Usuwanie zatorów to nie walka z wia trakami
Przedsiębiorcy, którzy borykają się z nieuregulowanymi w terminie fakturami, mogą skorzystać z instrumentów prawnych, za pomocą których zdyscyplinują nierzetelnych kontrahentów
Przedsiębiorcy w Polsce nadal borykają się z problemem zatorów płatniczych. Tylko w lipcu odnotowano blisko 30 tys. firm zalegających względem swoich kontrahentów na kwotę 1,38 mld zł - wynika z najnowszych danych przygotowanych przez wywiadownię gospodarczą D&B Poland. Rok temu dłużników było 26 tys., a wielkość zgłoszonego długu sięgała 1,35 mld zł.
W największym stopniu za taki stan rzeczy odpowiada branża spożywcza. Choć liczy tylko 3 tys. dłużników, to zalegają oni łącznie na kwotę ponad 303 mln zł. W porównaniu z ubiegłym rokiem stanowi to wzrost o prawie 20 proc. pod względem kwoty zadłużenia. Branża spożywcza jest zresztą wśród tych, w których problem zaległości płatniczych systematycznie przybierał na sile przez cztery ostatnie lata, czyli od czasu nastania kryzysu. Firmy wpadły bowiem na pomysł, że zaleganie z płatnościami jest idealnym sposobem na finansowanie bieżącej działalności gospodarczej przy zerowym oprocentowaniu. Największe problemy mają oczywiście dostawcy, którym na czas nie płacą sieci.
W branży budowlanej w lipcu odnotowano dług na łączną kwotę ponad 244 mln zł. W porównaniu z rokiem ubiegłym to mniej o około 25 proc. Zmalała też liczba dłużników o 8 proc. do 6,5 tys.
- Firmy budowlane zdecydowanie ostrożniej podchodzą nie tylko do nowych kontrahentów, ale i kładą nacisk na sprawdzanie płatności tych, z którymi współpracują od lat. Pilnują więc wpłat i eliminują z rynku nierzetelnych płatników - wyjaśnia Tomasz Starzyk z firmy Soliditet Polska należącej do Grupy Bisnode.
Mimo spadku sytuacja nie napawa optymizmem. Z badań Euler Hermes wynika, że spośród wszystkich odnotowanych od początku roku upadłości najwięcej, bo 29 proc., dotyczy sektora budowlanego.
Jeśli chodzi o branżę, która odnotowała wręcz spektakularny wzrost zadłużenia, to jest nią sektor opakowań, w którym kwota zadłużenia w lipcu była aż o ponad 650 proc. większa niż przed rokiem i wyniosła 61 566 158. Ta branża pobiła też rekord jeśli chodzi o dłużników, których liczba wzrosła o 145 proc. do 543.
- Dostała niejako rykoszetem po tym, jak w kłopoty wpadła branża budowlana. Firmy, które dostarczają opakowania dla farb, lakierów, drzwi, notują nawet o 30 proc. mniejsze zamówienia - tłumaczy Wacław Wasiak, dyrektor biura Polskiej Izby Opakowań.
Innym sektorem, w którym pogorszyła się bardzo sytuacja, jest branża spedycyjna. Liczba dłużników wzrosła o ponad 90 proc. Tu również winę ponosi pogarszająca się koniunktura wśród firm produkcyjnych, które wydają mniej zleceń.
W jaki sposób przedsiębiorcy mogą z tym zjawiskiem walczyć?
Wezwij do zapłaty
Do działania można przystąpić po tym, kiedy zobowiązanie kontrahenta stało się wymagalne, czyli w terminie wskazanym na fakturze. Pierwszymi czynnościami, które powinien wykonać przedsiębiorca czekający na zapłatę, a więc wierzyciel, są kroki polubowne.
Najprostszym wydaje się skierowanie do dłużnika wezwania do zapłaty. Na pytanie, czy sama faktura nie pełni również roli wspomnianego dokumentu, należy odpowiedzieć negatywnie. Tej kwestii nie rozstrzygają wprost przepisy, a orzecznictwo sądów nie jest jednolite. Dlatego praktyka pokazuje, że lepiej wysłać odrębne pismo.
Powinno ono zawierać wysokość żądanej sumy, wskazanie podstawy roszczeń (stanowi je oznaczenie wystawionej wcześniej faktury) oraz sposób uregulowania należności. Można również wskazać termin, w czasie którego przedsiębiorca oczekuje realizacji zobowiązania. Jeśli jednak tego nie zrobimy, dłużnik powinien zadziałać niezwłocznie po otrzymaniu wezwania, co wynika z ustawy z 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (k.c.) (Dz.U. nr 16, poz. 93 z późn. zm.). Wśród zalet tego rozwiązania wymienia się fakt, że jest ono tanie. Jedyne koszty, jakie ponosi się w tej sytuacji, to nadanie listu poleconego na poczcie.
Co ciekawe, w związku z ubiegłoroczną, a obowiązującą od wiosny tego roku nowelizacją ustawy z 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego (Dz.U. nr 43, poz. 296 z późn. zm.) nie jest już konieczne uprzednie wezwanie do zapłaty przed skierowaniem sprawy do sądu przez przedsiębiorcę.
Sąd w akcji
Wytoczenie powództwa przeciwko nierzetelnemu kontrahentowi wymaga już większego zaangażowania, ale może okazać się również skuteczniejsze w sytuacji, gdy kontrahent nie chce współpracować.
Uruchomienie procedury cywilnej ma finalnie doprowadzić do wydania przez sąd nakazu zapłaty. W tym celu należy złożyć pozew i opłacić go. Do pisma należy dołączyć dowody potwierdzające nasze żądania, tj. wszelkie umowy z kontrahentem i wystawione faktury. Po przeanalizowaniu sprawy i przyznaniu przedsiębiorcy racji sąd wydaje wspomniany nakaz, który po nadaniu mu klauzuli wykonalności służy jako podstawa do działań komornika.
Jeśli do nich dochodzi, oznacza to sytuację niekorzystną dla dłużnika. Będzie zmuszony nie tylko uregulować samą należność, ale i zwrócić wierzycielowi poniesione przez niego koszty sądowe oraz wydatki z tytułu egzekucji.
Ściągnij odsetki
Niezależnie od tego, którą drogę egzekwowania przysługujących należności wybierze przedsiębiorca, powinien pamiętać o przysługujących mu za zwłokę dłużnika odsetkach mogących osłodzić gorycz oczekiwania na pieniądze.
Zgodnie z ogólną regulacją k.c. jeżeli dłużnik zwleka ze spełnieniem świadczenia pieniężnego, wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia, chociażby nie poniósł żadnej szkody, a opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik nie odpowiada. Co to oznacza w praktyce? Tylko tyle, że nie ma znaczenia występujące często tłumaczenie dłużników, że nie uregulowali zobowiązań, bo sami czekają na należności od swoich klientów.
Odsetki nalicza się od każdego dnia zwłoki według stopy ustalonej pomiędzy stronami w umowie albo według stawki ustawowej (obecnie 13 proc. w skali roku). Egzekwuje się je łącznie z kwotą zobowiązania i w tej samej drodze.
Pozbądź się problemu
Przedsiębiorca, który chce uniknąć przeciągającego się w czasie otrzymania pieniędzy, może skorzystać z uregulowanej w k.c. umowy przelewu wierzytelności. Instytucja ta polega na tym, że wierzyciel niejako sprzedaje na rzecz podmiotu trzeciego przysługujące mu prawo do wyegzekwowania należności od drugiej strony. Podmiot ten wchodzi w prawa i obowiązki dotychczasowego wierzyciela. Ten ostatni dostaje za dokonanie cesji odpowiednie wynagrodzenie.
Wierzyciel nie tylko szybko dostaje środki finansowe, których potrzebuje, ale i pozbywa się problemu. Minusem jest to, że w takiej sytuacji nie odzyskuje pełnej kwoty przysługującego mu długu, bo podmiot trzeci przejmuje wierzytelność poniżej jej wartości.
Dłużnik ma głos
Jak widać, więcej asów w rękawie, jeśli chodzi o zatory płatnicze, ma wierzyciel, ale to on jest bardziej poszkodowany w wyniku opisywanego zjawiska. Nie oznacza to jednak, że kontrahent, który ma w danej chwili problemy z płynnością, jedyne co może zrobić, to czekać na nieuchronne negatywne konsekwencje swojego postępowania.
Alternatywą dla bierności jest podjęcie z wierzycielem negocjacji, wskutek których zobowiązanie finansowe zostanie rozłożone na raty lub odroczeniu ulegnie termin zapłaty faktury. Prośbę o zastosowanie takiego rozwiązania można skierować na piśmie. Najlepiej, gdy dłużnik uzasadni swój wniosek, na przykład oczekiwaniem na zapłatę należności, które mu z kolei przysługują od jego klientów.
W ten sposób kontrahent zyskuje na czasie i zabezpiecza się przed skierowaniem jego sprawy do sądu, a w efekcie wszczęciem przeciwko niemu egzekucji. To opcja korzystna również dla wierzyciela, bo nie musi wikłać się w prawne spory z drugą stroną. Musi mieć jednak przekonanie, że problemy klienta są przejściowe i odroczenie płatności rzeczywiście przyniesie pożądany skutek.
@RY1@i02/2012/187/i02.2012.187.18300020e.802.jpg@RY2@
Rośnie liczba zgłoszonych dłużników
Patrycja Otto
Piotr Pieńkosz
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu