Dziennik Gazeta Prawana logo

W USA zwalczanie "polskich obozów śmierci" będzie trudniejsze

15 czerwca 2016

ROZMOWA ARKADIUSZ KRASNODĘBSKI Europejski Trybunał Praw Człowieka odmówił uznania, że przepisy karne o zniesławieniu są z definicji pogwałceniem wolności słowa

Kancelaria Dentons podpisała z ministrem kultury i sziedzictwa narodowego deklarację o współpracy na rzecz przeciwdziałania publicznemu używaniu określenia "polskie obozy koncentracyjne". Prawnicy Dentons przygotują pro bono raport na temat możliwych do wykorzystania instrumentów prawnych pomocnych w ochronie reputacji i dobrego imienia Polski i Polaków. Kiedy będzie gotowy?

Przewidujemy, że będzie gotowy za ok. 3 miesiące. Będzie przede wszystkim zawierał zestawienie i analizę dostępnych środków (zarówno prawa krajowego poszczególnych państw, jak i prawa międzynarodowego), które mogą być wykorzystywane w prawnych działaniach podejmowanych przeciwko osobom publicznie posługującym się określeniem "polskie obozy koncentracyjne", "polskie obozy śmierci" czy "polskie obozy zagłady". Raport będzie stanowić prawno-informacyjną, inicjującą część kampanii w ramach całego projektu. Jego przygotowanie będzie poprzedzać ewentualne reakcje prawne wobec pojawiających się przypadków stosowania określeń fałszywych historycznie i naruszających dobre imię Polski i Polaków. Zostanie przekazany do dyspozycji przez rząd RP, np. w celu rozpowszechnienia go wśród polskich placówek dyplomatycznych i instytutów kultury na świecie.

Jakie środki prawne mogą być pomocne w tych działaniach?

Elementarnym środkiem, który możemy przywoływać, jest domaganie się sprostowania na podstawie lokalnego (krajowego) prawa prasowego. Środkiem bardziej dotkliwym i poważnym jest albo pozew cywilny w sądzie lokalnym, albo - jeśli prawo danego miejsca przewiduje taką możliwość - odwołanie się do prawa karnego. Podstawą działania prawnego będzie zniesławienie. W Polsce można też rozważać zastosowanie przepisów o znieważeniu narodu (art. 133 k.k.) lub nawet o publicznym znieważaniu grupy ludności albo poszczególnej osoby z powodu jej przynależności narodowej (art. 257 k.k.) - choć należy zaznaczyć, iż oba przepisy penalizują czyn, który przyjmuje postać "znieważania". Można również zastanawiać się nad przywołaniem przepisów penalizujących negacjonizm - przepisy takie obowiązują w wielu krajach i odnoszą się do zaprzeczania (jak i umniejszania lub banalizowania) zbrodniom ludobójstwa czy zbrodniom przeciwko ludzkości - głównie w kontekście Holocaustu. Wówczas mówimy o tzw. kłamstwie oświęcimskim. Prawo cywilne wielu krajów daje też możliwość pozwu o ochronę dóbr osobistych. W niedawnym wyroku Sądu Okręgowego w Krakowie w sprawie z powództwa o ochronę dóbr osobistych Karola Tendery przeciwko niemieckiej ZDF sąd zaliczył tożsamość i godność narodową do katalogu dóbr osobistych chronionych prawnie. Uznał też, iż określenie "polskie obozy zagłady" dobra takie narusza.

Istnieją też rozwiązania, które umożliwiałyby podciągnięcie do odpowiedzialności karnej?

Tak. Zniesławienie jest kryminalizowane i penalizowane w wielu państwach Rady Europy. Warto zaznaczyć, że Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu, mimo że traktuje wolność wypowiedzi jako jedną z naczelnych wolności człowieka, w orzecznictwie odmówił uznania, że przepisy karne o zniesławieniu są z definicji pogwałceniem prawa wolności wypowiedzi. Jednocześnie, trybunał nigdy nie podtrzymał zastosowania kary pozbawienia wolności w odniesieniu do takich przestępstw.

Inaczej oczywiście sytuacja wygląda w Stanach Zjednoczonych i to stanowi pewne wyzwanie dla prawników, ponieważ wiele przypadków stosowania określeń, o których mówimy, ma miejsce właśnie tam. W USA słynna Pierwsza Poprawka praktycznie blokuje możliwość pociągnięcia do odpowiedzialności karnej nawet za bardzo "ostre" zniesławiające wypowiedzi, chyba że pomówienie dotyczy indywidualnych, wymienionych imiennie osób, ma charakter publiczny (przede wszystkim następuje w mediach) i zostało dokonane z dużym natężeniem złej woli i ze świadomością fałszywości wypowiadanych czy publikowanych twierdzeń (New York Times Co. v. Sullivan).

@RY1@i02/2016/114/i02.2016.114.18300060a.802.jpg@RY2@

FOT. ARKADIUSZ MIZERSKI/MAT. PRASOWE

Arkadiusz Krasnodębski, partner zarządzający Dentons w Polsce

Rozmawiał Piotr Szymaniak

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.