Prezes spółki zapłaci z własnej kieszeni za niedoróbkę pełnomocnika
Orzeczenie
Sąd umorzy postępowanie, jeśli pełnomocnik ubezpieczonego nie zaskarży postanowienia o jego zawieszeniu w ciągu roku od dnia wydania postanowienia przez skład orzekający. Skutki zaniechania przedstawiciela ustawowego ponosi wyłącznie on i strona, którą reprezentuje.
ZUS od prezes spółki z ograniczoną odpowiedzialnością domagał się zapłaty za długi składkowe firmy. Zakład podobną decyzję skierował także wobec drugiego członka zarządu. Ubezpieczona odwołała się od decyzji Zakładu do sądu okręgowego. Radca prawny ubezpieczonej złożył wniosek o zawieszenie postępowania. Argumentował, iż jest za zawieszeniem, bo należy poczekać na rozstrzygnięcie sądu w innej sprawie dotyczącej kolegi ubezpieczonej, od którego ZUS także domagał się zapłacenia za nieuiszczone przez spółkę w terminie składki.
Przewodniczący składu sądowego wydał zarządzenie, w którym zobowiązał ZUS do złożenia oświadczenia, czy wyraża zgodę na zawieszenie sprawy. Zakład odpowiedział, że pozostawia to do uznania sądu. Sąd okręgowy wydał postanowienie o zawieszeniu postępowania uzasadniając je tym, że organ rentowy nie przyjął stanowiska opozycyjnego względem wniosku pełnomocnika, z czego miało wynikać, iż strony wyraziły na to zgodę.
Sąd doręczył im postanowienie o zawieszeniu postępowania. Pełnomocnik osobiście poświadczył jego odbiór. Nie zaskarżył go jednak na podstawie art. 394 kodeksu postępowania cywilnego. Zgodnie z nim stronie służy zażalenie do sądu II instancji na postanowienia sądu niżej instancji kończące postępowanie w sprawie, a ponadto na postanowienia sądu I instancji i zarządzenia przewodniczącego, których przedmiotem jest między innymi zawieszenie postępowania. Decyzji sądu nie zaskarżył także ZUS.
Dlatego sąd wydał postanowienie o umorzeniu postępowania. Ubezpieczona wniosła zażalenie na nie do sądu apelacyjnego twierdząc, iż sąd I instancji nie mógł zawiesić postępowania, bo ZUS nie stwierdził, iż zgadza się na zawieszenie. Sąd apelacyjny oddalił zażalenie, więc prezes wniosła skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego. Ale i tutaj przegrała, bo sąd oddalił tę skargę.
Sąd Najwyższy zaczął od tego, iż rzeczywiście tak, jak twierdzi ubezpieczona sprawa nie mogła zastać zawieszona w rozumieniu art. 178 kodeksu postępowania cywilnego, bo ZUS sam nie stwierdził, że zgadza się na to, tylko pozostawił tę kwestię sądowi.
Pełnomocnik, (radca prawny), powinien jednak zwalczać bezpodstawne lub wadliwie zawieszone postępowanie. Nie zrobił jednak tego w ciągu roku licząc od dnia, kiedy otrzymał do ręki postanowienie o zawieszeniu. Zawodowy pełnomocnik odwołującej się posiadał zatem procesową możliwość zaskarżenia postanowienia, jak też złożenia wniosku o podjęcie postępowania. Powinien też zdawać sobie sprawę z negatywnych skutków dla ubezpieczonej wynikających z zawieszenia postępowania przez ponad rok.
Nie jest rzeczą sądu niwelowanie skutków bezczynności procesowej zawodowego pełnomocnika strony poprzez uchylenie odpowiadającego prawu orzeczenia sądu I instancji. Niekorzystne skutki tego zaniechania, z którego wynikło umorzenie postępowania oraz następnie dalsze negatywne procesowe i materialnoprawne następstwa dla stron skarżącej obciążają w całości jej pełnomocnika procesowego.
Sąd umorzy zawieszone postępowanie po upływie roku
Paweł Jakubczak
Wyrok Sądu Najwyższego z 22 lutego 2012 roku, sygn. akt II UK 128/11
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu