Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Klienci od Aegonu chcą 2 mln zł

27 czerwca 2018

Do sądu trafił pozew podpisany przez 168 poszkodowanych. Stracili oni 100 lub 90 proc. środków, które wpłacili na polisy z funduszami kapitałowymi. Twierdzą, że nie zostali poinformowani, jaki produkt kupują

Pozew został złożony w imieniu klientów, którym pośrednicy sprzedali wieloletnie ubezpieczenia z funduszem kapitałowym, choć nabywców interesowała jedynie krótkoterminowa lokata. Kiedy klienci się orientowali, że muszą zapłacić kolejną składkę, próbowali wycofywać pieniądze, ale - zgodnie z zapisami umowy - przedwczesna rezygnacja z polisy oznaczała utratę większości lub nawet całości środków.

- Zgłosiła się do nas 80-letnia pani, która zaniosła do Aegonu oszczędności swojego życia, tłumacząc, że chce je na krótko ulokować na bezpiecznej lokacie - wyjaśnia Dorota Kobylecka, partner w kancelarii LWB, która reprezentuje poszkodowanych. - Nieświadoma niczego podpisała zgodę na założenie 10-letniej polisy z funduszem. Gdy po roku dostała wezwanie do wpłacenia kolejnej składki w takiej samej wysokości jak pierwsza, postanowiła wycofać pieniądze. Niestety zakład zabrał wszystko - dodaje Kobylecka.

W podobnej sytuacji znalazło się małżeństwo, które ulokowało na polisie 100 tys. zł. Po roku nie byli w stanie zgromadzić podobnej kwoty na kolejną składkę. W tym wypadku także nie dostali ani grosza zwrotu z kwoty, jaką zainwestowali. Inny klient już na wstępie poinformował, że ma raka i chce mieć możliwość szybkiego wycofania środków. Pośrednik, który znał sytuację zdrowotną osoby, zdeponował pieniądze chorej na 15-letniej polisie z UFK.

- Takich spraw mamy mnóstwo. W sumie zgłosiło się do nas 660 osób poszkodowanych przez Aegon, ale nie wszystkie potrafiły zebrać komplet dokumentów, aby dołączyć się do pozwu - twierdzi Kobylecka.

Kancelaria przygotowuje więc kolejne wnioski z roszczeniami. W ciągu najbliższych tygodni do sądu trafi pozew przeciw Axa, którą skarży 350 osób, i Skandii Życie, na rzecz której oszczędności straciło 500 klientów. Prawnicy zbierają też roszczenia przeciw Open Life - do kancelarii zgłosiło się już 160 poszkodowanych przez ten zakład ludzi - i Europie. W tym ostatnim przypadku wpłynęło 320 zgłoszeń.

- We wszystkich tych przypadkach uważamy, że towarzystwa bezprawnie zabrały klientom pieniądze za wcześniejsze zerwanie polis - wyjaśnia Kobylecka. - Oskarżamy je o bezpodstawne wzbogacenie się - dodaje.

Poszkodowanych wspiera też rzecznik ubezpieczonych. Cezary Orłowski z biura rzecznika zaznacza, że w ostatnim czasie bardzo wzrosła liczba trafiających do nich skarg. Na koniec września odnotowano ich ponad 920, podczas gdy jeszcze rok temu skarżyło się niespełna 300 osób. - Praktyki zakładów są niedopuszczalne, sprzedawanie tego typu polis nie ma nic wspólnego z istotą ubezpieczenia - twierdzi Orłowski.

Sprawą kilkakrotnie zajmowała się Komisja Nadzoru Finansowego. Nadzór zwrócił się nawet do resortu finansów o wprowadzenie odpowiednich zmian w obowiązującej obecnie ustawie o działalności ubezpieczeniowej. Także Polska Izba Ubezpieczeń przygotowała kartę produktu, która obliguje zakłady do rzetelnego informowania o warunkach, na jakich sprzedaje polisy z UFK.

Zapytaliśmy o komentarz ubezpieczycieli. Zarząd Aegonu w przesłanym do redakcji oświadczeniu napisał, że dla zajęcia konkretnego stanowiska w tej sprawie niezbędne jest wnikliwe przeanalizowanie roszczeń klientów oraz towarzyszącej im argumentacji prawnej.

"- Jednocześnie pragniemy poinformować, że przykładamy szczególną uwagę do przejrzystości warunków sprzedaży naszych produktów. Jako jedni z pierwszych ubezpieczycieli na polskim rynku wdrożyliśmy zasadę szczegółowego informowania klientów o opłatach towarzyszących zawieranym przez nas umowom. Jesteśmy również w gronie towarzystw, które jako pierwsze zdecydowały się na wdrożenie nowych rekomendacji Polskiej Izby Ubezpieczeń w sprawie tzw. karty produktu" - czytamy w piśmie.

Skandia Życie zastrzegła, że muszą się najpierw zapoznać z treścią pozwu. Podobnie było w przypadku Axa, choć Aleksandra Leszczyńska, rzeczniczka firmy, dodała, że "powielanie na łamach mediów informacji o jakichkolwiek bezprawnych działaniach firmy jest krzywdzące, a przede wszystkim nieprawdziwe. Niepotrzebnie niepokoi partnerów i klientów firmy".

80-letniej kobiecie założyli długoterminową lokatę na 10 lat

@RY1@i02/2013/218/i02.2013.218.00000080c.803.jpg@RY2@

Ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym

Elżbieta Glapiak

elzbieta.glapiak@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.