Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo cywilne

Finansujący nie odpowiada za wady rzeczy, jeśli korzystający przyjął od niego dokumenty związane z przedmiotem leasingu

29 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Wydanie korzystającemu z rzeczy przez finansującego dokumentów związanych z tą rzeczą oznacza przeniesienie posiadania. Dotyczy to także dokumentów gwarancyjnych. Dlatego finansujący nie dopowiada za wady rzeczy.

Spółka Siemens Finanse zawarła z Andrzejem F. umowę leasingu maszyny poligraficznej, bardzo nowoczesnej i kosztownej, zakupionej przez spółkę w Czechach w spółce A. Zabezpieczeniem transakcji był weksel własny wystawiony przez Andrzeja F. i poręczony przez Natalię F. Maszyna instalowana była od początku do połowy kwietnia 2005 r. W trakcie instalowania Andrzej F. zgłaszał usterki, przyjeżdżali serwisanci. Kolejna próba uruchomienia maszyny odbyła się 27 kwietnia. Andrzej F. stwierdził wówczas, że w dalszym ciągu nie spełnia ona wymaganych parametrów, bo zrywa arkusze. Takie uwagi wpisał do protokółu, ale serwisanci go nie podpisali. Powołano więc biegłych z Politechniki Warszawskiej, którzy uznali, że maszyna jest sprawna i nie zrywa arkuszy. Mimo to Andrzej F. wezwał finansującego, czyli spółkę Siemens do odstąpienia od umowy z Czechami, ale ta stwierdziła, że nie ma do tego podstaw. Wtedy korzystający nie zapłacił kolejnej raty, na skutek czego spółka wypowiedziała mu umowę. Po zwrocie maszyny oddała ją w leasing komuś innemu, wypełniła weksel i wystąpiła o zapłatę w postępowaniu nakazowym. Sąd wydal nakaz, Andrzej F. zgłosił sprzeciw i sprawa trafiła do rozpoznania w normalnym trybie.

Sąd I instancji utrzymał nakaz. Ustalił podany wyżej stan faktyczny, stwierdził, że maszyna prawidłowo pracuje u nowego korzystającego, nie było więc podstaw do odstąpienia od umowy i ratę trzeba zapłacić. Pozwany odwołał się, a sąd II instancji oddalił jego apelację. W uzasadnieniu dodał, że maszyna była bardzo duża, a montaż skomplikowany. Pozwany przyjął ją, choć nie było protokołu odbioru. Nie miało to jednak znaczenia, bo urządzenie było sprawne. Jednak Andrzej F. chciał je uruchomić jak najszybciej, zachowywał się nerwowo, tymczasem proces uruchamiania powinien trwać kilka tygodni. Dlatego swoim zachowaniem doprowadził do wypowiedzenia umowy. Sąd ten stwierdził także, że nie było podstaw do odstąpienia przez finansującego od umowy z Czechami.

Od tego wyroku pozwany wniósł skargę kasacyjną. Podnosił m.in., że finansujący powinien odliczyć od raty, której się domaga, uzyskane korzyści, polegające na zapłaceniu wcześniejszych rat i wydaniu maszyny, która następnie została oddana kolejnemu korzystającemu. Twierdził, że finansujący nie wykonał prawidłowo zobowiązania, bo powinien wydać przedmiot przydatny, poprawnie funkcjonujący, czyli zgodny z umową. Ponieważ tak nie było, miał prawo wstrzymać się z płatnością. W odpowiedzi powód podnosił, że nie może ponosić odpowiedzialności za wady maszyny, bo wydał pozwanemu wszystkie dokumenty, w tym gwarancyjne. To pozwany nie miał doświadczenia w obsłudze takiej maszyny, nie mieli go także zatrudnieni przez niego ludzie, a maszynę próbował uruchomić pod presją czasu. Wykonywanie zaś uprawnień z gwarancji nie zdjęło z niego obowiązku wywiązania się z umowy, tj. zapłaty rat.

Sąd Najwyższy oddalił skargę. W ustnym uzasadnieniu podkreślił, że zgodnie z art. 7091 kodeksu cywilnego, umowa leasingu polega na tym, że finansujący zobowiązuje się nabyć rzecz od oznaczonego zbywcy na warunkach określonych w umowie i oddać ją korzystającemu do używania, w tym także do pobierania pożytków przez określony czas, a korzystający zobowiązuje się do płacenia w ratach uzgodnionego wynagrodzenia. Oddanie, o którym mowa, to przeniesienie przedmiotu leasingu. Takim przeniesieniem posiadania jest także wydanie dokumentów, a wynika to z art. 348 k.c. Dlatego finansujący nie odpowiada za wady rzeczy. Ponieważ nie było podstaw do odstąpienia przez finansującego od umowy ze zbywcą maszyny, co ustaliły sądy obu instancji, nie było także podstaw do zaprzestania płacenia rat. Jeśli zaś chodzi o wydanie uzyskanych korzyści, to muszą być one związane z zobowiązaniem, a nie z czynnościami przyszłymi, a taką czynnością było zawarcie umowy z kolejnym korzystającym.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.