Wierzyciel na dwa sposoby może dochodzić swoich roszczeń
Jeżeli przedmiotem świadczenia jest określona ilość rzeczy oznaczonych tylko co do gatunku, to w razie zwłoki dłużnika wierzyciel może nabyć na jego koszt taką samą ilość rzeczy tego samego gatunku albo żądać zapłaty ich wartości. Ale o tym, czy obie możliwości wchodzą w grę, decyduje treść umowy.
Spółka C. Polska zawarła w 2006 r. z Małgorzatą W. umowy, w których Małgorzata W. zobowiązała się sprzedać określoną ilość żyta konsumpcyjnego po określonej cenie. Towar miał być wydany między 15 lipca a 15 sierpnia. W umowach zapisano, że gdyby Małgorzata W. ich nie wykonała, albo nie wykonała w całości, to spółka C. może dokonać zakupu gdzie indziej i odliczyć to od należności po obowiązującej w tym czasie cenie rynkowej. Żyto zakupiono dla spółki matki C. z Holandii. Małgorzata W. nie wykonała umowy w całości, a we wrześniu holenderska spółka wystawiła polskiej spółce 3 faktury, gdyż żyto kupiła sama gdzie indziej. Ponieważ C. Polska należność tę musiała uregulować, pozwała Małgorzatę W. o 331 tys. zł z odsetkami jako odszkodowanie z tytułu niewykonania zobowiązania. Za podstawę roszczenia podała art. 479 kodeksu cywilnego, tj. przepis, który mówi o nabyciu rzeczy na koszt dłużnika. Wynika z niego, że gdy przedmiotem świadczenia jest określona ilość rzeczy oznaczonych tylko co do gatunku, a dłużnik dopuścił się zwłoki, wierzyciel może nabyć na jego koszt taką samą ilość rzeczy oznaczonych co do gatunku albo żądać od dłużnika zapłaty. W obu wypadkach przysługuje mu roszczenie o naprawienie szkody.
Sąd I instancji oddalił powództwo. Stwierdził, że roszczenie jest nieuzasadnione, gdyż powódka nie wykazała szkody i związku przyczynowego między szkodą a działaniem pozwanej. Nie ma też zastosowania art. 479, gdyż nie wiadomo, skąd wzięła się kwota, której żąda. Spółka nie udowodnił bowiem, jaka była w tym czasie cena rynkowa żyta konsumpcyjnego. Spółka odwołała się, a sąd II instancji zmienił wyrok i zasądził 132 tys. zł z odsetkami, w pozostałej części powództwo oddalił. Z ustaleń sądu wynika, że cena żyta konsumpcyjnego wynosiła 412 zł za tonę. Sąd odliczył więc to, co powód miałaby zapłacić i stąd zasądzona kwota. Informację zaczerpnął ze strony internetowej Ministerstwa Rolnictwa, gdzie opublikowano ją w ramach Zintegrowanego Systemu Informacji Rynkowej. Chociaż ukazała się ona dzień po zamknięciu rozprawy, a sąd przyjął ją na dzień orzekania. Sąd stwierdził przy tym, że spółka złożyła w pozwie oświadczenie, iż żąda zapłaty równowartości niedostarczonego żyta, a więc dłużnik dopuścił się zwłoki.
Skargę kasacyjną od tego wyroku wniosła pozwana. Podnosiła przede wszystkim nieważność postępowania, gdyż nie miała możliwości obrony swych praw na rozprawie, bo nie znała informacji Ministerstwa Rolnictwa. Poza tym twierdziła, że w umowie zapisano, iż wykonaniem zastępczym (na koszt dłużnika) będzie zakup, więc spółka nie mogła jednostronnie odstąpić od umowy i żądać zapłaty. W odpowiedzi spółka utrzymywała, że sąd bierze pod uwagę stan na dzień wyrokowania, a nie zamknięcia rozprawy. Informacja była już wtedy znana, a opublikowanie jej na stronach internetowych należy uznać za fakt powszechnie znany, bo przecież każdy ma dostęp do internetu.
Sąd Najwyższy uchylił wyrok sądu apelacyjnego w części uwzględniającej apelację spółki i tę część przekazał do ponownego rozpoznania. W ustnym uzasadnieniu wyroku stwierdził, że gdy sąd dowiedział się o cenie żyta, trzeba było rozprawę otworzyć na nowo, bo fakt musi być znany w chwili zamknięcia rozprawy. Poza tym publikacja w internecie nie może przesądzać o tym, że informacje w niej zawarte są faktem powszechnie znanym. W ten sposób powinniśmy wiedzieć o wszystkim. Ale sąd dopuścił się jeszcze kolejnego, istotnego uchybienia. Umowa zawiera bowiem tylko jedną z form przewidzianych w art. 479 k.c. Wobec tego musi teraz dokonać wykładni umowy i ocenić czy wyłączono w niej drugą możliwość.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu