Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Najwięcej przeterminowanych towarów sprzedają małe sklepy

1 lipca 2018

Małgorzata Kozak Przy zakupie produktów spożywczych należy czytać etykiety. Sklepy nie mogą sprzedawać przeterminowanych towarów, nawet gdy znacznie obniżą ich ceny. Konsumentowi należy się zwrot pieniędzy za produkt, który został mu sprzedany po terminie ważności

To jest absolutnie niedozwolone. Zgodnie z art. 52 ustawy z 25 sierpnia 2006 r. o bezpieczeństwie żywności i żywienia (t.j. Dz.U. z 2010 r. nr 136, poz. 914 z późn. zm.), środki spożywcze oznakowane datą minimalnej trwałości lub terminem przydatności do spożycia mogą znajdować się w obrocie do tej daty lub terminu.

To jest dozwolone, taki produkt może jeszcze w tym ostatnim dniu znajdować się w obrocie. Tak więc jest to decyzja konsumenta, czy zdecyduje się nabyć taki produkt i go natychmiast wykorzystać. Przedsiębiorca nie musi nas informować o tym, że upływ przydatności do spożycia kończy się w tym dniu, w którym konsument go zakupuje. Dlatego też dobrze jest czytać etykiety. Szczególnie należy zwracać na to uwagę przed świętami.

W 2010 r. Inspekcja Handlowa skontrolowała 110 890 partii produktów spożywczych i stwierdziła przeterminowanie w 11 390 produktów. To oznacza, że 10,3 proc. ocenianych produktów było sprzedawanych pomimo tego, że termin ich spożycia już upłynął. Z tych badań wynika, że najczęściej sprzedawane są przeterminowane mixy i margaryny do smarowania (23,4 proc. spośród skontrolowanych partii danego rodzaju poduktu), koncentraty spożywcze (20,1 proc.), przyprawy (18,3), sosy i majonezy (17,3 proc.). Inspektorzy stwierdzili również upływ terminu przetworów zbożowych i wyborów cukierniczych.

Najwięcej tego typu nieprawidłowości stwierdzono w placówkach detalicznych, czyli małych sklepikach. Najmniej natomiast w hurtowniach.

Grozi mu przede wszystkim grzywna. Inspekcja handlowa ma prawo do nakładania mandatów w wysokości od 50 do 500 zł. W zeszłym roku przedsiębiorcy otrzymali 945 mandatów na łączną kwotę 161 540 zł, w 20 przypadkach zastosowano pouczenie. Natomiast, jeżeli przedsiębiorca utrzymuje lub wprowadza do obrotu środki spożywcze po upływie terminu do spożycia w znacznej wartości, to podlega karze aresztu, ograniczenia wartości lub karze grzywny. Tak więc, jeżeli w sklepie znajduje się bardzo dużo produktów przeterminowanych, to inspektor ma obowiązek skierować zawiadomienie do prokuratury. O karze w takim przypadku będzie decydował sąd.

W takiej sytuacji należy od razu wrócić do sklepu i zażądać zwrotu pieniędzy. Aby ułatwić proces reklamacyjny należy pamiętać o zachowaniu paragonu. Stanowi on bowiem dowód zakupu. Konsument może także zawiadomić o tym fakcie wojewódzki inspektorat inspekcji handlowej.

Jeżeli płaciliśmy za zakupy kartą płatniczą czy kredytową, to możemy próbować złożyć reklamację na podstawie wyciągu z karty. Natomiast paragon to najprostszy sposób udowodnienia przedsiębiorcy faktu dokonania zakupu w danej placówce jest najbardziej uznawanym przez przedsiębiorców dowodem, że rzeczywiście dokonaliśmy u niego zakupu przeterminowanego produktu.

Oczywiście, że nie. Warto jednak pamiętać, że w przypadku produktów spożywczych mamy prawo reklamować je w ciągu trzech dni od otwarcia opakowania, jeżeli produkt jest opatrzony terminem przydatności do spożycia lub datą minimalnej trwałości (np. jogurty, kefiry). Natomiast jeżeli kupujemy produkty luzem (np. makarony na wagę, mięso, wędliny), mamy prawo je reklamować w ciągu trzech dni od daty sprzedaży.

Możemy zwrócić się do Inspekcji Handlowej, powiatowego lub miejskiego rzecznika praw konsumentów lub organizacji konsumenckich.

@RY1@i02/2011/244/i02.2011.244.183000200.802.jpg@RY2@

Fot. materiały prasowe

Małgorzata Kozak, wiceprezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów

Rozmawiała Małgorzata Kryszkiewicz

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.