Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo administracyjne

Nie tylko dla dziennikarza bezpłatna informacja

30 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Od tego, czy osoba zwracająca się o udostępnienie danych rzeczywiście publikuje ją w mediach, czy np. w płatnym serwisie, zależy często sposób postępowania urzędników

Organy administracji publicznej nie kryją, że inaczej traktują dziennikarzy zatrudnionych w mediach, a inaczej pracujących w firmach komercyjnych, które biorą pieniądze za przygotowywane przez nich informacje.

- Jeśli pojawia się nowe nazwisko, to oczywiście staramy się zapoznać z dotychczasowymi publikacjami dziennikarza, tym samym automatycznie sprawdzamy, czy ta osoba jest dziennikarzem i jakiego materiału potrzebuje. Czasem są to specjalistyczne analizy i stanowiska, a czasem wystarczy kilka prostych słów wyjaśnienia, na przykład obowiązującego stanu prawnego. Dlatego zanim zadzwonimy do redakcji, na pracę w której lub współpracę z którą się osoba powołuje, sprawdzamy w internecie jej publikacje - przyznaje Wiesława Dróżdż, rzecznik prasowy ministra finansów. Jak mówi, bezpośrednie telefonowanie do redakcji to ostateczność. Jeśli więc służby prasowe ministra finansów z takiej możliwości korzystają, to tylko w sposób bezpośredni, bez wystosowywania oficjalnych pism do redaktora naczelnego.

- Dla nas nie ma natomiast znaczenia, czy ktoś jest pracownikiem etatowym redakcji, czy jej współpracownikiem. Wystarczy, że pisze na zlecenie, np. portalu internetowego, abyśmy traktowali go jak dziennikarza - podkreśla Wiesława Dróżdż.

Jaki dostęp

Istotne jest jednak to, jak informacja publiczna będzie wykorzystana: czy jako informacja do mediów, czy też do działalności komercyjnej pytającego (np. do napisania przez niego książki) czy firmy komercyjnej zatrudniającej dziennikarzy, która potem sprzedaje opracowane przez nich (na bazie informacji publicznej) informacje odpłatnie - w swoich firmowych serwisach lub do konkretnych odbiorców, którzy takie dane zamówią. Skąd ta różnica?

Odkąd zaczęła obowiązywać ustawa z 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (Dz.U. z 2001 r. nr 112, poz. 1198 z późn. zm. - dalej ustawa o dostępie do informacji), a stało się to z pewnymi wyjątkami 1 stycznia 2002 r., informacje udostępniane są dziennikarzom właśnie w trybie tej ustawy. Tak stanowi zresztą art. 3a prawa prasowego (Dz.U. z 1984 r. nr 5, poz. 24 z późn. zm.). Zgodnie z nim w zakresie prawa dostępu prasy do informacji publicznej stosuje się ustawę o dostępie do informacji. W praktyce oznacza to, że dziennikarze mają w tych kwestiach takie same prawa jak zwykli obywatele. Mogą też, jak każdy Polak, informację udostępnianą przez organy administracji w biuletynie informacji publicznej ponownie wykorzystywać.

Dostęp do informacji jest bezpłatny. Także w przypadku tych, które nie zostały zamieszczone w BIP, a są udostępniane osobie zainteresowanej na jej wniosek (art. 10 ust. 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej). Jednak jeśli urząd ponosi związane z tym koszty, może zgodnie z art. 15 tej ustawy pobrać opłatę, której od mediów z reguły się nie żąda.

Kiedy odpłatnie

Co do zasady, bezpłatne jest również przekazywanie informacji do ponownego wykorzystania zarówno prasie, osobom fizycznym, firmom jak i np. fundacjom w celach komercyjnych lub niekomercyjnych, innych niż pierwotny publiczny cel wykorzystania (art. 23a ustawy o dostępie do informacji publicznej). Organ udostępniający takie dane może jednak określić warunki ponownego ich wykorzystania, np. obowiązku poinformowania o źródle, czasie wytworzenia i pozyskania informacji od organu, obowiązku dalszego udostępniania innym użytkownikom tych danych w pierwotnej formie. A ponadto obowiązku informowania urzędu o przetworzeniu informacji ponownie wykorzystanej i zakresu odpowiedzialności zobowiązanego za przekazywane informacje (art. 23b ust. 2 ww. ustawy).

Z takiej możliwości skorzystał np. dyrektor Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Białymstoku wydając 27 stycznia 2012 r. zarządzenie, w którym określił zasady ponownego wykorzystania informacji publicznej. Warunkiem jest więc, tak jak w ustawie, powołanie się na źródło informacji - w tym przypadku WUP w Białymstoku, poinformowanie o przetworzeniu informacji, jeśli zostało ono dokonane, oraz wymóg dalszego udostępniania informacji w pierwotnej formie. Co ciekawe, jest też dodatkowy warunek, którego nie ma w ustawie, a zgodnie z którym dalsze udostępnianie informacji może nastąpić tylko w takim zakresie, w jakim została udostępniona (par. 4 ust. 1 pkt 2 zarządzenia).

Czasami organ udostępniający informację publiczną może nałożyć opłatę za jej udostępnienie w celu ponownego wykorzystania, jeżeli przygotowanie informacji wymaga poniesienia dodatkowych kosztów. Łączna wysokość opłaty nie może jednak przekroczyć sumy kosztów poniesionych bezpośrednio w związku z przygotowaniem i przekazaniem informacji publicznej w celu ponownego wykorzystania.

Opłata może też być pobrana za udostępnienie na wniosek takiej informacji, która nie została opublikowana w Biuletynie Informacji Publicznej. Jednak tylko wtedy, gdy udostępnienie żądanych informacji będzie wiązało się poniesieniem przez organ dodatkowych kosztów w związku ze sposobem udostępnienia wskazanym we wniosku lub koniecznością przekształcenia informacji w formę wskazaną we wniosku (art. 15 ust. 1 ww. ustawy). W przypadku braku zapłaty kosztów tych można dochodzić w postępowaniu egzekucyjnym.

- Ale nie zdarzyło się nam jeszcze pobrać opłaty od dziennikarzy - zapewnia Wiesława Dróżdż.

Wysokości opłat przyjęte przez Ministerstwo Finansów

Zgodnie z zarządzeniem nr 2 ministra finansów z 12 stycznia 2012 r. w sprawie udostępniania informacji publicznej, osoby występujące z wnioskiem o jej udostępnienie zapłacą:

za sporządzenie kopii dokumentu lub wydruku komputerowego10 gr za stronę

za płytę CD z zapisem informacji2,00 zł za sztukę

za płytę DVD z zapisem informacji4,00 zł za sztukę

Sporządzenie dodatkowych kopii dokumentów, a zwłaszcza dokonanie anonimizacji dokumentów żądanych przez wnioskodawców, kosztuje 10 gr za stronę.

MF nie pobiera opłaty, jeżeli łączna wysokość opłaty nie przekracza 20 zł.

Grażyna J. Leśniak

grazyna.lesniak@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.