Pośredniczy w sprzedaży - umowa jest agencyjna, nawet jeśli ma inną nazwę
W ramach umowy o współpracy zajmuję się m.in. akwizycją towarów spółki X na terenie kilku województw. Działania wykonuję na rachunek dającego zlecenie. Pośredniczę przy zawieraniu umów. Współpraca ma charakter stały i odpłatny. Mam zarejestrowaną działalność gospodarczą. Uważam, że jest to w istocie umowa agencyjna. Spółka zaś twierdzi, że jest to kontrakt nienazwany. Kto ma rację?
Z przedstawionego przez czytelnika opisu wynika, że jest to umowa agencyjna. Opisany kontrakt zawiera bowiem postanowienia charakterystyczne dla tego rodzaju umowy określone w art. 758 kodeksu cywilnego (dalej: k.c.). W jej ramach czytelnik, w zakresie działalności swego przedsiębiorstwa, jest zobowiązany do stałego pośredniczenia, za wynagrodzeniem, przy zawieraniu z klientami umów na rzecz dającego zlecenie przedsiębiorcy. Nie zmienia tego okoliczność, że umowa została inaczej nazwana przez firmę, która zleca usługi, tj. jako umowa o współpracy. Zgodnie bowiem z art. 65 par. 2 k.c. decydujące znaczenie należy nadać nie nazwie umowy, lecz trzeba zbadać, jaki był zgodny zamiar stron i jej cel. Pogląd ten potwierdza wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z 28 maja 2013 r. (sygn. akt I ACa 349/13).
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.