Co wolno turyście, a czego nie wolno touroperatorowi?
Od początku roku do urzędu antymonopolowego trafiło ponad 100 skarg od konsumentów na biura podróży. Jedna czwarta dotyczyła jednego z największych – Itaki
– Były to sprawy indywidualne. Konsumenci skarżyli się głównie na to, że standard zamówionego przez nich hotelu odbiega od opisu w ofercie. Inne problemy to np. zmiana terminów wylotu, niewliczanie opłat obligatoryjnych w cenę podaną na umowie, narzucanie stałej opłaty manipulacyjnej w sytuacji, gdy konsument dokona zmian warunków umowy – wymienia Malwina Buszko, z biura prasowego Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumenta.
Klienci doszukują się we wzorcach umów stosowanych przez biura zakazanych klauzul naruszających zbiorowe interesy konsumentów. Chodzi na przykład o zapisy dotyczące możliwości złożenia skargi przez klienta, którą należy przygotować na dokumencie biura, którego nie dołącza ono do umowy i nie można go pobrać z internetu, odstąpienia przez niego od umowy, co wiąże się z opłatą mającą go do tego zniechęcić, podczas gdy biura mają prawo odwołania imprezy bez ponoszenia kosztów. Czy wreszcie nakładanie na klientów obowiązków należących do organizatora – np. sprawdzania terminów wyjazdu, o czym biuro powinno informować.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.