Dziennik Gazeta Prawana logo

Przepisy mają chronić interesy wierzyciela, a nie dłużnika

16 grudnia 2014

Choć spod egzekucji komorniczej wyłączone są narzędzia i inne przedmioty niezbędne do pracy zarobkowej, to w praktyce bardzo trudno uzyskać takie wyłączenie. A na pewno nie udaje się to od razu

O tym, co jest z mocy prawa wyłączone spod egzekucji komorniczej, decyduje m.in. art. 829 kodeksu postępowania cywilnego. Punkt 4 stanowi, że egzekucji nie podlegają narzędzia i inne przedmioty niezbędne do osobistej pracy zarobkowej dłużnika oraz surowce niezbędne dla niego do produkcji na okres jednego tygodnia. Myli się jednak ten kto sądzi, że ww. przepis uchroni np. tłumacza od zajęcia komputerów czy drukarek, budowlańca od zajęcia narzędzi, czy fotografa od zabezpieczenia na poczet wierzytelności sprzętu fotograficznego.

Dzieje się tak dlatego, że komornik dokonując zajęcia ruchomości, nie przeprowadza żadnej merytorycznej oceny ruchomości znajdujących się w siedzibie przedsiębiorstwa. - Komornik nie jest od oceniania, które z ruchomości stanowią narzędzia niezbędne do wykonywania działalności zarobkowej, to jest rola zastrzeżona dla sądu - tłumaczy Agnieszka Powichrowska, komornik. Więcej, przepisy pozwalają nawet na dokonanie zajęcia pod nieobecność dłużnika.

To oznacza, że w praktyce komornik może zająć wszystko, natomiast później dłużnik będzie mógł dochodzić w sądzie wyłączenia niektórych zajętych ruchomości spod egzekucji. Dłużnik może wnieść do sądu powództwo przeciwegzekucyjne w trybie art. 1061 k.p.c. Wniosek o zwolnienie spod zajęcia może być zgłoszony również w skardze na czynności komornika. Wnioskując o wyłącznie spod egzekucji rzeczy niezbędnych do prowadzenia działalności zarobkowej, trzeba jednak wskazać składniki swego mienia, z których jest możliwe zaspokojenie roszczenia wierzyciela w zamian za rzecz zwolnioną. O wyłączeniu spod zajęcia sąd orzeka po wysłuchaniu stron, biorąc pod uwagę obok interesów wierzyciela i dłużnika również społeczno-gospodarcze znaczenie działalności gospodarczej dłużnika.

- W 99 proc. spraw, w których dokonałam zajęć, dłużnicy nie wyprowadzili skarg na tę czynność, jak też nie wnosili do sądu powództw o wyłączenie ruchomości spod zajęcia. W zdecydowanej większości pozostałych spraw sąd powództwa te oddalał - wskazuje Agnieszka Powichrowska.

Co więcej art. 829 k.p.c. wyraźnie wskazuje, że możliwość wyłączenia spod egzekucji nie dotyczy pojazdów mechanicznych. Przykładowo taksówkarz, którego profesja nierozerwalnie związana jest z koniecznością posiadania samochodu, nie ma szans na wyłączenie go spod egzekucji. Ustawodawca zdecydował się na takie wyłączenie, ponieważ w zasadzie wszystkie egzekucje wierzytelności wobec taksówkarzy byłyby bezskuteczne.

Podobnie rzecz się ma z przedmiotami, które są w posiadaniu dłużnika, ale do niego nie należą - np. leasingowane pojazdy czy maszyny. W tym przypadku ich właścicielem jest bank lub firma leasingowa, a to oznacza, że jako przedmioty należące do osób trzecich, również z mocy prawa nie mogą zostać zlicytowane na poczet uregulowania wierzytelności. W takim przypadku właściciel zajętego przedmiotu może żądać w drodze powództwa interwencyjnego zwolnienia rzeczy spod egzekucji.

W przypadku skierowania do egzekucji wierzytelności z rachunku bankowego bank nie zrealizuje zajęcia komornika, jeśli środki pozostające na koncie nie przekraczają kwoty odpowiadającej trzymiesięcznemu średniemu wynagrodzeniu obowiązującemu w danym czasie w sektorze przedsiębiorstw. Powyższa regulacja dotyczy jedynie osób fizycznych nie-prowadzących działalności gospodarczej. W praktyce oznacza to, że bank zrealizuje zajęcie rachunku przedsiębiorcy, przekazując komornikowi wszystkie środki pozostające na koncie.

Co więc może zrobić przedsiębiorca, gdy komornik zapuka do drzwi? Niestety niewiele, bowiem to oznacza, że zapadł już wyrok, a tytuł egzekucyjny jest opatrzony klauzulą wykonalności. Czas na składanie odwołań i zażaleń minął. - Wydłużanie postępowania poprzez wnoszenie skarg skutkuje ciągle rosnącymi odsetkami i generowaniem kolejnych kosztów postępowania. Jeżeli dany przedsiębiorca nie negocjował wcześniej ze swoim kontrahentem prolongaty danego zobowiązania, to nawet jak już doszło do etapu egzekucyjnego, nie jest za późno, by spróbował się dogadać z wierzycielem - tłumaczy Agnieszka Powichrowska. - To leży w interesie dłużnika. Bo z należności głównej wynoszącej 5 tys. zł po doliczeniu kosztów postępowania sądowego, adwokatów, naliczonych odsetek, potem komornik ma do wyegzekwowania 20 tys.

@RY1@i02/2014/243/i02.2014.243.13000040f.802.jpg@RY2@

Piotr Szymaniak

piotr.szymaniak@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.