Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Pracodawcy zapłacą więcej za niewykonanie wyroku

8 maja 2012

Zatrudnienie Zamiast grzywien płatnych na rzecz Skarbu Państwa sąd może nakazać wypłatę odpowiedniej kwoty pracownikowi, którego firma nie chce przywrócić do pracy

Pracodawcy, którzy nie wykonują wyroków sądów w sprawie przywrócenia do pracy lub sprostowania świadectwa pracy, muszą liczyć się z surowymi karami. Od 3 maja 2012 r. maksymalna grzywna nakładana za niewykonanie tych czynności (wydawana jednym postanowieniem) wzrosła z 1 tys. do 10 tys. zł, a łączna suma takich kar nie może przekraczać 1 mln zł (wcześniej 100 tys. zł). Takie zmiany wynikają z ustawy z 16 września 2011 roku o zmianie ustawy - Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw, która 3 maja weszła w życie.

Wskazanie terminu

Z art. 1050 kodeksu postępowania cywilnego (k.p.c) wynika, że jeżeli dłużnik ma wykonać czynność, której inna osoba wykonać za niego nie może, a której wykonanie zależy wyłącznie od jego woli, sąd, w którego okręgu czynność ma być wykonana, na wniosek wierzyciela po wysłuchaniu stron wyznaczy dłużnikowi termin do jej wykonania i zagrozi mu grzywną na wypadek, gdyby tego nie zrobił. Tak stanie się w przypadku pracodawcy, który np. nie chce przywrócić do pracy osoby (mimo, że orzekł to sąd) lub sprostować świadectwa pracy.

Po bezskutecznym upływie terminu wyznaczonego takiemu pracodawcy do wykonania czynności sąd na wniosek pracownika nakłada na niego grzywnę i jednocześnie wyznacza nowy termin, w którym musi on przywrócić do pracy daną osobę lub sprostować świadectwo (z zagrożeniem surowszą grzywną). Pracownik może bowiem ponawiać wniosek, jeżeli pomimo wyznaczania kolejnych terminów i nakładania kolejnych grzywien pracodawca w dalszym ciągu odmawia wykonania wyroku.

W jednym postanowieniu sąd może wymierzyć grzywnę nie wyższą niż 10 tys. złotych, chyba że dwukrotne wymierzenie grzywny okazało się nieskuteczne. Przed 3 maja obowiązywały przepisy, zgodnie z którymi grzywna nie tylko musiała być niższa (maksymalnie mogła wynieść 1 tys., czyli dziesięciokrotnie mniej niż obecnie), ale dodatkowo wyższą karę sąd mógł nałożyć dopiero, gdy trzykrotne jej nałożenie okazało się nieskuteczne. Tym samym nowe przepisy znacznie zaostrzają środki prawne, jakie można podjąć wobec pracodawców, którzy z własnej woli nie respektują wyroków sądowych.

Więzienie zamiast pieniędzy

Wymierzając grzywnę, sąd orzeka jednocześnie - na wypadek niezapłacenia - jej zamianę na areszt, licząc jeden dzień takiej sankcji od 50 zł do 1,5 tys. zł grzywny. W tym przypadku ustawodawca dostosował wymiar aresztu do podwyższonych kwot, jakie musi zapłacić pracodawca nieprzywracający do pracy lub nieprostujący świadectwa. Przed 3 maja, a więc przed wejściem w życie przepisów zwiększających maksymalne grzywny, sąd mógł orzec ich zamianę na areszt, licząc jeden dzień takiej kary od 5 zł do 150 zł grzywny.

Ogólny czas trwania aresztu nadal nie może w tej samej sprawie przekroczyć sześciu miesięcy.

Warto też podkreślić, że jeżeli dłużnikiem, do którego skierowane było wezwanie sądu, jest osoba prawna lub inna organizacja (co może się zdarzać w stosunkach pracy), środkom przymusu podlega jej pracownik odpowiedzialny za niezastosowanie się do wezwania, a gdyby ustalenie takiego pracownika było utrudnione - osoby uprawnione do jej reprezentowania.

Jeżeli postępowanie egzekucyjne zostanie umorzone albo dłużnik (pracodawca) na skutek aresztu zgłosi gotowość wykonania czynności, sąd postanowi zwolnić go niezwłocznie i zawiadomi o tym wierzyciela (pracownika). Dłużnikowi, który zgłosił gotowość wykonania czynności, sąd - stosownie do okoliczności - wyznaczy termin do jej wykonania.

Korzystne zmiany dla wierzyciela

Podwyższenie wysokości grzywien za odmowę przywrócenia do pracy lub sprostowania świadectwa to niejedyne korzystne zmiany dla pracowników. W wymienionych przypadkach sąd na wniosek pracownika może zagrozić dłużnikowi nakazaniem zapłaty na rzecz wierzyciela określonej sumy pieniężnej za każdy dzień zwłoki w wykonaniu czynności (niezależnie od roszczeń przysługujących wierzycielowi na zasadach ogólnych). Do tej pory mógł grozić jedynie grzywną, którą wpłaca się na rzecz Skarbu Państwa.

Po bezskutecznym upływie terminu wyznaczonego firmie do np. sprostowania świadectwa pracy sąd na wniosek pracownika nakaże pracodawcy zapłatę wierzycielowi sumy pieniężnej. Tak samo postąpi w razie kolejnego wniosku złożonego przez zatrudnionego. Co więcej, prawomocne postanowienie sądu w tej kwestii jest tytułem wykonawczym na rzecz pracownika bez potrzeby nadawania mu klauzuli wykonalności. Sąd może również na wniosek podwładnego podwyższyć wysokość należnej mu od firmy sumy pieniężnej.

W razie wykonania czynności przez pracodawcę po upływie wyznaczonego przez sąd terminu pracownik ma prawo złożyć wniosek o nakazanie zapłaty sumy pieniężnej na jego rzecz w ciągu miesiąca od dnia dokonania czynności.

Wysokość kwot przyznawanych w takich przypadkach pracownikom określi sąd. Ustalając sumę pieniężną, uwzględni on interesy stron w takiej mierze, aby zapewnić wykonalność obowiązku określonego w tytule wykonawczym, a dłużnika (pracodawcę) nie obciążać ponad potrzebę.

 

Grzywna (np. za nieprzywrócenie do pracy) nakładana jednym postanowieniem sądu nie mogła być wyższa od 1 tys. zł

Grzywna (np. za nieprzywrócenie do pracy) nakładana jednym postanowieniem sądu nie może być wyższa od 10 tys. zł

Łączna wysokość kolejnych grzywien nie mogła przekroczyć 100 tys. zł

Łączna wysokość kolejnych grzywien nie może przekroczyć 1 mln zł

 

Łukasz Guza

lukasz.guza@infor.pl

Podstawa prawna

Art. 1050, 10501, 1052 i 1053 ustawy z 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego (Dz.U. nr 43, poz. 296 z późn. zm.).

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.