Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo cywilne

Zanim ruszy biuro podawcze, potrzebny test na żywym organizmie

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

trzy pytania

@RY1@i02/2014/216/i02.2014.216.18300110a.802.jpg@RY2@

Rafał Dębowski adwokat, sekretarz Naczelnej Rady Adwokackiej

W Sejmie trwają prace nad nowelizacją kodeksu cywilnego i kodeksu postępowania cywilnego, która przewiduje utworzenie elektronicznego biura podawczego. Na czym będą polegały zmiany?

Elektroniczne biuro podawcze będzie przyjmowało pisma procesowe tylko za pośrednictwem systemu teleinformatycznego i tylko w przypadkach, gdy przepisy szczegółowe tak będą stanowiły albo strona wybierze taki sposób. Gdyby jednak w takiej sytuacji zdecydowała się wnieść pismo z pominięciem systemu, przewodniczący odeśle je i zawiadomi o bezskuteczności czynności. Wnoszącym pisma za pośrednictwem systemu teleinformatycznego sąd dokona doręczeń informatycznych: doręczenie nastąpi w chwili wskazanej w elektronicznym potwierdzeniu odbioru korespondencji, a w razie braku potwierdzenia - po upływie 14 dni od daty umieszczenia pisma w systemie teleinformatycznym.

Czy elektroniczne biuro podawcze przyjmie każde pismo wniesione przez internet?

Nie. Pismo procesowe będzie musiało spełniać określone wymogi: powinno być opatrzone bezpiecznym podpisem elektronicznym weryfikowanym przy pomocy ważnego kwalifikowanego certyfikatu lub podpisem elektronicznym potwierdzonym profilem zaufanym ePUAP. Pisma podlegające opłacie muszą być wniesione wraz z opłatą. Kolejny wymóg dotyczy odpisów załączników: muszą być poświadczone elektronicznie. Uprzywilejowani zostali profesjonalni pełnomocnicy, ponieważ elektroniczne poświadczenie nastąpi z chwilą wprowadzenia przez nich odpisów dokumentów do systemu teleinformatycznego.

Jak ocenia pan wdrożenie elektronicznego biura podawczego?

Na pewno będzie krokiem milowym dla sądownictwa i usprawni postępowanie cywilne, ale tylko pod warunkiem, że nie zawiodą rozwiązania informatyczne. Czyli wszystko będzie zależało od tego, jak zadziała system. Dlatego uważam, że najpierw trzeba zrobić pilotaż ograniczony do profesjonalnych pełnomocników procesowych: adwokatów i radców prawnych. Przetestują, jak działa system, i przyczynią się do wyeliminowania błędów, które na pewno się pojawią. Potem będzie czas na oddanie go do dyspozycji innych uczestników wymiaru sprawiedliwości. Ten system trzeba testować na żywym organizmie. Ale niech będą to profesjonaliści, którzy w razie problemów i tak sobie poradzą. Dysponują przecież odpowiednim zapleczem infrastrukturalnym i są przyzwyczajeni do codziennego sprawdzania swoich skrzynek pocztowych. Nie będzie dla nich też zaskoczeniem, że właśnie upłynął termin procesowy liczony od dnia pozostawienia przez sąd pisma na elektronicznym koncie użytkownika.

Rozmawiała Małgorzata Piasecka-Sobkiewicz

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.