Polisa zwalnia z obowiązku wypłaty odszkodowaniaOrganizator imprezy masowej odpowiada za szkody poniesione przez jej uczestników, gdy zostanie udowodnione mu zaniedbanie, które miało wpływ na obniżenie poziomu bezpieczeństwa zabawy. Z odpowiedzialności zwalnia go umowa ubezpieczeniowa.Adam Makosz•27 czerwca 2018
Za szkodę powstałą na imprezie zapłaci gminaOrganizatorzy bezpłatnych zabaw sylwestrowych nie mają obowiązku wykupienia ubezpieczenia. Nie oznacza to jednak, że gmina jest zwolniona z odpowiedzialności za szkody, jakie poniosą jej uczestnicy.Adam Makosz•27 czerwca 2018
Blokada na kołach nielegalna, ale policja i tak nic nie zrobiFunkcjonariusze nie mogą pomóc właścicielom bezprawnie unieruchomionych pojazdówPiotr Szymaniak•27 czerwca 2018
Gdy strach skorzystać z gwarancjiPan Marcin kupił sprzęt elektroniczny znanej międzynarodowej firmy. Po krótkim używaniu w urządzeniu wpadł do środka przycisk do włączania i wyłączania. - Tydzień po stwierdzeniu tej usterki postanowiłem oddać urządzenie do sklepu w celu naprawy. Sprzedawca jednak polecił mi zadzwonić na infolinię firmy i zgłosić problem, a następnie czekać na kuriera, który zabierze je ode mnie i po naprawie dostarczy z powrotem do domu - opowiada nasz czytelnik. Niestety procedura okazała się nie taka prosta. - Pani na infolinii stwierdziła, że na pewno za mocno naciskałem guzik. Oznajmiła również, że jeśli podczas naprawy nie zostanie stwierdzona usterka z winy producenta, koszty ekspertyzy i wysyłki będę musiał pokryć sam. To duża kwota, bo 250 euro - pisze pan Marcin, dodając, że zniechęcony takimi drakońskimi warunkami wycofał się z oddania urządzenia do gwarancyjnej naprawy. - Na koniec dostałem numer telefonu do serwisu, gdzie mogę to zrobić odpłatnie. Po co w takim razie jest gwarancja, jeśli strach z niej skorzystać? - pyta oburzony czytelnik.Mariusz Mosiołek•27 czerwca 2018
Jak reklamować bilety lotnicze i kolejowe zakupione na wakacjeJeżeli z winy przewoźnika pasażer nie dotrze do miejsca podróży, może żądać zwrotu pieniędzy. Podróżny może też żądać obniżenia ceny za bilet, jeśli przewóz odbył się w niższym standardzie, niż wynikało to z umowyŁukasz Mazurek•27 czerwca 2018
Sąd polski nie musi wydać dzieckaRodzina pani Anny - mąż, ona i synek - mieszkała w USA. Mąż i dziecko mają obywatelstwo polskie i amerykańskie. Niestety, w rodzinie nie układało się i we wrześniu 2011 r. pani Anna opuściła wraz z dzieckiem Stany, nie powiadamiając o tym męża. - Zostawiłam tylko pożegnalny list na stole. - pisze nasza czytelniczka. Powodem wyjazdu do Polski było pobicie pani Anny przez męża, nie zgłosiła jednak tego faktu na policję w USA. Po przyjeździe do Polski poinformowała małżonka, że złożyła w polskim sądzie wniosek o ustalenie miejsca pobytu dziecka przy matce. Mąż napisał, że nie zgadza się na jej pobyt w Polsce, i w marcu złożył wniosek o powrót dziecka do USA. Przed sądem w Chicago 31 sierpnia 2o12 r. zapadł wyrok, że wyjazd pani Anny z dzieckiem był bezprawny, ponieważ ojciec nie był o nim poinformowany. Na tej podstawie przed sądem w Polsce toczy się przeciwko niej sprawa oparta na konwencji haskiej o powrót dziecka do ojca w Stanach. - Czy sąd może wydać nakaz wydania dziecka ojcu? Synek ma 19 miesięcy i nie wyobrażam sobie zostawienia go samego z agresywnym ojcem. Ja na pewno nie wrócę już do męża do Ameryki. Co mogę zrobić i czy jest szansa, żeby dziecko pozostało ze mną? - pyta pani Anna.Ewa Ivanova•27 czerwca 2018