Co powinno cechować decyzje administracyjne dotyczące zabytków
Czy prywatnych właścicieli zabytków można zobowiązywać do pełnej ich rewitalizacji? W jaki sposób służby konserwatorskie powinny współpracować z inwestorami?
radca prawny w Kancelarii Chajec, Don-Siemion & Żyto
Praktyka pokazuje, że organy ochrony konserwatorskiej bywają pobłażliwe wobec stosowania przepisów przez właściciela publicznego. Z kolei z chwilą, gdy zabytek trafia w ręce prywatne, ich aktywność rośnie. Na szczególne trudności napotykają inwestorzy, którzy nabywając nieruchomość zabytkową, są gotowi ponieść nakłady finansowe na przywrócenie im świetności, ale pod warunkiem przystosowania obiektu do pełnienia funkcji współczesnych. Organy ochrony konserwatorskiej często traktują takiego inwestora jak przeciwnika, który powinien nie tylko odrestaurować obiekt, ale przede wszystkim odtworzyć w pełni jego funkcje sprzed kilkudziesięciu lat, wraz z wyposażeniem i otoczeniem. Niestety, plany przystosowania zabytku do pełnienia funkcji użytkowych spotykają się z tak rygorystycznymi wytycznymi konserwatorskimi, że praktycznie wykluczone jest inne niż muzealne użytkowanie obiektów. W takich sytuacjach organy administracji publicznej nie biorą pod uwagę, że rygorystyczna decyzja administracyjna nie powinna być sprzeczna z podstawowymi prawami ekonomii. Przecież nie można skłonić nowego właściciela obiektu do takiego gospodarowania nim, które nie zapewni mu zwrotu nakładów. Po drugie, opłacalność inwestycji jest przecież oceniana także przez banki, do których inwestor zwraca się o dodatkowe współfinansowanie projektu. Lekceważenie powyższych faktów przez konserwatora powoduje, że właściciel rezygnuje z jakichkolwiek zamierzeń. Jakie są efekty? Decyzja administracyjna konserwatora powiększa zasoby makulatury, a obiekt popada w dalszą ruinę.
Przykładem jeszcze dalej idących błędów organów administracji jest nagła ambicja naprawienia kilkudziesięciu lat zaniedbań poprzednich posiadaczy (państwa lub gminy) przez próbę zmuszenia nowego właściciela do pełnego odrestaurowania zabytku, zniszczonego nawet w 80 - 90 proc. Wydawany jest administracyjny nakaz pełnej odbudowy ruin, pod pretekstem przeprowadzenia zachowawczych prac konserwatorskich. Orzecznictwo sądów administracyjnych dostarcza przykładów na to, że tego typu nakazy nie wytrzymują sądowej kontroli decyzji administracyjnych. Pojawia się jednak pytanie, dlaczego inwestor jest traktowany przez władze samorządowe czy konserwatorskie jak przeciwnik, a nie jak potencjalny partner do współpracy?
Praktyka organów publicznych powinna skłaniać się ku standardom wyznaczonym przez tzw. Kartę Wenecką - Międzynarodową Kartę Konserwacji i Rewaloryzacji Zabytków - przyjętą w 1957 r. przez II Międzynarodowy Kongres Architektów i Konserwatorów w Wenecji. Zakłada ona, iż najskuteczniejszą formę zachowania i konserwacji obiektu stwarza jego jak najdłuższe użytkowanie. Należy więc przystosowywać obiekty zabytkowe do współczesnych funkcji społecznych i użytkowych - rzecz jasna z poszanowaniem ich historii i architektonicznego stylu. Organy ochrony konserwatorskiej - w miejsce władczych nakazów, popartych pouczeniami na temat odpowiedzialności karnej - powinny myśleć o inwestorze prywatnym jako o potencjalnym partnerze.
PO
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu