Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo cywilne

Rezygnacja z aktywnego poszukiwania pracy może obniżyć wysokość renty

25 sierpnia 2011
Ten tekst przeczytasz w 117 minut

Pracownikowi, który uległ wypadkowi przy pracy, przysługują przede wszystkim świadczenia z ubezpieczeń społecznych - jednorazowe odszkodowanie i renta z tytułu niezdolności do pracy. Świadczenia te mogą jednak nie zapewnić pełnego pokrycia szkody. Naprawienia pozostałej części można on żądać od pracodawcy na podstawie przepisów kodeksu cywilnego

Szkoda powstająca wskutek wypadku przy pracy może polegać na zmniejszeniu dochodów poszkodowanego w wyniku stwierdzenia jego całkowitej lub częściowej niezdolności do pracy w związku z wypadkiem przy pracy. Może ona zostać skompensowana przez rentę wyrównawczą (uzupełniającą). Chodzi o zrównanie sytuacji finansowej poszkodowanego z sytuacją hipotetyczną, w której znajdowałby się, gdyby nie skutki wypadku przy pracy. Szkoda pracownika musi mieć walor realny, nie zaś tylko teoretyczny, a to sprawia, że sama tylko utrata zdrowia i ewentualność poniesienia w związku z tym przez poszkodowanego uszczerbku majątkowego nie jest wystarczająca dla przyjęcia, że zasadne jest żądanie renty. Konieczna jest rzeczywista utrata zdolności zarobkowania i widoków na przyszłość, a także rzeczywiste zwiększenie się potrzeb poszkodowanego jako następstwo wywołania uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia wskutek wypadku (wyrok SN z 7 maja 1998 r., III CKU 18/98, Prok.i Pr.-wkł. 1998/11-12/35).

Zasadą jest, że podstawę do ustalenia wysokości renty uzupełniającej stanowi różnica pomiędzy zarobkami, które poszkodowany pracownik otrzymywałby, gdyby nie wypadek przy pracy (z ewentualnym uwzględnieniem wzrostu tych zarobków i możliwości awansowania na wyższe stanowisko), a aktualnymi dochodami pracownika - najczęściej rentą z ubezpieczenia społecznego z tytułu częściowej lub całkowitej niezdolności do pracy. Ustalenie wysokości renty wyrównawczej nie polega jednak tylko na matematycznym porównaniu wysokości dotychczasowych i aktualnych dochodów poszkodowanego w wypadku pracownika. W art. 444 par. 2 k.c. mówi się bowiem o rencie "odpowiedniej", a zatem określając jej wysokość, sąd uwzględnia okoliczności konkretnej sprawy.

Trzeba pamiętać, ze poszkodowanemu pracownikowi renta może przysługiwać nie tylko w przypadku zmniejszenia wskutek wypadku dochodów, ale także wówczas, gdy wskutek uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia wywołanego takim wypadkiem zwiększyły się potrzeby pracownika lub zmniejszyły się widoki powodzenia na przyszłość. Każda z tych przesłanek może być podstawą samodzielnego roszczenia pracownika o rentę, chociaż najczęściej ma miejsce utrata (choćby częściowa) zdolności do pracy zarobkowej.

Zwiększone potrzeby to konieczność pokrycia kosztów związanych z zapewnieniem poszkodowanemu stałej lub doraźnej opieki, kosztów zmiany warunków bytowych (środki lokomocji, mieszkanie - wyrok SN z 13 października 1976 r., I CR 487/76, niepublikowany), zmiany diety itp.

Zmniejszenie widoków powodzenia na przyszłość ma natomiast miejsce, gdy poszkodowany, wskutek uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia, pozbawiony zostaje szans na osiągnięcie sukcesu zawodowego, ponieważ utracił sprawność fizyczną lub pogorszeniu uległ jego wygląd, a cechy te były istotne dla rozwoju jego kariery.

Jeśli poszkodowany domaga się renty uzupełniającej nie tylko na bieżąco, ale również za okres przed wniesieniem pozwu, wówczas w praktyce sądy za okres do wniesienia pozwu zasadzają skapitalizowaną rentę uzupełniającą (jedną łączną kwotę), a następnie kwoty (raty) renty za poszczególne miesiące od dnia wniesienia pozwu do dnia wydania wyroku przez sąd i na przyszłość, płatne do określonego dnia miesiąca z ustawowymi odsetkami w przypadku opóźnienia w płatności którejkolwiek z rat renty.

W przypadku utraty zdolności do wykonywania jakiejkolwiek pracy (całkowitej niezdolności do pracy) pracownik może uzyskać rentę w wysokości zarobków, jakie - w normalnym toku zdarzeń - uzyskałby, gdyby był zdolny do pracy (gdyby nie uległ wypadkowi przy pracy).

W przypadku utraty zdolności do pracy zgodnej z kwalifikacjami, przy zachowaniu zdolności do pracy niewymagającej pełnej sprawności (częściowa niezdolność do pracy), podstawę do ustalenia renty uzupełniającej przyznaje się w wysokości różnicy między zarobkami uzyskiwanymi na dotychczasowym stanowisku a zarobkami, jakie poszkodowany może uzyskać, wykorzystując ograniczoną zdolność do pracy (ustalając utracone zarobki, należy pomniejszyć je o dochody, jakie poszkodowany uzyskuje lub uzyskałby, wykorzystując ograniczoną zdolność do pracy).

W przypadku częściowej niezdolności do pracy ograniczone możliwości zarobkowe uwzględnia się niezależnie od tego, czy poszkodowany z nich korzysta, czy też nie. Nie są także istotne przyczyny, dla których nie podejmuje on zatrudnienia, mogą to być przyczyny od niego niezależne, jeżeli nie leżą po stronie sprawcy szkody.

W wyroku z 5 września 2001 r., (II UKN 534/00, OSNP 2003/11/274) Sąd Najwyższy stwierdził, że podstawę ustalenia wysokości renty wyrównawczej, jeżeli wypadek przy pracy nie spowodował całkowitej niezdolności do pracy, a jedynie ograniczenie możliwości zarobkowych pracownika, stanowi wysokość spodziewanego wynagrodzenia, pomniejszonego o wynagrodzenie, które pracownik może uzyskać, wykorzystując ograniczoną zdolność do pracy, bez względu na aktualną sytuację na rynku pracy.

Inaczej wypowiedział się SN w wyroku z 27 stycznia 2011 r. (I PK 165/10, LEX nr 786797), uznając, że podstawą ustalania renty w konkretnym przypadku powinna być także realna sytuacja na rynku pracy, a więc faktyczne możliwości znalezienia zatrudnienia przez poszkodowanego z ograniczoną zdolnością do pracy, o ile oczywiście poszukuje on pracy. Jeżeli możliwości te są minimalne, to sama teoretyczna tylko fizyczna zdolność podjęcia pracy w znacząco ograniczonym zakresie nie powinna być przeszkodą do zasądzenia pełnej renty w wysokości utraconych zarobków. W uzasadnieniu tego wyroku SN wskazał, że wprawdzie hipotetycznie pracownik wskutek wypadku może mieć tylko ograniczoną zdolność zarobkowania, ale powszechnie wiadomo, że osoby częściowo zdolne do pracy są wykluczane z rynku pracy.

Pracownik wskutek wypadku przy pracy utracił zdolność do wykonywania jakiejkolwiek pracy. Jego aktualnym i jedynym źródłem utrzymania jest renta z ubezpieczenia społecznego (z tytułu całkowitej niezdolności do pracy spowodowanej wypadkiem przy pracy) w wysokości 1600 zł netto miesięcznie. Przed wypadkiem pracownik ten osiągał wynagrodzenie miesięczne netto w wysokości 2500 zł. Wysokość miesięcznej renty uzupełniającej tego pracownika może zostać ustalona na poziomie 900 zł.

Przyjmuje się powszechnie, że szkoda powinna być oceniana nie abstrakcyjnie (procent niezdolności do pracy), ale konkretnie przez określenie gospodarczych następstw danego wypadku.

Trudności w oznaczeniu rozmiarów szkody związanej z utratą zdolności do pracy wynikają zatem nie tylko z dynamicznego charakteru każdej szkody na osobie, ale także ze stałej zmiany stosunków społeczno-gospodarczych, które nie pozostają bez wpływu na wysokość renty zasądzanej na rzecz poszkodowanego, szczególnie wówczas, gdy utracił on częściowo zdolność do pracy.

Ocena tych kwestii wymaga uwzględnienia, że z jednej strony poszkodowany obowiązany jest do wykorzystania uszczuplonej zdolności do pracy i nie może uchylać się od podejmowania oferowanego mu zatrudnienia. Powinien dostosować się do zmienionych warunków, podjąć także pracę niżej kwalifikowaną i poszukiwać jej, wykorzystując dostępne instrumenty rynku pracy, wspierające zatrudnienie.

Brak aktywnego poszukiwania pracy może być oceniony jako przyczynienie się poszkodowanego do powstania szkody (art. 362 k.c.) i prowadzić do obniżenia renty. Z drugiej strony należy wziąć pod uwagę, że podaż i popyt na pracę nie pozostaje bez wpływu na ocenę możliwości poszkodowanego pracownika, szczególnie w sytuacji, gdy pracy poszukuje.

Pracownik ma ustaloną częściową niezdolność do pracy wskutek wypadku przy pracy i otrzymuje z tego tytułu rentę w wysokości 1600 zł netto miesięcznie. Pracownik złożył w sądzie pracy pozew o zasądzenie od byłego pracodawcy renty wyrównawczej, powołując się na brak możliwości podjęcia jakiejkolwiek pracy ze względu na stan zdrowia. W toku postępowania sąd pracy dopuścił dowód z opinii biegłego z zakresu medycyny pracy, z której wynika, że powód może wykonywać w wymiarze połowy etatu pracę nieobciążającą kręgosłup. Sąd pracy ustalił, że pracownik w ogóle nie poszukiwał pracy, choć wykorzystując zachowane możliwości zarobkowe może osiągnąć co najmniej połowę najniższego wynagrodzenia netto, a zatem miesięcznie kwotę ok. 500 zł. Ustalono także, że aktualne średnie wynagrodzenie na stanowisku, które powód zajmował przed wypadkiem, wynosi 3000 zł netto. Sąd przyjął, że podstawę do ustalenia miesięcznej renty wyrównawczej stanowić będzie różnica między zarobkami uzyskiwanymi na dotychczasowym stanowisku powoda (3000 zł) a dochodem w postaci renty z ubezpieczenia społecznego (1600 zł) i zarobkami, jakie poszkodowany mógłby uzyskać, wykorzystując ograniczoną zdolność do pracy (500 zł). W tym wypadku miesięczna renta wyrównawcza może być ustalona na poziomie ok. 900 zł.

W praktyce hipotetyczne (gdyby nie wypadek) zarobki poszkodowanego ustala się na podstawie wynagrodzeń pracowników aktualnie zatrudnionych u danego pracodawcy na takim samym stanowisku, które zajmował poszkodowany przed wypadkiem. Uwzględnia się przy tym pracowników o podobnych - do poszkodowanego - stażu pracy i kwalifikacjach (tzw. pracownicy porównywalni).

Zdarza się czasami, że stanowisko, które zajmował poszkodowany pracownik, uległo likwidacji. Wówczas ustalenie wysokości renty wyrównawczej może nastąpić według hipotetycznych zarobków osiąganych na stanowisku najbardziej zbliżonym do tego, jakie pracownik zajmował w chwili wypadku.

Ustalając dla potrzeb określenia renty wyrównawczej zarobki hipotetyczne (jakie uprawniony mógłby osiągnąć, gdyby nie wypadek przy pracy), trzeba uwzględnić zarobki najbardziej realne do osiągnięcia przez pracownika. Przy braku szczególnych okoliczności (które powinien wykazać pracownik domagający się renty wyrównawczej - art. 6 k.c.) z reguły nie ma podstaw do uwzględniania zarobków najwyższych. Jak stwierdził bowiem Sąd Najwyższy w wyroku z 6 czerwca 2002 r.(I CKN 693/00, LEX nr 55257), teoretyczna możliwość zatrudnienia w placówkach oferujących najwyższe zarobki, nie jest wystarczająca do przyjęcia, że poszkodowany rzeczywiście byłby w takiej placówce zatrudniony.

Renta uzupełniająca ma kompensować nie tylko szkodę już doznaną - za okres wsteczny przed ustaleniem jej wysokości, lecz także szkodę przyszłą. Wymaga to określenia poziomu hipotetycznych dochodów i prognozowanych dochodów faktycznych poszkodowanego, tak by ustalona wysokość renty powodowała zbliżenie sytuacji materialnej poszkodowanego do tej, w jakiej pozostawałby gdyby nie utracił - wskutek wypadku przy pracy - możliwości zarobkowych (lub gdyby takie możliwości nie zostały mu ograniczone). Nie musi być to sytuacja identyczna, co znajduje wyraz w użytym w art. 444 par. 2 k.c. określeniu "odpowiednia renta".

Celem określenia hipotetycznych (gdyby nie wypadek przy pracy) dochodów poszkodowanego należy - oprócz stałego wynagrodzenia określonego stawką miesięczną - brać także pod uwagę utraconą możliwość zwiększenia zarobków z tytułu pracy w porze nocnej, w święta i w warunkach szkodliwych (wyrok SN z 23 czerwca 1999 r., II UKN 508/98, OSNP 2000/17/665). W niektórych sytuacjach należałoby wziąć również pod uwagę wynagrodzenie pracownika, które uzyskiwał, za pracę w godzinach nadliczbowych, szczególnie jeśli praca w takich godzinach miała charakter stały i decydowała o przeciętnej wysokości uzyskiwanego przez niego wynagrodzenia. W wyroku z 7 czerwca 1974 r. (I CR 423/74, OSNC 1975/5/83) Sąd Najwyższy uznał natomiast, że diety pokrywają zwiększone koszty utrzymania i pobytu pracownika w podróży służbowej (poza miejscem pracy), na ten cel są przeznaczone i stosownie do tego określone co do wysokości. Ulegają one zatem w czasie podróży zużyciu i tym samym nie mogą stanowić utraconego zarobku pracownika, zarobku podlegającego wyrównaniu przez przyznanie renty uzupełniającej. Możliwość zaoszczędzenia w podróży służbowej niektórych wydatków, pokrywanych z diet, zgodnie z ich przeznaczeniem, również nie stanowi utraconego zarobku, a tym samym szkody, która podlegałaby naprawieniu.

Renta o charakterze odszkodowawczym (taki charakter ma renta uzupełniająca) nie jest przychodem ze stosunku pracy. Wynika to z art. 21 ust. 1 pkt 3, 3b i 3c ustawy z 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (t.j. Dz.U. z 2010 r. nr 51, poz. 307 z późn. zm.). Zgodnie z tymi przepisami wolne od podatku dochodowego są m.in.:

otrzymane odszkodowania lub zadośćuczynienia, jeżeli ich wysokość lub zasady ustalania wynikają wprost z przepisów odrębnych ustaw lub przepisów wykonawczych wydanych na podstawie tych ustaw,

inne odszkodowania lub zadośćuczynienia otrzymane na podstawie wyroku lub ugody sądowej do wysokości określonej w tym wyroku lub tej ugodzie oraz odszkodowania w postaci renty otrzymane na podstawie przepisów prawa cywilnego w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia przez poszkodowanego, który utracił całkowicie lub częściowo zdolność do pracy zarobkowej, albo jeżeli zwiększyły się jego potrzeby lub zmniejszyły widoki powodzenia na przyszłość.

Renta uzupełniająca z tytułu wypadku zasądzona na rzecz pracownika na podstawie art. 444 par. 2 k.c. mieści się w wśród wolnych od podatku dochodowego świadczeń ujętych w art. 21 ust. 1 pkt 3c ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych. Ma to istotne znaczenie także z punktu widzenia sposobu ustalania rent uzupełniających przez sądy pracy. W tym zakresie wypowiedział się SN w wyroku z 23 listopada 2010 r. (I PK 47/10, LEX nr 707403), wskazując, że rentę odszkodowawczą (regulowaną przepisami kodeksu cywilnego) wylicza się w wartościach netto (bez uwzględnienia tej części potencjalnych dochodów, którą należałoby potraktować jako zaliczkę na podatek dochodowy oraz składkę na ubezpieczenia społeczne, ponieważ odszkodowanie cywilne nie jest przychodem podlegającym opodatkowaniu podatkiem dochodowym od osób fizycznych ani oskładkowaniu składkami na ubezpieczenia społeczne).

Pracodawca nie powinien ponosić ciężaru kompensowania szkody w zakresie, w jakim spowodowanie uszczerbku przypisać można pracownikowi. Zgodnie bowiem z art. 362 k.p.c. jeżeli poszkodowany przyczynił się do powstania lub zwiększenia szkody, obowiązek jej naprawienia ulega odpowiedniemu zmniejszeniu stosownie do okoliczności, a zwłaszcza do stopnia winy obu stron.

Przyczynieniem się poszkodowanego pracownika do powstania szkody będzie każde jego zachowanie pozostające w normalnym związku przyczynowym ze szkodą, za którą ponosi odpowiedzialność pracodawca. Przy czym o przyczynieniu się można mówić wyłącznie w przypadku, gdy jego określone zachowanie pozostaje w normalnym związku przyczynowym ze szkodą, a nie w jakimkolwiek innym powiązaniu przyczynowym. Innymi słowy - zachowanie się poszkodowanego musi stanowić adekwatną współprzyczynę powstania szkody lub jej zwiększenia.

Wysokość renty uzupełniającej w przypadku przyczynienia się poszkodowanego do powstania szkody najczęściej ustala się przez odjęcie od kwoty, stanowiącej każdomiesięczne przeciętne zarobki, które mógłby uzyskać poszkodowany, korzyści uzyskanej przez powoda w postaci comiesięcznej renty z ZUS, a następnie zmniejszenie tej różnicy o część odpowiadającą przyczynieniu się poszkodowanego (np. o 1/2). W zakresie sposobu ustalania wysokości renty uzupełniającej w przypadku przyczynienia się poszkodowanego do powstania szkody istotne stanowisko zajął Sąd Najwyższy w wyroku z 14 października 2004 r. (I UK 4/04, OSNP 2005/19/306). W sprawie, w której zapadło to rozstrzygnięcie ustalone zostało, że poszkodowany pracownik - ze względu na stwierdzone u niego schorzenia samoistne - w 2/3 przyczynił się do powstania szkody w postaci utraconych zarobków związanych z niezdolnością do pracy. Chodziło o kolejność dokonywania operacji rachunkowych uwzględniających to przyczynienie. Pierwszy sposób - przyjęty przez sąd okręgowy - polegał na tym, że na podstawie utraconych (100 proc.) zarobków pracownika (powoda) ustalono 1/3 ich części, jako szkodę obciążającą pozwanego pracodawcę, a następnie porównano ją z dochodem powoda w postaci renty z ubezpieczenia społecznego. Taka kolejność operacji matematycznych jest niekorzystna dla poszkodowanego pracownika. W niektórych przypadkach może nawet powodować stwierdzenie po jego stronie braku szkody i w konsekwencji odmowę przyznania renty wyrównawczej. Sąd Najwyższy opowiedział się w tej sprawie za inną kolejnością operacji rachunkowych. Uznał bowiem za właściwe ustalenie odszkodowania, tj. renty wyrównawczej, przez odjęcie od kwoty, która stanowi każdomiesięczne przeciętne zarobki tzw. pracowników porównywalnych, korzyści uzyskanej przez powoda w postaci comiesięcznej renty z ZUS, a następnie zmniejszenie tej różnicy o część odpowiadającą przyczynieniu się powoda (tj. 2/3).

Sąd Najwyższy wskazał, że o zastosowaniu jednego z przedstawionych wyżej sposobów ustalania odszkodowania decyduje konkretny stan faktyczny. Wprawdzie regułą jest, że po ustaleniu odszkodowania następuje jego zmniejszenie w związku z przyczynieniem się poszkodowanego do powstania szkody, a następnie od tak ustalonej kwoty odlicza się korzyści uzyskane przez poszkodowanego, jednak są sytuacje, w których powinien być zastosowany drugi sposób. Dzieje się tak przede wszystkim wówczas, gdy uzyskana przez poszkodowanego korzyść podlegająca zaliczeniu na poczet szkody należy się poszkodowanemu bez względu na to, czy przyczynił się on do jej powstania, czy tez nie.

Pracownik mający ustaloną częściową niezdolność do pracy domaga się od pracodawcy renty uzupełniającej. W toku postępowania przez sądem pracy okazało się, że pracodawca po wypadku kilkakrotnie składał temu pracownikowi propozycję pracy na stanowisku dozorcy, którą pracownik mógł - przy uwzględnieniu stanu zdrowia - wykonywać. Pracownik odmówił, nie podając żadnych przyczyn. Sąd pracy uznał, że nieuzasadniona odmowa przyjęcia takiej oferty pozwala zmniejszyć wysokość renty pracownika o wysokość zarobków, które poszkodowany uzyskałby w wyniku takiego zatrudnienia.

Trzeba zaznaczyć, że odpowiedzialny za wypadek pracodawca nie może żądać od poszkodowanego pracownika, aby ten poddał się leczeniu w celu usunięcia skutków uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia i przywrócił w ten sposób zdolność do pracy. Natomiast istnieje podstawa do ograniczenia odpowiedzialności pracodawcy (zmniejszenia renty wyrównawczej), jeżeli poszkodowany swoją odmową terapii przyczynia się do poszerzenia zakresu niezdolności do pracy, a leczenie nie wiąże się z poważnym ryzykiem dla niego (np. za niebezpieczne uznaje się zabiegi o charakterze inwazyjnym dla organizmu). Przy ocenie zachowania poszkodowanego trzeba uwzględnić zarówno wskazania medyczne co do sposobu leczenia danego przypadku, jak i względy osobiste, określające sytuację poszkodowanego.

Wysokość renty uzupełniającej pracownika może zostać zmniejszona także na podstawie art. 440 k.c. Stanowi on, że w stosunkach między osobami fizycznymi zakres obowiązku naprawienia szkody może być stosownie do okoliczności ograniczony, jeżeli ze względu na stan majątkowy poszkodowanego lub osoby odpowiedzialnej za szkodę wymagają takiego ograniczenia zasady współżycia społecznego. Przepis ten daje zatem podstawę do miarkowania renty uzupełniającej przez sąd. Bierze on wówczas pod uwagę wszelkie okoliczności sprawy, przede wszystkim stan majątkowy zarówno poszkodowanego pracownika, jak i zobowiązanego pracodawcy, wysokość żądanej renty i odnosi je do klauzuli generalnej zasad współżycia społecznego.

@RY1@i02/2011/164/i02.2011.164.209.0004.001.jpg@RY2@

Andrzej Marek

Andrzej Marek

sędzia Sądu Okręgowego w Legnicy

Art. 6 ustawy z 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (t.j. Dz.U. z 2009 r. nr 167, poz. 1322 z późn. zm.).

Art. 362, 444 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (Dz.U. nr16, poz. 93 z późn. zm).

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.