Sąd nad państwem za stan dróg
Na zarządcy arterii ciąży ogólny obowiązek polegający na zapewnieniu bezpieczeństwa kierowcom. Jeżeli jej nie remontuje, musi się liczyć z odpowiedzialnością za wypadki
W sprawach o odszkodowanie i zadośćuczynienie od Skarbu Państwa za wypadek na drodze publicznej sądy powinny dokonać ustaleń co do szybkości, z jaką poruszał się kierowca przed wypadkiem, głębokości kolein w miejscu wypadku, a także ustalenia faktów pozwalających przyjąć istnienie adekwatnego związku przyczynowego pomiędzy występującymi na drodze koleinami, oraz innymi działaniami Skarbu Państwa a wypadkiem.
W lutym 2004 r. kobieta jechała drogą krajową numer 12, kierując samochodem marki Honda Civic. Zarządcą tej drogi jest generalny dyrektor Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA).
W czasie podróży panowały złe warunki atmosferyczne i drogowe. Była noc, nie było oświetlenia drogi, padał śnieg. Nawierzchnia drogi była nierówna, występowały koleiny. Kobieta straciła panowanie nad pojazdem i wjechała na przeciwległy pas ruchu, gdzie doszło do zderzenia z samochodem ciężarowym. Na drodze znajdował się znak informujący o koleinach. Na skutek wypadku kobieta doznała wielu obrażeń, które spowodowały konieczność wykonania skomplikowanych operacji ̨.
Kobieta wezwała Skarb Państwa - GDDKiA do zapłaty odszkodowania, zadośćuczynienia i renty. GDDKiA przekazała wezwanie do zapłaty towarzystwu ubezpieczeń. To jednak odmówiło. Kobieta wniosła pozew. Domagała się solidarnie od Skarbu Państwa oraz ubezpieczyciela kwoty 224 tys. zł odszkodowania, kwoty 800 tys. zł zadośćuczynienia oraz renty. Sąd okręgowy oddalił powództwo.
Omawiając dowody w sprawie, doszedł do wniosku, że nie pozwalały one na ustalenie prędkości samochodu Honda, jak również na określenie miejsca, w którym pojazd wjechał na przeciwny pas ruchu ani głębokości kolein. Powódka wniosła apelację, ale i ona została oddalona. Wniosła skargę kasacyjną.
Sąd Najwyższy uchylił wyrok w części i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. Wskazał, że sądy zaniechały dokonania ustaleń co do szybkości, z jaką poruszała się powódka bezpośrednio przed wypadkiem, a w rezultacie, w jakim zakresie była to prędkość niebezpieczna, głębokości kolein, a także ustalenia faktów pozwalających przyjąć istnienie adekwatnego związku przyczynowego pomiędzy występującymi na drodze koleinami, oraz innymi działaniami pozwanego Skarbu Państwa - GDDKiA a wypadkiem.
W większości wypad-ków drogowych nie można ustalić dokładnej prędkości poruszających się pojazdów, co nie oznacza, że nie można określić szybkości przybliżonej, a ta już pozwala wskazać biegłym, czy był to czynnik, który spowodował kolizję.
Biegły po analizie materiału dowodowego przyjął też, że średnia prędkość przed wypadkiem wynosiła 45 km na godzinę. Poza tym pośrednio, nawet mniejsza prędkość tego pojazdu wynikała z analizy zaświadczenia Banku Handlowego wskazującego na daty i godziny transakcji kartą kredytową powódki. Nie można było więc nawet, w ramach elementu uzasadnienia dotyczącego oceny dowodów twierdzić, jak uczynił to sąd, że biegłemu nie udało się ustalić prędkości pojazdu przed wypadkiem.
Sądy nie poczyniły także szczegółowych ustaleń co do stanu drogi, w szczególności co do głębokości kolein. Trafnie też podniesiono, że skoro sądy ustaliły, że na tej drodze o koleinach sygnalizowały znaki, przy czym pierwszy z nich informował o koleinach na odcinku 10 km, drugi zaś bezpośrednio w miejscu przed wypadkiem, to taki stan rzeczy sąd powinien poddać analizie.
Należało ocenić, stosując miernik obiektywny udział w tym zdarzeniu pozwanego Skarbu Państwa, odpowiedzialnego za zły stan nieremontowanej drogi krajowej. Na zarządcy drogi ciąży ogólny obowiązek polegający na zapewnieniu bezpieczeństwa użytkownikowi drogi publicznej. Na terenie niezabudowanym znaki ostrzegawcze powinny być w odległości 150-300 m. od miejsca niebezpiecznego, a znak ten umiejscowiono w odległości 106 m. Ostrzeżenie o pogłębieniu kolein było zbyt późne i gdyby nawet skarżąca zauważyła znak i podjęła czynności obronne, mogła nie mieć możliwości dostosowania parametrów ruchu samochodu do zmiany stanu nawierzchni. Była to też przyczyna wypadku pozostająca w adekwatnym związku przyczynowym z jego zaistnieniem. Współsprawcami zatem jego zaistnienia była zarówno powódka, jak i pozwany Skarb Państwa.
z 10 lipca 2014 r., sygn. akt I CSK 519/13
DGP przypomina
Uzasadnienie rozstrzygnięcia
W tej sprawie SN przypomniał, że w znacznej części uzasadnienie zarzutów kasacyjnych - choć wyrok został uchylony - opierało się na kwestionowaniu ustaleń faktycznych, co jest zabiegiem bezskutecznym (wyrok SN z 25 marca 1999 r., sygn. akt III CKN 206/98). Innymi słowy, każdy zarzut skargi kasacyjnej, który ma na celu polemikę z ustaleniami faktycznymi sądu II instancji, chociażby pod pozorem błędnej wykładni lub niewłaściwego zastosowania określonych przepisów prawa jest niedopuszczalny (wyrok SN z 27 stycznia 2012 r., sygn. akt II UK 108/11).
Ewa Maria Radlińska
KOMENTARZ EKSPERTA
Nieprawidłowości wyroków
@RY1@i02/2014/230/i02.2014.230.02300030b.805.jpg@RY2@
Piotr Barczak adwokat
Wyrok porusza wiele zagadnień istotnych z punktu widzenia procesu cywilnego i odpowiedzialności cywilnej. Warto skupić się na jednym z nich, będącym formalną przyczyną uchylenia wyroków sądów niższych instancji. W ocenie SN sądy nie dokonały ustaleń faktycznych co do szybkości, z jaką poruszała się powódka bezpośrednio przed wypadkiem i głębokości kolein w miejscu wypadku. Co interesujące, zarzut nie dotyczy w istocie całkowitego pominięcia tych kwestii, ale zamieszczenia ich w tych częściach uzasadnień, które zawierają ocenę zebranego w sprawie materiału dowodowego oraz rozważania prawne zamiast w podstawie faktycznej wyroków. W ocenie SN właśnie taki błąd konstrukcyjny był wystarczający dla uznania wyroków za nieprawidłowe. Nie sposób oprzeć się wrażeniu, że na stanowisko to wpływ miało dokonanie odmiennych aniżeli SO i SA ustaleń faktycznych na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego, do czego formalnie SN czynić nie ma prawa, będąc związanym w tym zakresie treścią rozstrzygnięć SA.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu