Igrzyska w Krakowie: proces o promocję imprezy
Referendum
Dziś Sąd Okręgowy w Krakowie rozpatrzy pozew o zakazanie rozpowszechniania materiałów promujących organizację zimowych igrzysk olimpijskich w stolicy Małopolski. Pozew złożył Tomasz Leśniak, organizator inicjatywy Kraków Przeciw Igrzyskom, w którego sprawę zaangażował się Instytut Allerhanda w ramach programu "Allerhand Advocacy: prawo w interesie publicznym". Żądania pozwu dotyczą także orzeczenia konfiskaty materiałów reklamowych i sprostowania zawartych w nich nieprawdziwych informacji. Za niezgodne z prawdą wnioskodawcy uważają jedno z haseł promujących organizację olimpiady, wedle którego igrzyska to metoda na smog.
- Naszym zdaniem to sformułowanie jest nieprawdziwe i wprowadza opinię publiczną w błąd. Sugeruje bowiem, że igrzyska to sposób na rozwiązanie problemu ogromnego zanieczyszczenia powietrza w Krakowie - wskazuje dr Arkadiusz Radwan, adwokat szefujący Instytutowi Allerhanda, który reprezentuje Tomasza Leśniaka w postępowaniu sądowym.
Prawnik zwraca uwagę, że w myśl przepisów unijnych (dyrektywa 2008/50/WE) władze są obowiązane walczyć z problemem przekroczenia norm substancji szkodliwych w powietrzu niezależnie od tego, czy organizują igrzyska, czy też nie.
- Nieprawdą jest również insynuacja, jakoby środki finansowe z funduszy unijnych na walkę ze smogiem mogły popłynąć do stolicy Małopolski tylko wtedy, gdy zorganizowana zostanie taka impreza sportowa - dodaje Radwan.
Miasto Kraków broni się, że billboardy i reklamy to jedynie element konsultacji społecznych a nie kampanii referendalnej. Zdaniem Arkadiusza Radwana płynący z nich przekaz jest jednak jednoznacznie sformułowany w sposób perswazyjny a nie konsultacyjny.
Karolina Topolska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu