Dziennik Gazeta Prawana logo

Między utworem a pomysłem

6 maja 2019
Ten tekst przeczytasz w 6 minut

Trudno jeszcze mówić o zmianie paradygmatu ochrony, ale z pewnością jesteśmy świadkami przemian w rozumieniu przez prawo kreatywności

C hcąc osiągnąć sukces, każdy przedsiębiorca, czy to wkraczający na rynek, czy też działający od dawna i cieszący się ugruntowaną pozycją, poszukuje pomysłu – koncepcji produktu lub usługi, które mogłyby zainteresować odbiorców, dając mu przewagę nad konkurencją. To pomysł bardzo często powoduje, że nowy rodzaj produktu wypełnia lukę na rynku, a jeszcze lepiej, gdy generuje potrzebę jego posiadania. Odnalezienie takiego świętego graala nie jest jednak częste ani łatwe. Dlatego, gdy uda się go znaleźć, naturalne jest dążenie do uzyskania nań monopolu.

Niestety prawo własności intelektualnej, poza prawem patentowym, a i to w ściśle określonym zakresie, nie chroni idei i pomysłów. Ich ochrony poszukuje się wprawdzie w obszarze know-how, jednak trudno mówić o tajemnicy przedsiębiorstwa w odniesieniu do oferowanego na rynku towaru lub usługi. Dlatego chciałbym przedstawić parę spostrzeżeń odnośnie do prawa patentowego i autorskiego dotyczących ich relacji do pomysłu.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.