Dziennik Gazeta Prawana logo

Gwarancja nie gwarantuje zapłaty

8 lutego 2011

Branża budowlana powinna obecnie mieć się dobrze. W toku jest wyjątkowo dużo inwestycji infrastrukturalnych, szczególnie tych dofinansowywanych przez UE. Nie wszystkie firmy budowlane mają jednak powody do zadowolenia. Sporo z nich - szczególnie tych mniejszych - ma poważne problemy finansowe, które często kończą się upadłościami. Dotyczy to przede wszystkim wykonawców lub dostawców, którzy znajdują się przy końcu łańcucha uczestników procesu inwestycyjnego. Zatory płatnicze inwestora i generalnego wykonawcy generują coraz to większe zapaści płatnicze u ich dostawców i podwykonawców. Owe zjawiska skłoniły ustawodawcę do wdrożenia rozwiązań prawnych, dających podwykonawcom instrument w postaci gwarancji zapłaty, wzmacniający ich prawa i zabezpieczający ich roszczenia.

Nowelą do kodeksu cywilnego z 8 stycznia 2010 r., która weszła w życie 16 kwietnia 2010 r., wprowadzono nowe przepisy (6491 - 6495 k.c.). Stanowią one modyfikację rozwiązań znanych już z ustawy z 2003 r. o gwarancji zapłaty za roboty budowlane. Na ich podstawie wykonawca może w każdym czasie żądać od inwestora wystawienia na jego rzecz gwarancji zapłaty do wysokości ewentualnego roszczenia z tytułu wynagrodzenia wynikającego z umowy oraz robót dodatkowych lub koniecznych do wykonania umowy, uzgodnionych pisemnie z inwestorem. Gwarancją zapłaty jest gwarancja bankowa lub ubezpieczeniowa, a także akredytywa bankowa lub poręczenie banku udzielone na zlecenie inwestora. Istotne jest przy tym to, że prawa wykonawcy do żądania przedłożenia mu gwarancji nie można umownie wyłączyć ani ograniczyć. Żądający gwarancji musi wyznaczyć inwestorowi termin do jej przedłożenia nie krótszy niż 45 dni. Jeżeli inwestor nie uczyni zadość żądaniu, wówczas wykonawca może skorzystać z przyznanego mu przez ustawę prawa w postaci odstąpienia od umowy. Odstąpienie na tej podstawie traktowane jest na równi z brakiem koniecznego współdziałania ze strony inwestora i jego winą. Wykonawca jest uprawniony w takim przypadku do żądania zapłaty ustalonego w umowie wynagrodzenia, po odliczeniu tego, co oszczędził z powodu niewykonania robót budowlanych.

By zapobiec reperkusjom ze strony inwestorów, do których zwrócono się o udzielenie gwarancji, zapisano w ustawie, że ewentualne odstąpienie inwestora od umowy spowodowane żądaniem wykonawcy przedstawienia gwarancji jest bezskuteczne. Reguła ta, skądinąd słuszna, w praktyce może być mało skuteczna. Znając realia i dynamikę budowy, trudno nie zgodzić się z tezą, że inwestor chcący pozbyć się wykonawcy zawsze znajdzie powód bądź pretekst do rozwiązania umowy. Nawet przed sądem nie będzie łatwo stwierdzić, czy rzeczywistą przyczyną zakończenia współpracy było żądanie gwarancji czy uchybienia ze strony wykonawcy. Wyżej opisane zasady obowiązują w stosunkach z dalszymi wykonawcami i podwykonawcami, tj. gwarancji może analogicznie żądać wykonawca od generalnego wykonawcy i podwykonawca od wykonawcy. Możliwość żądania gwarancji w oparciu o nowe przepisy mają jednak wyłącznie wykonawcy (generalni wykonawcy, podwykonawcy), którzy zawarli umowy po dniu 16 kwietnia 2010 r.

Czasami gwarancja może być wykorzystana przeciwko inwestorowi. Trzeba bowiem mieć na uwadze, że gwarancja zapłaty zwykle jest udzielana w postaci gwarancji bezwarunkowych i na pierwsze żądanie. Z gwarancji jest zatem dość łatwo skorzystać. Przy gwarancjach bezwarunkowych bank wypłaca środki, weryfikując jedynie formalne aspekty, nie wnikając, czy zapłata kwoty w określonej wysokości odpowiada rzeczywistemu roszczeniu wykonawcy. Pomiędzy stronami może jednak zaistnieć spór co do zasadności lub wysokości roszczeń związany z ew. nienależytym wykonaniem umowy przez wykonawcę, w szczególności na tle wad wykonanych robót. Teoretycznie może się więc zdarzyć, iż wykonawca otrzyma środki z banku na pełną kwotę wynagrodzenia, pomimo iż inwestor posiadał uzasadnione roszczenie o jego pomniejszenie poprzez np. potrącenie należnych kwot z naliczonymi karami umownymi.

@RY1@i02/2011/026/i02.2011.026.210.002b.001.jpg@RY2@

Małgorzata Zamorska, radca prawny, partner w warszawskiej Kancelarii bnt Neupert, Zamorska & Partnerzy

Małgorzata Zamorska

radca prawny, partner w warszawskiej Kancelarii bnt Neupert, Zamorska & Partnerzy

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.