Dziennik Gazeta Prawana logo

Pilnujmy, by nasze roszczenie nie uległo przedawnieniu

11 września 2015

Prowadzę firmę i cztery lata temu pożyczyłem kontrahentowi sporą kwotę - opowiada pan Piotr. - Bardzo długo mnie zwodził, aż wreszcie wniosłem sprawę do sądu. Na rozprawie dłużnik zgłosił zarzut przedawnienia, a sędzia stwierdził, że nie musi oddawać pieniędzy. Czy w mojej sprawie już nic nie da się zrobić - pyta czytelnik

Przedawnienie polega na tym, że po pewnym czasie można uchylić się od obowiązku spełnienia świadczenia. Dłużnik po upływie określonego terminu ma prawo odmówić zwrotu pożyczonej kwoty. Aby takie działanie było prawnie skuteczne, potrzebna jest rozprawa, na której pożyczkobiorca zgłosi przedawnienie. Jeżeli zarzut jest uzasadniony, to sąd oddala powództwo. Wtedy osoba, która chce odzyskać pieniądze, przegrywa sprawę.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.