Spółdzielnie mnożą koszty, żeby zarobić
PRAWO MIESZKANIOWE - Zgodnie z prawem spółdzielnie nie mogą odnosić korzyści majątkowych kosztem swoich członków. Niektóre jednak próbują to robić
Jeden z członków Spółdzielni Budowlano-Mieszkaniowej Torwar w Warszawie złożył wniosek o przekształcenie mieszkania własnościowego. Spółdzielnia odpowiedziała, że nie podpisze umowy, dopóki nie pokryje on kosztów sporządzenia dokumentacji projektowej lokalu. Spółdzielca nie zgodził się na obciążenie dodatkowymi kosztami. Argumentował, że nie wynikają one z przepisów ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych.
- Aktualna dokumentacja projektowa jest niezbędna do otrzymania urzędowych zaświadczeń, których z kolei wymaga od nas notariusz. Nie możemy obciążyć takimi kosztami pozostałych członków spółdzielni - tłumaczy Barbara Molenda, wiceprezes SMB Torwar.
Od ponad trzech lat (czyli od chwili, kiedy pojawiła się możliwość wykupienia lokalu za symboliczną złotówkę) przekształcenia praw do mieszkań budzą nieustające emocje wśród spółdzielców. Z ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych wynika, że zarząd musi zawrzeć z członkiem umowę o wyodrębnienie spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu po spłacie przypadających na niego zobowiązań związanych z jego budową, a także po uregulowaniu opłat eksploatacyjnych lub innych związanych z utrzymaniem nieruchomości. Spółdzielca musi też zapłacić za notariusza i pokryć koszty postępowania wieczystoksięgowego.
W trakcie realizacji wniosku o przekształcenie powstają dodatkowe koszty. Niektóre spółdzielnie obciążają nimi osoby zainteresowane przekształceniem mieszkania.
Profesor Henryk Cioch z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego uważa, że takie działania spółdzielni są uzasadnione pod warunkiem, że nie przekraczają pewnych granic.
- Spółdzielnia nie może się bogacić kosztem członków, ale nie może też do nich dopłacać - argumentuje profesor.
Lokator powinien więc pokryć wszystkie konieczne koszty poniesione przez spółdzielnię w związku z przekształceniem lokalu. Nie można ich jednak bezpodstawnie mnożyć.
- Absurdem byłoby na przykład sporządzanie nowej dokumentacji technicznej każdego lokalu - tłumaczy prof. Henryk Cioch.
W takiej sytuacji spółdzielca mógłby odmówić płacenia.
Adam Makosz
adam.makosz@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu