Interesy niemajątkowe scenarzystów zawsze podlegają ochronie
R ozróżnienie scenariusza jako osobnego przedmiotu ochrony prawno-autorskiej, choć na pierwszy rzut oka nie powinno rodzić wątpliwości, to w praktyce, z uwagi na zawiłość stanów faktycznych, może być problematyczne. Niemniej jednak scenariusz, tak jak tekst piosenki czy koncepcja przestrzenna, w mojej ocenie stanowi utwór ze wszystkimi tego konsekwencjami. W tym zakresie ochroną objęte jest także prawo do tworzenia na jego podstawie innych utworów (utwory zależne), tj. filmów, adaptacji czy innych utworów inspirowanych (przeróbki). Praktyka branży filmowej pokazuje, że producenci traktują scenariusze jako odrębne utwory (dzieła). Z reguły bowiem wydawcy zwracają się do scenarzystów, by na podstawie określonego konceptu stworzyli scenariusz filmu. Z drugiej strony praktyka pokazuje także, że autorzy po napisaniu scenariusza zwracają się sami do wydawców z prośbą o jego publikację. Przy takiej interpretacji trudno zająć inne stanowisko niż przypisanie scenariuszowi statusu utworu.
Tworząc scenariusz, autor musi pamiętać, że ochronie na gruncie prawa autorskiego nie podlegają pomysły, nazywane często swoistym know-how autora. Rodzi to dla niego określone ryzyka. Wracając do przykładowej sytuacji opisanej powyżej, tj. przesyłania przez scenarzystę stworzonego scenariusza do różnych wydawców z prośbą o jego publikację, choć sam scenariusz podlega ochronie prawnej, to już określone w nim pomysły (nazwy miejsc, opis bohaterów, ich cechy charakterologiczne itp.) przedmiotową ochroną nie są objęte. W konsekwencji wydawca może się nimi inspirować bez konsekwencji. Sugerowane byłoby odpowiednie zabezpieczanie się przez twórców scenariuszy na etapie oferowania wytworu swoich prac na rzecz innych podmiotów. Najpopularniejszym rozwiązaniem w tym zakresie jest zastrzeganie poufności przez autorów i zakaz wykorzystywania udostępnionego przez nich know-how przez osoby trzecie.
Odnosząc się natomiast do kwestii korzystania ze scenariuszy lub możliwości dokonywania w nich zmian, wszystkie te kwestie powinny być uregulowane w umowie przeniesienia autorskich praw majątkowych do utworu (scenariusza) przez jego twórcę na producenta. W innym wypadku scenarzysta, udostępniając swój scenariusz na potrzeby stworzenia filmu czy wystawy przez inną osobę, powinien zostać uznany za jego współtwórcę ze wszystkimi prawami z tym związanymi, a w szczególności z prawem do wynagrodzenia w zyskach. Z przeniesieniem autorskich praw majątkowych do scenariusza wiąże się nierozerwalnie tematyka praw zależnych, gdyż autor nie tyle chce czerpać korzyści ze scenariusza, ile z innego dzieła stworzonego na jego podstawie (film, sztuka, adaptacja itp.). Stosowna umowa zawarta pomiędzy twórcą a ewentualnym wydawcą dzieła powinna określać warunki jego wykorzystania. W szczególności ważne jest właśnie udzielenie zgody na wykonywanie utworów zależnych na podstawie scenariusza oraz określenia, na jakim polu eksploatacji owe utwory będą wykonywane (utrwalenie techniką filmową, dzieła teatralne itp.). Ważnym problemem jest również kwestia rozgraniczenia wpływu autora scenariusza na dzieło zależne, która ma powstać na jego podstawie. Co do zasady twórcy przysługuje prawo do rzetelnego wykorzystania dzieła, a więc należałoby domniemywać, że scenarzysta może domagać się ochrony swoich praw, gdy utwór oparty na jego scenopisie wypacza całkowicie jego sens czy też nadmiernie i stronniczo uwypukla tylko niektóre jego aspekty. Publikując utwory oparte na czyichś pracach, autor zawsze powinien szanować interesy niemajątkowe scenarzystów, które zawsze podlegają ochronie. ©℗
*Marcin Śledzikowski, radca prawny w kancelarii Schampera, Dubis, Zając i Wspólnicy sp. k. SDZLEGAL SCHINDHELM
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu