Dziennik Gazeta Prawana logo

Piecz kiełbaski w granicach prawa

10 września 2014

Chciałabym przez chwilę poczuć się jeszcze nieco wakacyjnie i - jeśli aura dopisze - trochę pogrillować ze znajomymi. Mieszkam w bloku i nie mam własnego ogródka. Czytałam już o paleniu papierosów na balkonie, ale nie wiem, czy mogę na nim rozpalić grilla. A co z grillowaniem w parku miejskim? - pyta pani Joanna

Co prawda balkon to integralna część naszego mieszkania i możemy nim dowolnie dysponować, do tego przepisy nie zakazują grillowania na nim lub w domowym ogródku ani też w parku, trzeba jednak liczyć się z prawami innych osób, które nie muszą być amatorami zapachu karkówki ani wdychać dymu. Jeśli zatem sąsiedzi będą mieli dosyć, mają prawo zwrócić nam uwagę, ale tylko wtedy, gdy nasze działania przekraczają przeciętną miarę. A my powinniśmy uszanować ich żądanie. Policja lub straż miejska wezwana przez sąsiada traktuje grillujących jako osoby zakłócające porządek. Zwykle jednak to nie dym i zapachy są powodem niezadowolenia, lecz właśnie utrudnianie życia sąsiadom. A więc zbyt głośne zachowanie, wulgarne rozmowy, naruszanie ciszy nocnej - zakłócanie miru domowego. Wtedy trzeba liczyć się z sankcjami wynikającymi z kodeksu wykroczeń - mandatem do 500 zł. Zwykle jednak policja lub straż miejska wezwana do zakłócających porządek stosuje najłagodniejszy środek - upomnienie.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.