Dziennik Gazeta Prawana logo

Prawo może działać wstecz tylko w sytuacjach wyjątkowych

28 czerwca 2018

Trzy pytania

@RY1@i02/2015/037/i02.2015.037.18300100b.802.jpg@RY2@

Mariusz Astasiewicz radca prawny, Kancelaria Prawna Maria Szewczyk-Janicka i Wspólnicy sp.k.

Wczoraj zaskarżył pan do Trybunału Konstytucyjnego obowiązującą od 1 października 2014 r. nowelizację ustawy - Prawo o szkolnictwie wyższym. Ustanowiła ona trzyletni termin przedawnienia roszczeń wynikających z umów zawartych ze studentami. Dlaczego ten zapis jest niezgodny z konstytucją?

Nowe przepisy godzą w zasady prawidłowej legislacji, ochrony praw nabytych, ochrony zaufania jednostki do państwa i stanowionego przez nie prawa, ochrony interesów w toku, równości. Podam przykład. Otóż mamy dwóch studentów, kolegów z roku, którzy zakończyli naukę w tym samym czasie, oboje nie zapłacili czesnego. Przeciwko pierwszemu uczelnia wystąpiła do sądu o zapłatę i uzyskała prawomocny wyrok przed 1 października 2014 r. Tym samym student musi zapłacić, bo sąd przyjął 10-letni okres przedawnienia. Przeciwko drugiemu wyrok zapadł po 1 października 2014 r. Student nie musi płacić, bo sąd przyjął trzyletni termin przedawnienia w związku z nowymi przepisami.

Jak można by rozwiązać ten problem?

Ustawodawca w odpowiedzi na rozgoryczenie środowiska studenckiego powinien wprowadzić zasadę retrospekcji, zgodnie z którą nowe przepisy stosuje się do umów zawartych przed dniem wejścia w życie noweli, ale nadal jeszcze trwających.

Należy bowiem odróżnić użytą przez ustawodawcę zasadę retroakcji, która zakłada stosowanie nowych przepisów do stanów faktycznych powstałych, od zasady retrospekcji, zakładającej stosowanie nowych przepisów nie tylko w przyszłości, ale i do stanów faktycznych powstałych przed dniem wejścia w życie nowych przepisów i nadal trwających.

Czasem zdarza się potrzeba użycia retroakcji. Dotyczy to jednak sytuacji absolutnie wyjątkowych, które TK wylicza w swoim orzecznictwie na kanwie konstytucyjnej zasady proporcjonalności (m.in. wyroki: P 44/10, P 47/07, K 47/05, P 27/05, SK 19/06). Mianowicie użycie jest uzasadnione, gdy jest to konieczne do realizacji innej wartości konstytucyjnej, uznanej w danym wypadku za ważniejszą od tej chronionej zakazem retroakcji. Albo jeżeli przemawia za tym konieczność realizacji innej zasady konstytucyjnej, a wykonanie nie jest możliwe bez wstecznego działania prawa.

A takie okoliczności nie zaszły w omawianym przypadku?

W uzasadnieniu ustawy z 11 lipca 2014 r. o zmianie ustawy - Prawo o szkolnictwie wyższym oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. 2014 rok, poz. 1198) brak jest jakiejkolwiek wzmianki, którą to wartość ustawodawca chciał chronić. Nie występuje w nim nawet słowo "przedawnienie". Z tego wniosek, że ustawodawca w ogóle nie miał zamiaru chronić jakiejkolwiek innej wartości konstytucyjnej zasługującej na większą aprobatę, a wyłącznie przemycić trzyletni termin przedawnienia w odpowiedzi na głosy rozgoryczonego środowiska akademickiego. W końcu w uzasadnieniu nowelizacji brak jest powodów wprowadzenia trzyletniego terminu przedawnienia roszczeń za czesne. Nie ma nic złego w skracaniu terminów przedawnienia, należy jednak potępić nadawanie tym nowym przepisom mocy wstecznej, ponieważ mogą one naruszyć istotę już istniejących praw konstytucyjnych.

Rozmawiała Urszula Mirowska-Łoskot

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.