Wierzycielom trudniej przed e-sądem
Procedury
Niewiele ponad milion pozwów trafiło do e-sądu w drugiej połowie ubiegłego roku. To o prawie 12 proc. mniej niż rok wcześniej. Taki jest skutek nowelizacji kodeksu postępowania cywilnego, która weszła w życie na początku lipca 2013 r. (Dz.U. z 2013 r. poz. 654). Złożenie pozwu stało się trudniejsze, wierzyciele muszą teraz wpisywać pełne dane identyfikacyjne dłużników (numery PESEL, NIP lub KRS), dokładnie weryfikowane są adresy pozwanych. W elektronicznym postępowaniu upominawczym nie można już też dochodzić długów starszych niż 3 lata.
Ze statystyki Sądu Okręgowego w Lublinie (nadzorującego EPU) widać wyraźnie, jak bardzo wierzyciele spieszyli się, by zdążyć przed wejściem nowelizacji w życie. W samym lipcu liczba spraw, jakie trafiły do e-sądu, wyniosła 235,4 tys. - o jedną piątą więcej niż rok wcześniej. W kolejnych miesiącach spadek jest już wyraźny. W sierpniu to już ponad 37 proc. mniej rok do roku.
Wzrosła liczba spraw przekazywanych przez e-sąd do rozpatrywania w trybie zwykłym. Dzieje się tak, gdy pozew nie zawiera wymaganych danych dłużnika, e-sąd miał wątpliwości co do prawidłowego adresu pozwanego lub złożył on sprzeciw wobec wydania nakazu zapłaty. W drugiej połowie 2013 r. było 206,5 tys. takich przypadków. Rok wcześniej: niespełna 132 tys.
- W wątpliwych przypadkach, zwłaszcza tam, gdzie nie ma pewności co do prawidłowego adresu pozwanego, sąd elektroniczny przekazuje sprawę do zwykłego postępowania. Efekt jest taki, że w ostatnim czasie większa liczba takich spraw jest przekazywana z EPU do zwykłych sądów. Trzeba sprawdzić, czy taka tendencja będzie się utrzymywać - mówi Jacek Gołaczyński, były wiceminister sprawiedliwości odpowiedzialny m.in. za działanie e-sądu.
Według niego nowelizacja kodeksu postępowania cywilnego osiągnęła jednak główny cel, jakim była większa ochrona dłużnika.
- Nie powinny już zdarzać się pomyłki w ustaleniu tożsamości pozwanego, a określenie prawidłowego adresu daje mu szansę na skorzystanie prawa do obrony - mówi.
Nowe zasady krytykują za to prawnicy firm windykacyjnych. Agnieszka Chechelska-Wrześniak, radca prawny z kancelarii Casus Zarzycka & Wspólnicy, zwraca uwagę, że gęstsze sito weryfikacyjne wydłużyło proces wydawania nakazów zapłaty. Również przeniesienie sprawy do zwykłego sądu skutkuje wydłużeniem całej procedury.
- To powoduje, że odzyskiwanie należności się opóźnia, ponieważ brak orzeczenia sądowego sprowadza się do braku odpowiedzialności dłużnika za zobowiązania, a tym samym powoduje uchylanie się od ich zaspokojenia - dodaje Chechelska-Wrześniak.
Jej zdaniem istnieje ryzyko zakorkowania zwykłych sądów sprawami przekazywanymi przez e-sąd. Co na to resort sprawiedliwości? Nie odpowiada wprost.
- Ministerstwo Sprawiedliwości prowadzi prace nad projektem ustawy o zmianie ustawy - Kodeks cywilny, ustawy - Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw. Etap prac: uzgodnienia międzyresortowe. Jednym z głównych celów projektowanych zmian jest usprawnienie postępowania cywilnego: rozpoznawczego i egzekucyjnego - poinformowało nas biuro prasowe MS.
W projekcie ma być kilka zmian w EPU. Resort wymienia m.in. możliwość złożenia wraz z pozwem wniosku o umorzenie postępowania w niektórych sytuacjach - co ma skrócić procedurę. Projekt ma też m.in. sprecyzować zakres uzupełniania sprzeciwu wobec wydania nakazu zapłaty w sytuacji przeniesienia postępowania z EPU do zwykłego postępowania.
@RY1@i02/2014/028/i02.2014.028.18300130a.803.jpg@RY2@
Liczba spraw trafiających do e-sądu
Marek Chądzyński
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu