Klient ma trzy lata na dochodzenie roszczeń
ORZECZENIE - Jeżeli bank odpowiada za szkodę wyrządzoną własnym czynem, termin przedawnienia roszczenia poszkodowanego wynosi trzy lata.
Edward K., inwestor, zawarł w 1997 r. z Bankiem Handlowym umowę o świadczenie usług maklerskich, wykonywaną za pośrednictwem biura maklerskiego. Przewidywała prowadzenie rachunku inwestycyjnego, na którym gromadzone miały być środki pieniężne. Umowa była realizowana, a obsługiwał ją Dariusz Sz. Ponieważ budził zaufanie, inwestor ulegał jego sugestiom. Makler zaproponował m.in. udzielenie mu pełnomocnictwa in blanco, na co Edward K. zgodził się. Dariusz Sz. pełnomocnictwo wypełnił na Annę Cz. Ona pobierała środki z rachunku klienta i przekazywała koledze. Tak więc na podstawie pełnomocnictwa Dariusz Sz. zadysponował pieniądze dla siebie, klientowi tłumaczył, że jest to najszybszy sposób zainwestowania np. w akcje. Ponieważ sprawa malwersacji pracowników wyszła na jaw, Edward K. pieniądze stracił, pozwał bank o odszkodowanie w wysokości 223 tys. zł. Dariusz Sz. uciekł z Polski i obecnie wydano za nim europejski nakaz aresztowania.
Sąd I instancji uwzględnił powództwo. Uznał, że bank odpowiada za szkodę z tytułu własnego czynu niedozwolonego, tj. braku nadzoru nad pracownikiem i tolerowaniu jego działalności przestępczej, tj. czynu z art. 415 kodeksu cywilnego.
Ponieważ bank podnosił zarzut przedawnienia roszczenia, sąd stwierdził, że szkoda pochodziła z przestępstwa, należy więc zastosować art. 442 par. 2 k.c. (obecnie 4421 par. 2), który przewiduje dłuższy niż trzyletni termin przedawnienia. Bank odwołał się, ale sąd II instancji oddalił apelację. Stwierdził, że chodzi o ochronę osoby, która została poszkodowana przestępstwem. Bank odpowiada w rygorach zaostrzonych, nie musi to być uzależnione od odpowiedzialności sprawcy, więc termin przedawnienia wynosi 10 lat.
Od tego wyroku bank wniósł skargę kasacyjną, zarzucając w niej przede wszystkim błędną wykładnię art. 442 par. 2 i to, że sąd nie zastosował par. 1 tego przepisu. Sąd Najwyższy zarzut podzielił, uchylił wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania sądowi apelacyjnemu. Wykładnia powołanego przepisu dokonana przez ten sąd jest błędna.
Osobie poszkodowanej przestępstwem należy się ochrona, ale nie może ona iść tak daleko, żeby zatarła granice odpowiedzialności przestępcy i podmiotu odpowiadającego za delikt własny, cywilny, czyli czyn niedozwolony. Dlatego roszczenie do banku odpowiadającego za czyn własny uległo przedawnieniu. Ale dodał, że w określonych, szczególnych okolicznościach sąd mógłby nie uwzględnić trzyletniego terminu przedawnienia, powołując się na art. 5 k.c., mówiącego o zasadach współżycia społecznego.
Sygn. akt IV CSK 146/10
Marta Pionkowska
dgp@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu