Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo cywilne

Po co przedsiębiorcy sąd polubowny

28 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 7 minut

Arbitraż ma zarówno wielu entuzjastów, jak i spore grono osób patrzących nań z pobłażliwym uśmieszkiem. Czym jest i czy może się przydać w działalności gospodarczej? Moim zdaniem może i powinien - choć z góry przyznaję się, że piszę z pozycji entuzjasty, a nie sceptyka. A zatem: cóż to takiego ten arbitraż? Najkrócej mówiąc, sądownictwo arbitrażowe (zwane też często polubownym) to sposób rozstrzygania sporów prawnych. Czasem mówi się też o nim "sądownictwo prywatne" i chyba coś w tym jest. Chodzi o to, że strony same wybierają sobie tych, którzy im spór rozstrzygną (czyli arbitrów). Przedsiębiorców nikt do arbitrażu nie zmusza, ale jeśli już arbitrzy sprawę rozstrzygną, to orzeczenie ich ma skutki właściwie takie same jak wyrok sądu państwowego. A arbitrem może być osoba zupełnie z sądownictwem nie związana, ale za to prawa albo będąca fachowcem w sprawie, o którą toczy się spór. Fakt, ma to wszystko swoje wady, ale generalnie idea jest piękna i godna uwagi. Nie tylko w wielkich sprawach o milionowe inwestycje, ale także w tych mniejszych. Oczywiście diabeł tkwi w szczegółach. Skok w postępowanie arbitrażowe bez znającego się na tym prawnika może się skończyć impasem, o przegraniu sprawy nie wspominając.

Aby do arbitrażu doszło, konieczne jest porozumienie stron - czy to już po tym, jak do sporu dojdzie, czy to wcześniej. Zwane jest ono rozmaicie - umową arbitrażową, zapisem na sąd polubowny, klauzulą arbitrażową itp. W ten sposób strony sporu wyłączają kompetencję sądów powszechnych do jego rozstrzygnięcia i przekazują ją osobie albo osobom prywatnym. Wyznaczone w ten sposób grono nosi miano sądu polubownego albo sądu czy trybunału arbitrażowego. Nie musi być to jakiś długi kontrakt z dużą liczbą paragrafów. Czasem wystarczy jedno zdanie w rodzaju "Spory wynikające z niniejszej umowy będzie rozstrzygał sąd polubowny w X". Odradzam mechaniczne kopiowanie rozwiązań znalezionych w internecie czy mądrych książkach. Klauzula, choć na ogół nie jest długa, powinna być dopasowana do konkretnych okoliczności - rodzaju transakcji, kontrahentów itd. To taki garnitur, który najlepiej uszyć na miarę, bo potem może się okazać tu i ówdzie za ciasny.

Arbitraż w rozumieniu prawa polskiego ma zarówno cechy zbliżające go do sądownictwa powszechnego, jak i kilka istotnych odmienności. Wśród podobieństw wymieniłbym to, iż wyrok sądu polubownego wywołuje - po zaakceptowaniu go przez właściwy sąd powszechny - skutki tożsame z wyrokiem sądu państwowego, równość stron, kontradyktoryjność (a więc cechę postępowania polegającą na tym, że to strony spierają się przed sądem, ten zaś jedynie przyznaje jednej z nich rację) oraz dyspozycyjność (tj. taki model postępowania, w którym strony same decydują, czy z przysługujących im uprawnień procesowych skorzystać, jakie argumenty podnosić i czy w ogóle bronić swoich racji). Z kolei wśród różnic warto wspomnieć o wpływie stron na skład gremium władnego rozpoznać spór (kierując sprawę do sądu powód nie wyznacza sędziów ją rozpoznających, w arbitrażu - wręcz przeciwnie), możliwość rezygnacji z zastosowania w postępowaniu przepisów procedury cywilnej (mają do tego prawo strony, a jeśli nic w tym zakresie nie postanowiły - także trybunał arbitrażowy), dopuszczalność oparcia orzeczenia na poczuciu sprawiedliwości sędziego oraz dobrowolność polegającą na tym, iż na arbitraż muszą się zgodzić wszystkie strony sporu, podczas gdy do wszczęcia sprawy przed sądem powszechnym wystarczy, że zażąda tego jedna. Do rozstrzygnięcia przez sąd polubowny kwalifikuje się każdy w zasadzie spór o prawo nadający się do ugody sądowej. Od reguły tej jest zaledwie kilka wyjątków. Zapis na sąd polubowny nie powinien dotyczyć np. sporów o alimenty, sporów pracowniczych nieistniejących jeszcze w chwili dokonywania zapisu czy sporów o prawa, wobec których przepisy przewidziały szczególny tryb orzekania.

@RY1@i02/2011/138/i02.2011.138.210.002a.001.jpg@RY2@

Paweł Wrześniewski, adwokat

Paweł Wrześniewski

adwokat

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.