Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo cywilne

Gowin: odbieranie dzieci to ostateczność

30 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Minister sprawiedliwości zapowiada zmiany w prawie rodzinnym i opiekuńczym

Nie może być tak, by ubóstwo rodziców stawało się wyłączną przyczyną odebrania im dziecka. A do takich sytuacji niestety dochodzi. Między innymi dlatego niezbędna jest zmiana przepisów - zadeklarował minister sprawiedliwości Jarosław Gowin podczas wczorajszego spotkania z dziennikarzami.

Resort proponuje zmianę art. 111 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (k.r.o.), dotyczącego pozbawienia władzy rodzicielskiej. Dziś zgodnie z nim sąd opiekuńczy może pozbawić rodziców władzy rodzicielskiej, jeżeli nie może być ona wykonywana z powodu trwałej przeszkody, jeżeli jest nadużywana lub też gdy rodzice w rażący sposób zaniedbują swe obowiązki względem dziecka.

- Zgodnie z jego nową redakcją zastosowanie przez sąd opiekuńczy środków ingerencji we władzę rodzicielską, unormowanych w artykułach 109-111 k.r.o. gdzie mowa o tym, w jakich sytuacjach można odebrać dziecko, będzie mogło mieć miejsce jedynie wówczas, gdy wcześniej stosowane przez sąd środki nie były skuteczne; bądź też, gdy okoliczności danej sprawy wskazują, że ich zastosowanie byłoby niecelowe, a prawo dziecka przemawia za oddzieleniem go od rodzica - mówił Jarosław Gowin.

Podkreślał przy tym, że druga część proponowanego brzmienia art. 111 k.r.o. dotyczyć ma sytuacji, gdy ingerencja rzeczywiście musi być niezwłoczna - w celu ochrony zdrowia, a nawet życia dziecka. Minister zastrzegł jednak, że oddzielenie dziecka od rodzica ma być ostatecznością.

Szef resortu sprawiedliwości wskazywał również, że w trakcie prac nad zmianą kodeksu prowadzone są rozmowy z organizacjami pozarządowymi, które przedstawiają swoje postulaty. Wśród nich padł ten dotyczący poszerzenia gwarancji procesowych dla rodziców.

- Dziś procedury odwołania się od decyzji w sprawie odebrania dziecka trwają wiele miesięcy. To jest sytuacja niedopuszczalna - podkreślał minister Gowin.

Wśród innych propozycji padła również i ta, aby rodzice, którym odbierane jest dziecko, mieli obrońcę z urzędu.

- To są często ludzie, których nie stać na wynajęcie adwokata. W takich sytuacjach ten koszt powinno wziąć na siebie państwo. Inny ważny postulat to propozycja takich zmian legislacyjnych, które uniemożliwiałyby odbieranie dziecka rodzicom tylko z powodu trudnej sytuacji materialnej - wskazywał minister.

O tym, że problemy materialne są częstym powodem zabierania dzieci z domu, przekonywał także przedstawiciel Stowarzyszenia Rzecznik Praw Rodziców.

- Często zdarza się, że dzieci odbierane są rodzicom pochopnie, bo w rodzinie jest bieda. Co zostało stwierdzone również przez przedstawicieli rządu poprzedniej kadencji. Minister pracy Jolanta Fedak mówiła wtedy w Sejmie, że ma świadomość, iż duża część dzieci jest odbierana właśnie z tego powodu. Niestety po trzech latach wciąż brakuje rozwiązań wspierających rodzinę - podkreślał Tomasz Elbanowski ze stowarzyszenia.

Zdaniem ekspertów bardzo ważne jest, aby przepisy unormowały także i to, kto może zajmować się dziećmi zabranymi z domu.

- Dziś w sytuacji, gdy sąd uznaje, że istnieje potrzeba oddzielenia dziecka od rodziców, kierowane są one do domów dziecka czy rodzin zastępczych. Chcemy przeprowadzić takie zmiany legislacyjne, aby w takich sytuacjach sąd mógł powierzać opiekę nad dzieckiem członkom dalszej rodziny. Z całą pewnością taka sytuacja wiązałaby się ze zdecydowanie mniejszą traumą dla dziecka - przekonywał Jarosław Gowin.

Często zdarza się, że dzieci odbierane są rodzicom pochopnie, bo w rodzinie jest bieda

Anna Krzyżanowska

anna.krzyzanowska@infor.pl

Podstawa prawna

Kodeks rodzinny i opiekuńczy (t.j. Dz.U. z 2012 r. nr 788 z późn. zm.).

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.