Obowiązek wydania regulacji powinien być jednoznacznie zapisany
Sąd Najwyższy orzekł, że byłym właścicielom lasów przejętych przez władze PRL i ich spadkobiercom nie przysługuje ani rekompensata za utracony majątek, ani nawet odszkodowanie za zaniechanie legislacyjne z powodu niewydania przepisów mogących być podstawą rekompensat. Zgadza się pan z takim rozstrzygnięciem?
Jak stwierdził SN, przepis art. 7 ustawy o zachowaniu narodowego charakteru strategicznych zasobów naturalnych kraju (Dz.U. z 2001 r. nr 97, poz. 1051 ze zm.), stanowiący, że rekompensata z tytułu utraty własności lasów ma być wypłacona ze środków budżetu państwa na podstawie "odrębnych przepisów", nie kreuje obowiązku wydania takich przepisów. Nie można więc państwu polskiemu zarzucić zaniechania legislacyjnego, brak więc podstaw do występowania z roszczeniami odszkodowawczymi. Powyższy wyrok wpisuje się w linię orzeczniczą wyznaczoną głównie przez sądy administracyjne. Warto zwrócić jednak uwagę na wcześniejszy, odmienny wyrok SN (I CSK 547/11). Analizując ten sam przepis, SN stwierdził wówczas, że ustawodawca postawił sobie w nim za cel zaspokojenie roszczeń byłych właścicieli. A ponieważ kwestię szczegółowego uregulowania rekompensaty ustawodawca pozostawił do uregulowania w odrębnych przepisach, to ciążył na nim obowiązek ich wydania. Ze względu na sprzeczności w orzeczeniach SN trudno więc uznać sprawę tych odszkodowań za rozstrzygniętą.
Jaka jest podstawa odszkodowania za zaniechanie legislacyjne państwa? Jak dowodzić, że zaniechanie miało miejsce?
Podstawą jest art. 4171 par. 4 kodeksu cywilnego. Główną przesłanką tej odpowiedzialności jest wykazanie, że na państwie ciążył obowiązek wydania aktu normatywnego, któremu to obowiązkowi państwo uchybiło. Udowodnienie wystąpienia tej przesłanki sprawia największe trudności. Wynika to z dość rygorystycznej linii orzeczniczej, zgodnie z którą przepis zawierający obowiązek wydania aktu powinien być jednoznaczny i wskazywać treść praw, jakie zostaną w takim akcie nadane jednostkom. Ponadto podmiot występujący z takim roszczeniem będzie musiał udowodnić, że wskutek niewydania aktu poniósł szkodę.
Jak oceniać swoją szkodę?
Szkoda będzie wyliczana na podstawie ogólnych przepisów. Najczęściej stosowana i najprostsza metoda polega na porównaniu hipotetycznego stanu majątkowego, ustalonego przy założeniu, że zaniechanie ustawodawcy nie miało miejsca, z faktycznym stanem majątkowym, będącym wynikiem wystąpienia zdarzenia wyrządzającego szkodę. Zasadniczą trudnością będzie więc ustalenie stanu majątkowego, który zaistniałby, gdyby akt normatywny został wydany. Jeżeli przepis, na podstawie którego akt miał być wydany, nie określa dostatecznie precyzyjnie praw jednostki, to określenie takiego stanu może być wręcz niemożliwe. Przykładowo gdyby art. 7 omawianej ustawy przewidywał rekompensatę na poziomie 15 proc. wartości rynkowej lasów z chwili zgłoszenia roszczenia, przewidując jedynie, iż szczegółowe zasady wypłaty zostaną określone w odrębnych przepisach, to podmioty występujące z tymi roszczeniami miałyby solidną podstawę do wyliczenia szkody. W braku precyzyjnego określenia takiej podstawy wyliczenie takie może nastręczać poważne trudności.
@RY1@i02/2012/175/i02.2012.175.18300110h.802.jpg@RY2@
Michał Kocur, radca prawny, Kancelaria Woźniak Kocur
Rozmawiała Ewa Maria Radlińska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu