Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo cywilne

Po zmianie k.p.c. przedsiębiorca utrudniający dostęp do dowodów poniesie koszty procesu

4 lipca 2023
Ten tekst przeczytasz w 6 minut

Konsument może pozwać przedsiębiorcę, przegrać sprawę i – co więcej – nie ponieść z tego tytułu jakichkolwiek kosztów. I choć nie będzie tak w każdym przypadku, to od 1 lipca br. na mocy nowelizacji kodeksu postępowania cywilnego sądy będą miały narzędzia, by tak właśnie orzekać

Jedną z głównych nowości wprowadzonych w art. 1 pkt. 65 ustawy z 9 marca 2023 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2023 r. poz. 614; dalej: k.p.c.) jest możliwość karania przedsiębiorców za brak udziału w próbie dobrowolnego rozwiązania sporu lub niedostateczne w nią zaangażowanie, co doprowadziło do zbędnego wytoczenia powództwa lub wadliwego określenia przedmiotu sprawy. Dotychczas w wielu sprawach przez niedostateczne zaangażowanie przedsiębiorcy w etap reklamacyjny lub przedprocesowy konsumenci byli wręcz zmuszeni do wniesienia powództwa do sądu. Często była to jedyna możliwość dojścia do „prawdy” w ważnej dla nich sprawie. Na drodze do weryfikacji faktów nie stały bowiem obiektywne przeszkody, a zachowanie przedsiębiorcy, który np. jako jedyny miał dostęp do dokumentów i innych dowodów, lecz nie chciał się nimi dzielić. Obecnie, jak wskazuje nowy art. 45816 k.p.c., takie zachowanie jest już zagrożone sankcją, czyli obciążeniem przedsiębiorcy kosztami procesu, nawet do dwukrotnej ich wysokości. W praktyce nowe przepisy mogą też spowodować skrócenie czasu trwania postępowań sądowych i dosłownie przybliżyć sąd do konsumentów. Może to odgrywać zasadnicze znaczenie w popularnych sporach nabywców nieruchomości z deweloperami.

Spory z deweloperami

Na nowe przepisy powinni zwrócić uwagę deweloperzy, którzy niezwykle często spóźniają się w wydaniu lub przeniesieniu własności nieruchomości na rzecz nabywcy. W związku ze zwłoką deweloper jest zobowiązany zapłacić karę umowną lub odszkodowanie, np. zwrócić nabywcy koszty najmu, które ten musiał płacić w czasie zwłoki. Jeżeli taka nieterminowość wystąpi i nabywca zwróci się do dewelopera o zapłatę kary umownej lub odszkodowania, deweloper może w obronie argumentować, że nie ponosi winy za opóźnienie. Jednak to na deweloperze spoczywa ciężar dowodu w tym zakresie. W praktyce przedsiębiorcy, tłumacząc nieterminowość w realizowaniu umów, powołują się m.in. na siłę wyższą czy konflikt zbrojny w Ukrainie. Problem w tym, że takie tłumaczenie częstokroć jest bardzo ogólne i niepoparte żadnymi dowodami. W związku z tym konsument, który nie ma dostępu do dowodów, w szczególności pełnej dokumentacji dewelopera (np. do korespondencji dewelopera z dostawcami, aktami postępowań administracyjnych, informacjami na temat pracowników), może uwierzyć deweloperowi na słowo i zrezygnować z kwot rzędu kilku, kilkunastu lub nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych albo pozwać go do sądu. I właśnie w takich sytuacjach zastosowanie będą miały nowe przepisy. I tak, jeżeli deweloper przed sądem przedstawi dowody, które mógł przedstawić już na etapie przedsądowym, wówczas sąd może (i właściwie powinien) uznać, że przedsiębiorca zaniechał próby dobrowolnego rozwiązania sporu lub uczestniczył w niej w złej wierze, a przez to przyczynił się do zbędnego wytoczenia powództwa. W konsekwencji sąd na mocy znowelizowanych przepisów k.p.c. powinien obciążyć dewelopera również kosztami procesu poniesionymi przez konsumenta, nawet w przypadku przegranej tego ostatniego w procesie.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.