Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo cywilne

Finansujący musi się rozliczyć z leasingobiorcą z zapłaconych rat

30 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

VAT zapłacony od części rat leasingowych, zapłaconych mimo że umowa została rozwiązana, należy zwrócić. Jest to bowiem korzyść, która się leasingodawcy nie należała. W omawianej sprawie przedmiot leasingu zwrócono, leasingodawca oddał go w nowy leasing, a raty, które ustalił, są wyższe od poprzednich.

Spółka P. - ciepłownia (leasingobiorca) zawarła ze spółką N. (leasingodawca) umowę leasingu, której przedmiotem był kocioł ciepłowniczy. Leasingobiorca uiszczał raty i zapłacił VAT od rat zapłaconych i części rat przyszłych. Ponieważ zaprzestał płacenia rat, spółka N. 19 czerwca 2007 r. wypowiedziała umowę w trybie natychmiastowym. 27 czerwca przedmiot leasingu został zwrócony, a 16 sierpnia leasingodawca zawarł umowę na ten sam kocioł z innym podmiotem. Ciepłownia domaga się więc zwrotu 170 tys. zł oraz odsetek z tytułu zapłaconego VAT od rat zapłaconych za okres, gdy umowa już ustała. Twierdziła, że jest to bezpodstawne wzbogacenie.

Ponieważ spółka N. nie chciała zapłacić, ciepłownia skierowała do sądu powództwo na podstawie art. 70915 kodeksu cywilnego. Przepis ten mówi, że w razie wypowiedzenia przez finansującego umowy leasingu na skutek okoliczności, za które korzystający ponosi odpowiedzialność, finansujący może żądać natychmiastowego zapłacenia wszystkich przewidzianych w umowie, a niezapłaconych rat, pomniejszonych o korzyści, jakie finansujący uzyskał wskutek ich zapłaty przed umówionym terminem rozwiązania umowy.

Sąd I instancji uwzględnił powództwo, a sąd II instancji oddalił apelację pozwanego. Oba sądy rozważały zakres odszkodowania i zwróciły uwagę, że może być ono pomniejszone o korzyści. Ponieważ przedmiot leasingu został zwrócony, a następnie oddany w nowy leasing, a raty z nowej umowy były wyższe, leasingodawca odniósł korzyść. Od wyroku sądu apelacyjnego pozwany wniósł skargę kasacyjną. Twierdził, że korzyścią nie może być przyszły efekt finansowy, bo chodzi o raty, które nie zostały zapłacone. Nową umowę zawarł dopiero po dwóch miesiącach i poniósł wydatki związane z poszukiwaniem chętnego. Sąd Najwyższy oddalił tę skargę.

W ustnym uzasadnieniu wyroku SN podkreślił, że istotą sprawy jest to, jak należy interpretować pojęcie korzyści, o jakich mowa w powołanym przepisie. A więc o co należy pomniejszyć odszkodowanie. Skarżący uważa, że należy to odnieść do dnia, w którym umowa została rozwiązana. Jest to jednak bardzo wąska interpretacja. W literaturze pojęcie korzyści nie jest ujmowane jednolicie. Są stanowiska które interpretują je wąsko i są też takie, które rozumieją je szerzej. Odnoszą korzyści także do zagospodarowania przedmiotu od okresu wypowiedzenia umowy do końca okresu, na jaki umowa była zawarta. I z tym poglądem zgodził się skład orzekający SN w omawianej sprawie. Pozwany oddał przedmiot w nowy leasing, przynosi to mu korzyści, bo raty są wyższe. To, że są należne na przyszłość, nie oznacza, że korzyści nie będzie - uznał SN.

Kolumnę opracowała Marta Pionkowska

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.