Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo cywilne

Lekarze nie wiedzą, jakie powinni mieć polisy

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Przejęcie odpowiedzialności przez szpital za szkodę wyrządzoną pacjentowi nie oznacza, że nie może on żądać pokrycia przez lekarza części roszczenia do wysokości trzykrotności jego pensji.

Od początku roku lekarze, którzy pracują w ZOZ, prowadzą indywidualną praktykę lekarską (również specjalistyczną) lub działają w ramach grupowej praktyki, muszą mieć polisę OC (limit do 100 tys. euro). Nikt nie może jej jednak kupić, bo nie ma rozporządzenia ministra finansów niezbędnego do określenia warunków umów. Powstała też wątpliwość, czy lekarze zatrudnieni na etatach w ZOZ muszą również wykupić polisy. W oficjalnej interpretacji Ministerstwo Zdrowia przypomniało, że art. 48a ustawy o zawodach lekarza i dentysty, który wprowadził ten obowiązek, nie narusza art. 120 kodeksu pracy. Stanowi on, że w razie wyrządzenia szkody osobie trzeciej, przez pracownika przy wykonywaniu obowiązków pracowniczych, zobowiązanym do naprawienia szkody jest wyłącznie pracodawca.

Ubezpieczyciele uważają jednak, że odpowiedzialność pracodawcy nie wyłącza zupełnie odpowiedzialności pracowników za szkody. Przypominają, że zgodnie z k.p. pracodawca może obciążyć ich kosztami roszczeń do trzykrotności pensji, jeśli wynikają one ze szkody wyrządzonej podczas pracy.

- Wobec poszkodowanego odpowiedzialność ponosi ZOZ, w którym zatrudniony jest lekarz na umowę o pracę lub ubezpieczyciel ZOZ - mówi Agnieszka Rosa z biura prasowego PZU. Dodaje, że ten drugi może się zwrócić z tzw. roszczeniem regresowym do lekarza odpowiedzialnego za szkodę jako osoby odpowiedzialnej za jej wyrządzenie (art. 821 k.c.).

Oznacza to, że poszkodowany otrzyma wypłatę z ZOZ lub od ubezpieczyciela, ale potem lekarz będzie musiał zwrócić część tej kwoty, ale nie więcej niż trzymiesięczne zarobki. Przyjęcie takiej interpretacji oznaczałoby, że lekarze pracujący w ZOZ powinni jednak kupić dobrowolną polisę, ale z limitem odpowiadającym trzykrotności ich pensji. Ubezpieczyciele zwracają też uwagę, że polisa (z pełnym limitem) może się przydać.

- Pojawiają się opinie, że w razie szkody wyrządzonej przez lekarza zatrudnionego w ZOZ można mówić o odpowiedzialności solidarnej z ZOZ do pełnej wysokości szkody - podkreśla Agnieszka Rosa.

Dodaje, że trudno obecnie przesądzić, czy w związku z tym poglądem będzie zmieniać się orzecznictwo sądowe. Odpowiedzialność solidarna oznacza, że poszkodowany może sobie wybrać podmiot, od którego będzie żądał odszkodowania. Mógłby więc wystąpić z roszczeniem bezpośrednio do lekarza.

Marcin Jaworski

marcin.jaworski@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.