Dziennik Gazeta Prawana logo

Za co nie odpowiadają biura podróży?

30 czerwca 2018

Przed tygodniem przypominaliśmy Czytelnikom wybierającym się na urlop z biurem podróży ich prawa i obowiązki biur. Dziś kilka słów o tym, czego nie możemy oczekiwać od organizatorów wypoczynku.

Wszystko zależy od umowy, którą podpisaliśmy z biurem turystycznym. Im bardziej szczegółowa umowa, tym więcej obowiązków leży po stronie organizatora lub po stronie klienta. Zazwyczaj jednak warunki określone umową są ogólne, co później działa na niekorzyść klienta.

Niewygody w hotelu

Biuro podróży np. zapewnia trzygwiazdkowy hotel w odległości 100 metrów od morza. I tylko tyle do organizatora należy. Nie zostaną uwzględnione nasze roszczenia o zwrot części opłaty, bo pokój był ciemny, okna wychodziły na podwórko, a w nocy ujadały psy i hałasowały wozy dostawcze. Nikt nie gwarantował ciszy - to nie szpital.

W Niemczech np. niedawno sąd uwzględnił żądania klienta, któremu wypoczynek zakłócały urządzenia używane w czasie remontu elewacji hotelu (organizator winien zadbać o hotel, który nie byłby remontowany). Może i w Polsce coś jednak w tej materii się zmieni.

Jeżeli wyposażenie hotelu nie uwzględniało naszego wyobrażenia o trzech gwiazdkach, pamiętajmy, że gwiazdki różnie oznaczają standard w zależności od kraju.

Pilot i program wycieczki

Pilot był niekompetentny, a na dodatek chamski. Jego zachowanie kosztowało nas wiele nerwów.

Tu sprawa jest trudniejsza. Zgodnie z prawem polskim nie przysługuje nam odszkodowanie za straty moralne. Choć ewidentnie ponieśliśmy szkodę, to ta szkoda nie ma charakteru majątkowego. Z tego tytułu nie będziemy mogli żądać odszkodowania.

Z programu oferowanego przez biuro nie zobaczyliśmy paru zabytków. Jest ewidentne niedotrzymanie umowy. W takim przypadku możemy domagać się obniżenia ceny, proporcjonalnie do kosztów, które poniesione zostałyby, gdyby program został wykonany.

Trafiliśmy na zamieszki lub rozruchy. Biuro za to nie może odpowiadać, sami powinniśmy zainteresować się sytuacją w kraju, do którego jedziemy.

Nie pojechaliśmy na zwiedzanie jakiegoś miasta, bowiem źle się czuliśmy. Nie korzystaliśmy więc z autokaru ani biletów wstępu. Nic nie uzyskamy. Choroba jest naszym ryzykiem, koszt jazdy autokaru nałożony jest na wszystkich uczestników, a bilet wstępu nie został wykupiony. Jeżeli bilet wstępu wliczony został w koszt wycieczki - to tylko w tym zakresie możemy się domagać odszkodowania.

Niewyspani i głodni

Przeżyliśmy noc niewygód i strachu, gdyż autokar zepsuł się wysoko w górach. Jest to wypadek - organizator nie będzie za to odpowiadał, chyba że do jazdy dopuścił niesprawny autokar lub nie zorganizował naprawy, a miał taką możliwość.

Spałeś tylko 5 godzin, gdyż rankiem należało wyjechać do odległej miejscowości. Jeżeli taki był program - to także nic nie zyskamy.

Przez cały pobyt byliśmy głodni, bo regionalne jedzenie nam nie smakowało. Jeżeli ilość posiłków się zgadzała z programem, to jesteśmy na przegranej pozycji. Jadąc w obce kraje, należy liczyć się z regionalną kuchnią - tamtejszy kucharz nie będzie dla nas specjalnie gotować ziemniaków.

Mając dosyć pilota i warunków, wróciliśmy wcześniej do kraju. Nasz błąd. Organizator zapewnił nam pobyt w określonym czasie, a my sami odstąpiliśmy od części umowy. Nasz koszt, nasz wybór.

(zm)

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.