Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Paradoks (nie)skuteczności

14 czerwca 2016

PRAWO Według obowiązującej definicji nie będzie niczym nadzwyczajnym, jeżeli komornik zamknie powyżej 100 proc. spraw

Pojęcie skuteczności zostało w obowiązującym prawie zdefiniowane dopiero w 2015 roku.

- Wcześniej szeroko mówiono o pojęciu skuteczności egzekucji, choć w zasadzie każdy pojmował i obliczał ją w odmienny sposób. Obecnie ustawa o komornikach sądowych i egzekucji stanowi, że skuteczność oblicza się, ustalając procentowy stosunek liczby spraw załatwionych poprzez wyegzekwowanie świadczenia w roku poprzednim do liczby spraw, które wpłynęły w roku poprzednim. Takie ujęcie budzi zasadnicze wątpliwości zarówno w aspekcie prawnym, jak i końcowych wyników, do których może doprowadzić - mówi dr Rafał Łyszczek, wiceprezes Krajowej Rady Komorniczej.

Jak podkreśla, w warstwie pojęciowej od razu uderza to, że do zbioru spraw bezskutecznych poza tymi, które rzeczywiście zostały umorzone jako bezskuteczne, zalicza się wszystkie inne oprócz tych, które zostały zakończone przez całkowite wyegzekwowanie należności.

Umorzone z różnych przyczyn

- W konsekwencji do spraw bezskutecznych zaliczane są nawet te, które zostały umorzone z mocy prawa, na wniosek wierzyciela, w tym takie, gdy dłużnik spełnił świadczenie bezpośrednio wierzycielowi lub ze względu na to, że dokonał on cesji wierzytelności na rzecz innego podmiotu, a jej nabywca musi uzyskać klauzulę wykonalności. Takich spraw są setki tysięcy w ciągu roku, zwłaszcza w latach ostatnich, w związku z dynamicznym rozwojem rynku obrotu wierzytelnościami - mówi dr Rafał Łyszczek. Dodaje, że tak zdefiniowanymi sprawami bezskutecznymi są również te, które zostały zawieszone przez sąd na wniosek wierzyciela lub dłużnika, w konsekwencji śmierci jednej ze stron, takie, w których sąd ogłosił upadłość dłużnika (a więc w ogóle spoza sfery egzekucji), a także - i to już budzi największe wątpliwości - te, w których wierzyciel regularnie otrzymuje co miesiąc określone kwoty w wyniku prowadzenia egzekucji. Są to również sprawy umorzone na wniosek dłużnika, w związku z pozbawieniem tytułu wykonawczego wykonalności, a więc również z przyczyn kompletnie irrelewantnych dla działań komornika sądowego. Nie można również nie zauważyć, że w związku z instytucją zbiegu egzekucji sądowych pomiędzy komornikami sądowymi i przekazywaniem spraw między nimi są one traktowane jako bezskuteczne.

Sprawa trzykrotnie bezskuteczna

- To prowadzi do sytuacji, gdy ta sama sprawa, w której np. skutecznie zajęto wynagrodzenie dłużnika, może być w tym samym okresie statystycznym traktowana jako dwukrotnie bezskuteczna i raz jako skuteczna albo nawet trzykrotnie bezskuteczna. Wystąpi to w sytuacji zbiegu egzekucji sądowych najpierw pomiędzy tzw. komornikami z wyboru wierzyciela, a następnie komornikiem właściwym według przepisów kodeksu postępowania cywilnego. Finalnie sprawę tę przejmie ten "właściwy". W związku z tym u poprzednich komorników ta sama sprawa będzie zawsze traktowana jako bezskuteczna, a u ostatniego, w zależności od wyniku, może być po raz trzeci bezskuteczna (według definicji ustawowej) lub skuteczna. Absurdalność tej sytuacji nie wymaga dalszego komentarza. Takie podejście bez najmniejszych wątpliwości generuje drastyczne zaburzenia w rzeczywistej ocenie skuteczności egzekucji - podkreśla dr Łyszczek.

Załatwione w statystyce

Ekspert informuje, że w roku 2015 załatwiono ostatecznie 6 273 173 sprawy. W tej kategorii 1 307 620 spraw poprzez wyegzekwowanie roszczenia, a 2 397 593 sprawy umorzono na skutek bezskuteczności egzekucji. Nie ma wątpliwości, że tylko te kategorie powinny być traktowane w ocenie skuteczności egzekucji, gdyż są one związane bezpośrednio ze skutecznym - bądź nieskutecznym - działaniem komorników sądowych. Tymczasem 977 069 spraw, a więc aż 15,57 proc. spraw ogólnie "zamkniętych", nie miało nic wspólnego z realną dla wierzyciela skutecznością bądź bezskutecznością egzekucji i działaniami komorników sądowych. Były to sprawy "załatwiane" w wyniku umorzenia: na wniosek wierzyciela (356 608), z mocy prawa (64 413), z innych przyczyn (26 188) oraz przekazane do innej kancelarii komorniczej (529 860). Pozostałe sprawy z tych ponad 6,2 mln również trudno zakwalifikować jako bezskuteczne lub skuteczne.

- Wspomniana definicja może prowadzić z punktu widzenia statystyki do aberracji wynikowej. Nie będzie bowiem niczym nadzwyczajnym, jeżeli komornik uzyska skuteczność egzekucji... powyżej 100 proc. Będzie to miało miejsce w sytuacji kiedy komornik przyjmie w poprzednim roku statystycznym dużą liczbę spraw, np. 10 tys., a w kolejnym niewielką, np. 1 tys. Jeżeli skutecznie wyegzekwuje zaledwie 10 proc. spraw z poprzedniego okresu statystycznego w kolejnym roku i taką samą z następnego, a jednocześnie nie będzie umarzał spraw na bezskuteczność egzekucji, aby osiągnąć dobre wyniki statystyczne, to uzyska współczynnik skuteczności ponad 100 proc., choć realnie rzecz biorąc, jego skuteczność będzie fatalna - wylicza dr Rafał Łyszczek.

To wszystko powoduje, że zasadne wydaje się w ogóle usunięcie wskaźnika skuteczności z ustawy, względnie takie jego zdefiniowanie, aby w sposób rzeczywisty oddawał skuteczność czynności komorników sądowych i egzekucji, a nie tylko go zaburzał.

- W obecnym stanie prawnym nader często wypacza on bowiem rzeczywistość, a co za tym idzie, prowadzi do wysuwania błędnych wniosków dotyczących zarówno pracy poszczególnych komorników sądowych, jak i samego stanu egzekucji w naszym kraju - podsumowuje dr Rafał Łyszczek.

@RY1@i02/2016/113/i02.2016.113.05000010a.803.jpg@RY2@

Komornicza skuteczność

Krzysztof Tomaszewski

krzysztof.tomaszewski@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.