Dziennik Gazeta Prawana logo

Sąd bierze pod uwagę dowody na okoliczności, które mogą zaistnieć

1 lipca 2018

Przy zastosowaniu art. 322 kodeksu postępowania cywilnego pod rozwagę powinno się wziąć przeprowadzone dowody na istnienie okoliczności pewnych i tych, które najprawdopodobniej mogą zaistnieć.

Warunki kontraktacji na rok 1999 ustalały termin tuczu kurczaków na 6 tygodni z tolerancją 4 dni i średnią wagę dostarczanych brojlerów na 1,80-2,00 kg. Pozwana odebrała od powoda kurczaki z przekroczeniem terminu o 4 dni (12 tys. sztuk) i o 9 dni (36 tys. sztuk). W tym czasie doszło do upadku drobiu wskutek samouduszenia spowodowanego nieproporcjonalnym do przyrostu rozwojem układu oddechowego, a także bardzo wysokimi temperaturami. W wyniku przekroczenia terminu odbioru kurcząt powód musiał dłużej utrzymywać i karmić ptaki. Poniósł więc większe, niż pierwotnie przewidywane, nakłady (np. na paszę). Jednak późniejszy, niż przewidywany, odbiór obu partii wpłynął na osiągnięcie przez niego zysku, gdyż kurczaki przyrosły na wadze. Sąd uznał jego powództwo za uzasadnione w części - na podstawie art. 471 kodeksu cywilnego, tj. co do kwoty 22 478 zł (równowartość części kosztu zużytej dodatkowo paszy). Drugą część kosztu zużytej dodatkowo paszy pokrył zysk uzyskany przez powoda z tytułu wzrostu masy ptactwa. Nie zostały też, zdaniem sądu okręgowego, udowodnione przez powoda straty poniesione w związku z kosztami robocizny, energii i wody za okres opóźnienia w odbiorze kolejnych partii kurcząt. Sąd okręgowy oddalił więc powództwo w zakresie kwoty 51 021 zł. Od wyroku w części oddalającej powództwo apelację wniósł powód.

Sąd Apelacyjny zmienił zaskarżony wyrok w ten sposób, że zasądził dodatkowo od pozwanej na rzecz powoda kwotę 6490 zł. Uznał, że strata powoda to nie tylko nadmierne zużycie paszy (47 409 zł), lecz także padłe ptaki (19 600 zł), łącznie 67 009 zł. Z kolei zysk powoda z tytułu przyrostu wagi kurcząt wyniósł łącznie 44 531 zł. W konsekwencji szkoda powoda, wyliczona przez sąd okręgowy, ukształtowała się na poziomie kwoty 22 478 zł, co zasądzono wyrokiem. Wbrew zarzutom apelacji przyjęcie zaistnienia po stronie powoda zysku w kwocie 44 531 zł było uprawnione w tej sprawie. Nie może budzić wątpliwości, że opóźniony odbiór przez pozwaną ptaków spowodował przyrost masy drobiu, a to spowodowało większą cenę uzyskaną ze sprzedaży drobiu.

Twierdzenia powoda, że nie otrzymał on jakichkolwiek kwot pieniężnych, stanowiących zysk z przyrostu wagi kurcząt (w tej sprawie to cena sprzedaży kurcząt o większej wadze), nie są przekonujące. Powód, twierdząc, iż nie otrzymał od pozwanej kwoty 44 531 zł, pomija fakt, że taka należność nie mogła do niego wpłynąć w formie gotówki czy nawet przelewu, a została uwzględniona w formie odliczeń czy potrącenia we wzajemnych rozliczeniach z pozwaną w związku z dostarczaniem przez nią piskląt i paszy a odbieraniem wyhodowanych kurcząt. Ten sposób rozliczenia był zgodny z umową kontraktacyjną. W niniejszej sprawie powód wyraźnie przyznał, że kwota ze zwiększonej produkcji mięsa została zaliczona na poczet wartości paszy i piskląt. Przyznał też, że strata na paszy zrekompensowana została przyrostem wagi kurcząt, a za tym wzrostem ich wartości o kwotę 45 tys. zł. Zatem powód, przeznaczając paszę w większej ilości, niż zamierzał, uzyskał zwiększoną produkcję, co pozwoliło mu stratę na paszy zrekompensować. Z uwagi na stosowne rozliczenia ten element kosztów nie może być już brany, do czego zmierza powód, pod uwagę. Za uzasadnione zaś uznać należy żądanie wyrównania szkody z tytułu zwiększonego nakładu pracy - robocizny, zużycia energii i wody. Ta szkoda podlega wyrównaniu na zasadzie art. 471 k.c. Wynika bowiem z nienależytego, tj., nieterminowego, wykonania przez pozwaną zobowiązania określonego umową kontraktacyjną z 1999 roku.

Zachowanie pozwanej podpada pod kategorię nienależytego wykonania zobowiązania, bowiem w rachubę niechodzi brak wypełnienia określonych umową powinności, a wypełnienie ich w sposób nie opowiadający umownym uzgodnieniom. Zdaniem sądu apelacyjnego za spełnione i wykazane uznać należy przesłanki odpowiedzialności kontraktowej pozwanej, takie jak: nienależyte wykonanie zobowiązania, szkoda oraz związek przyczynowy pomiędzy szkodą a nienależytym wykonaniem zobowiązania - gdy chodzi o robociznę, zużycie wody i energii przez powoda w przedłużającej się hodowli kurcząt. Pozwana przy tym nie przeprowadziła dowodu co do okoliczności zwalniających ją z odpowiedzialności za powyższą szkodę powoda. Wprawdzie biegły sądowy w tym zakresie nie przeprowadzał stosownego wyliczenia, to jednak nie stoi na przeszkodzie ustaleniu wysokości szkody poniesionej przez powoda w zakresie nakładów. Bez specjalistycznej wiedzy rzeczoznawcy, a przy uwzględnieniu chociażby doświadczenia życiowego należy stwierdzić z dozą wysokiego prawdopodobieństwa wystąpienie zwiększonej robocizny, zużycia energii, np. elektrycznej, oraz zużycia wody w prowadzonej hodowli zwierząt. Wydaje się oczywiste i ewidentne wystąpienie powyższych wartości (parametrów) wobec konieczności utrzymywania hodowli liczącej około 50 tys. ptaków przez okres co najmniej kilku dni. Z niczego nie wynika, że koszt przedłużającego się chowu został zrekompensowany w cenie sprzedaży drobiu, a w tej sytuacji koszty powyższe mają charakter kosztów niezamierzonych, nadplanowych i niewyrównanych. W innym wymiarze szkodą powoda jest niecelowy w istocie nakład pracy na kurczaki, które padły - uległy samouduszeniu się (kilka tysięcy kg). Nie zostały one sprzedane, a wobec tego w żaden sposób nie zostały odzyskane odpowiednie nakłady na ich hodowlę. Zdaniem sądu apelacyjnego w tym zakresie wartość szkody powoda można było wyliczyć na podstawie art. 322 k.p.c. Tu pod rozwagę powinno się wziąć przeprowadzone dowody na istnienie okoliczności pewnych, ale też takich, które najprawdopodobniej mogą zaistnieć.

sędzia Sądu Apelacyjnego w Warszawie

Dochodzone na podstawie art. 471 k.c. odszkodowanie za niewykonanie bądź nienależyte wykonanie umowy jest świadczeniem mającym powetować szkodę spowodowaną niewłaściwym działaniem bądź zaniechaniem dłużnika. Zgodnie z orzecznictwem określenie właściwych zasad obliczania odszkodowania należy do sądu. Przepis art. 322 k.p.c. pozwala sądowi ustalić wysokość szkody i zasądzić odpowiednią sumę na podstawie własnej oceny, opartej na rozważeniu wszystkich okoliczności - gdy fakt poniesienia szkody jest bezsporny, a ścisłe ustalenie jej wysokości na podstawie materiału dowodowego zaoferowanego przez powoda do oceny sądu jest niemożliwe.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.