Dziennik Gazeta Prawana logo

Swoboda satyrycznych wypowiedzi też powinna mieć granice wyznaczone przez prawo

28 czerwca 2018

Ochrona dobrego imienia to nie to samo co ochrona godności. Dobra te w postępowaniu sądowym należy odróżniać.

Dorota Rabczewska, Doda, poczuła się dotknięta słowami piosenki "Podobne przypadki" wykonywanej przez rapowy zespół Grupa Operacyjna i listem otwartym do Radosława Majdana opublikowanym przez lidera zespołu Mieszka Sibilskiego na stronie internetowej zespołu. Po wypowiedzi Dody w audycji telewizyjnej "Dzień Dobry TVN", w której poinformowała o rozwodzie z Majdanem, raper napisał do niego list otwarty, w którym gratulował rozwodu, barwnie określając piosenkarkę. W tekście piosenki użył m.in. określenia "blachara", które Dodę dotknęło najbardziej. Pozwała więc Sibilskiego o ochronę dóbr osobistych, tj. dobrego imienia i prywatności.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.