Bezpieczne korzystanie z projektu tylko po przeniesieniu praw autorskich
Do utworów architektonicznych nie mają zastosowania przepisy dotyczące dozwolonego użytku już rozpowszechnionych dzieł
163 gminy w Polsce mają problemy z wybudowanymi na swoim terenie boiskami w ramach projektu rządowego "Moje boisko - Orlik 2012". Firma dysponująca prawami autorskimi żąda nawet 600 tys. zł odszkodowania za bezprawne użycie projektu od gmin, które go wykorzystały.
Jak informował niedawno DGP, projekt budowy orlików znajdował się na stronie internetowej Ministerstwa Sportu i Turystyki. Okazało się, że gminy wykorzystały go bezprawnie. W efekcie spór rozstrzygnie sąd.
Do swobodnego wykorzystywania projektu i wybudowania na jego podstawie obiektów sportowych należało bowiem zawrzeć umowę przeniesienia praw autorskich.
- Jeżeli było to wyłącznie nabycie projektu architektonicznego, to gminy mogą mieć problem - mówi Zbigniew Krüger, adwokat z kancelarii Krüger & Partnerzy.
Projekt
Ustawa z 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (t.j. Dz.U. z 2006 r. nr 90, poz. 631 z późn. zm.) określa, że przedmiotem tego prawa jest każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia. Utwór, jaki stanowi projekt, musi zatem spełniać kryteria indywidualności i twórczego charakteru.
- Jeżeli projekt wynika z zasad gry w piłkę nożną czy wyłącznie potrzeb funkcjonalnych boiska sportowego, można kwestionować jego indywidualny i twórczy charakter - mówi mec. Krüger.
Ale wskazuje, że to na gminach będzie spoczywał ciężar udowodnienia tego.
Umowa
Aby zapewnić bezpieczeństwo transakcji, należy zawrzeć umowę o przeniesienie praw autorskich. Zgodnie bowiem z art. 61 ustawy o prawie autorskim, jeżeli umowa nie zastrzega inaczej, nabycie od twórcy egzemplarza projektu architektonicznego lub architektoniczno-urbanistycznego obejmuje prawo zastosowania go tylko do jednej budowy.
- W przypadku utworów architektonicznych nie mają bowiem zastosowania przepisy dotyczące dozwolonego użytku już rozpowszechnionych utworów - wskazuje mec. Zbigniew Krüger.
Umowa przenosząca prawa autorskie jest dużo korzystniejsza dla nabywcy niż umowa licencyjna, która upoważnia jedynie do korzystania z utworu. W postanowieniach umowy należy wyraźnie wskazać, że przeniesieniu podlegają autorskie prawa majątkowe. Przy braku takiego zapisu zgodnie z art. 65 prawa autorskiego przyjmuje się, że twórca projektu udzielił jedynie licencji. Tylko na podstawie umowy o przeniesienie praw autorskich twórca wyzbywa się ich i przechodzą one na nabywcę. Aby umowa była ważna, musi zostać zawarta w formie pisemnej. Jej postanowienia - w celu uniknięcia późniejszych konfliktów - powinny być jasne i precyzyjne.
Eksploatacja
Umowa taka powinna zawierać także wyraźnie upoważnienie do udzielania sublicencji, a także wymieniać szczegółowo pola eksploatacji, na które przenoszone są prawa autorskie. Pola te określają sposoby korzystania z projektu obejmujące na przykład jego utrwalanie, zwielokrotnianie, rozpowszechnianie.
- W sprawie orlików w umowie powinno być zapisane, że Skarb Państwa reprezentowany przez ministra ma prawo do dalszego nieodpłatnego przekazywania praw do projektów gminom, a te na jego podstawie mają prawo jego eksploatacji i wykorzystania go do wybudowania u siebie obiektów sportowych - mówi mec. Krüger.
Ponadto, jeżeli z umowy wyraźnie nie wynika, że prawa zostały przeniesione nieodpłatnie, to twórcy przysługuje prawo do wynagrodzenia.
Gdy istnieje duża różnica pomiędzy wynagrodzeniem twórcy a korzyściami nabywcy, to autor może domagać się podwyższenia swojego wynagrodzenia. W tym celu musi jednak wnieść sprawę do sądu.
Odszkodowanie
Odszkodowanie za naruszenie autorskich praw majątkowych może być dochodzone albo na zasadach ogólnych przewidzianych w kodeksie cywilnym, albo na podstawie art. 79 ustawy o prawie autorskim. Jej przepisy umożliwiają żądanie kwoty stanowiącej dwukrotność, a nawet trzykrotność wynagrodzenia, które należałoby się autorowi za zezwolenie na korzystanie z jego projektu.
- Przepisy prawa autorskiego są zwykle korzystniejsze dla twórcy - mówi mec. Zbigniew Krüger.
Dodaje jednak, że w przypadku orlików, biorąc pod uwagę zarówno stopień skomplikowania projektu, jak i wartość inwestycji, kwota żądana przez firmę, która posiada prawo do projektu boiska, wydaje się wygórowana.
Średni koszt wybudowania jednego obiektu to około 1 mln zł.
- Wartość projektu kształtuje się natomiast od 5 do 10 proc. wartości inwestycji. Jest to zależne od jej stopnia skomplikowania, wkładu twórczego projektanta, potrzebnego nakładu pracy - zaznacza mec. Krüger.
Ewa Maria Radlińska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu