Dziennik Gazeta Prawana logo

Kozdroń: nie kontestowałem wyroków, ale...

29 czerwca 2018

Sądownictwo

 "Moją intencją w żadnym razie nie było polecanie niewykonywania i nierespektowania prawomocnych wyroków sądów" - zapewnia prof. Romana Hausera, przewodniczącego Krajowej Rady Sądownictwa, Jerzy Kozdroń, wiceminister sprawiedliwości.

To reakcja na pismo, jakie szef KRS skierował do resortu na początku listopada 2014 r. Pyta w nim, czy wiceminister Kozdroń, nakazując prezesom sądów anulowanie dekretów płacowych (ustalających stawki awansowe sędziów nie po myśli resortu), polecił niewykonywanie i nierespektowanie prawomocnych wyroków sądowych. W piśmie rozesłanym do sądów znalazł się bowiem fragment: "Zasada ta obejmuje również sędziów, którzy występowali z roszczeniami płacowymi do sądów i otrzymali korzystne dla nich wyroki".

Jerzy Kozdroń tłumaczy, że celem jego inicjatywy było jedynie usystematyzowanie i ujednolicenie zasad nabywania kolejnych stawek awansowych przez sędziów. Z dalszej części pisma wynika, że wiceminister podzielił wyroki zapadłe w sprawach dotyczących stawek awansowych na dwie grupy: te, w których doszło do ustalenia wynagrodzenia w określonej stawce, i te, które skutkowały jedynie zapłatą określonej sumy pieniężnej na rzecz sędziów. Kozdroń wskazuje, że w stosunku do tych pierwszych nie ma zastrzeżeń, a fragment jego pisma wzbudzający zaniepokojenie przewodniczącego KRS odnosi się do tych drugich. Przekonuje, że tam, gdzie zapadł prawomocny wyrok ustalający stawkę awansową, wynagrodzenie winno być wypłacane sędziemu zgodnie z treścią orzeczenia. W przypadku tych wyroków, w których do takiego ustalenia nie doszło, a ich jedynym skutkiem była wypłata sędziom odpowiedniej kwoty wynagrodzenia, "powinno dojść do ustalenia przysługującej im stawki zgodnie z treścią obowiązujących przepisów prawa - tak jak wskazał w piśmie podsekretarz stanu".

Sędziowie zarzucają wiceministrowi rozumowanie niezgodne z zasadami logiki i wiedzą na temat stosowania prawa. Argumentują, że gdyby przyjąć ten sposób myślenia za słuszny, to uzyskanie prawomocnego wyroku nigdy nie mogłoby zagwarantować poszanowania jego skutków w przyszłości.

Wskazują przy tym na art. 189 k.p.c., który co prawda stanowi podstawę do ustalenia treści stosunku prawnego, w tym wysokości wynagrodzenia, ale wyłącznie w okresie objętym pozwem, a nie na przyszłość. Przypominają ponadto, że żądanie zapłaty, jako dalej idące, konsumuje żądane ustalenia wysokości wynagrodzenia.

Co więcej, zdaniem sędziów nie istnieje możliwość domagania się ustalania wysokości stawek należnego wynagrodzenia na przyszłość czy też do końca służby. Jak twierdzą, w kognicji sądów nie leży przewidywanie przyszłości. Sędzia może bowiem np. odejść ze służby czy awansować.

Małgorzata Kryszkiewicz

malgorzata.kryszkiewicz@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.