Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo cywilne

Przez rozszerzanie powództw sprawy frankowe spadają z wokand

17 lutego 2022
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Referaty sędzi ó w w tzw. wydziale frankowym puchną, a na rozprawę trzeba czekać nawet rok. Tymczasem sędziowie orzekający w XXVIII Wydziale Cywilnym SO w Warszawie narzekają na plagę modyfikacji pow ó dztw wpływających do sądu na kilka dni przed wyznaczoną rozprawą. Co najczęściej powoduje, że sprawy spadają z wokand i trafiają na koniec kolejki.

Rozszerzenie roszczenia o zapłatę jest dopuszczalne w toku postępowania w I instancji, o ile nie wpływa to na właściwość sądu. A odkąd wprowadzono preferencyjne stawki opłat sądowych dla frankowiczów, gdzie górna granica wynosząca 1 tys. zł jest stała dla roszczeń przekraczających 20 tys. zł, rozszerzenie powództwa o kolejne kwoty nie powoduje konieczności uzupełnienia opłaty sądowej.

Kłopot pojawia się, gdy stosowne pismo trafia do sądu w ostatniej chwili. - Sąd musi wydać zarządzenie o doręczeniu go stronie pozwanej i zobowiązać ją do złożenia w terminie 14 dni stanowiska, które siłą rzeczy nie wpłynie do sądu przed terminem rozprawy. Najczęściej termin jest wówczas odwoływany i rozprawa wyznaczana jest na pierwszy możliwy. Co w obecnej sytuacji oznacza marzec 2023 r. - mówi sędzia Sylwia Urbańska, rzecznik prasowy SO w Warszawie.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.