnie pobrał jakąś opłatę, to robi się z tego gigantyczna kwota, której nigdy nie dochodzono by indywidualnie. Natomiast postępowanie grupowe pozwala pozwać w takiej sprawie przedstawicielowi grupy działającemu na rzecz ogółu. To jest prawdziwy sens tej nowej procedury.
Powodem w procesie grupowym jest przedstawiciel grupy, który w razie przegranej mógłby mieć problem z zapłaceniem przeciwnikowi kosztów postępowania. Musiało więc dojść do wyważenia interesów stron. Ustawa nie zajmuje się relacjami, jakie ustalają między sobą członkowie grupy, niemniej zainteresowani muszą zadbać o odpowiednie przygotowanie się do postępowania. Uważam, że tzw. kaucja aktoryczna, uregulowana zresztą od dawna w kodeksie postępowania cywilnego w przypadku, gdy powodem jest cudzoziemiec, jest dobrze pomyślaną gwarancją. Sądzę, że i tym razem zminimalizuje ryzyko lekkomyślnego wszczynania procesów.
Ochrona pozwanych w postępowaniu grupowym (ich uprawnienia procesowe) nie jest większa niż w normalnym procesie. Poza tym poczekajmy na pierwsze doświadczenia w stosowaniu ustawy. Zawsze kiedy trzeba przejść nieznaną drogę, najtrudniejsza do pokonania okazuje się bariera psychologiczna. Tym razem zapewne też tak będzie.
@RY1@i02/2010/140/i02.2010.140.183.007a.001.jpg@RY2@
Fot. Marek Matusiak
Andrzej Jakubecki
kierownik Katedry Postępowania Cywilnego i Międzynarodowego Prawa Handlowego, członek Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Cywilnego przy ministrze sprawiedliwości.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu