Pozew waloryzacyjny trzeba składać przed wykonaniem umowy
Prof. Przemysław Drapała: Kolejne pozwy to kwestia czasu. Firmy nie widzą szans na zawarcie ugód. A nowa waloryzacja nie rozwiązuje problemu do końca
Fot. mat. prasowe
prof. Przemysław Drapała wspólnik w kancelarii JDP, ekspert w zakresie prowadzenia sporów sądowych dotyczących inwestycji budowlanych
Czy czeka nas wzrost liczby pozwów o waloryzację?
Zarządy firm budowlanych przekonały się, że nie ma realnych szans na zawarcie przez zamawiających publicznych ugód w sprawie waloryzacji kontraktów z lat 2015‒2017. Kilkanaście dużych firm powiadomiło zamawiających o roszczeniach o waloryzację, proponując rozwiązania ugodowe, jednak GDDKiA, PKP PLK, samorządy oraz zamawiający z sektora energetycznego zgodnie odmawiają jakichkolwiek ugód. W rozmowach wykonawcy są niekiedy wręcz odsyłani do sądu lub stawia im się zarzut, że jeszcze tego nie zrobili. Na razie pierwsze pozwy złożyło kilka wiodących firm budowlanych, planują je kolejne, ale również spółki średniej wielkości przygotowują się obecnie do zgłoszenia roszczeń. Poza tym także czynnik czasu odgrywa tu rolę. Realizacja niektórych kontraktów zawieranych w latach 2015‒2017 powoli się kończy, a pozew waloryzacyjny, aby uniknąć zarzutu wygaśnięcia roszczenia, należy składać przed całkowitym wykonaniem umowy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.