Samorządy bez wpływu na wywłaszczenie
@RY1@i02/2012/007/i02.2012.007.088000200.802.jpg@RY2@
dr Mirosław Pawełczyk radca prawny, partner zarządzający w Kancelarii Radców Prawnych Pawełczyk & Szura Sp. p w Katowicach
Zgodnie z przepisami nowej ustawy z 9 czerwca 2011 r. - Prawo geologiczne i górnicze (Dz.U. nr 163, poz. 981, dalej: p.g.g.), która weszła w życie 1 stycznia br., wojewoda może zarządzeniem zastępczym wprowadzić do gminnego prawa wytworzoną przez firmy poszukiwawcze dokumentację geologiczną odnalezionych złóż gazu. Wskazane tereny będzie można przeznaczyć pod wydobycie, a właściciele ziemi zostaną szybciej i sprawniej wywłaszczeni. Na dodatek gmina nie będzie miała w tej sprawie nic do powiedzenia, choć wywłaszczenia odbędą się na jej koszt.
Samorządy pozbawione głosu
Wprowadzenie nowych przepisów p.g.g. ma w założeniu przyspieszyć procedury wydawania przez urzędników koncesji na wydobycie. Jednak postanowienia nowej ustawy mogą budzić zasadnicze wątpliwości. Z ich analizy wynika, że eliminacja instytucji państwowych i samorządów z prawa wyboru i decyzji co do sposobu zagospodarowania przestrzennego terenów, wyłączenia obszaru górniczego z innej działalności bez ustalania potrzeby, celowości, opłacalności i zgodności jest sprzeczne ze strategią rozwoju jednostek samorządu terytorialnego. Preferowanie kopalni w zakresie prowadzenia poszukiwania, rozpoznawania i eksploatacji, bez konieczności wykazania się prawem do dysponowania terenem, zakłada z góry wywłaszczenia obecnych właścicieli gruntów (właściciele gruntów bezpośrednio sąsiadujących ze złożem nie są stroną w postępowaniu).
Co z ochroną środowiska
W mojej ocenie koszty postępowań koncesyjno-wydobywczych oraz inne koszty pochodne (w tym dotowanie eksportu nadwyżek gazu) poniosą, m.in. wskutek monopolu PGNiG, polscy odbiorcy. Wszyscy naiwni powinni sobie uświadomić, że przeciętny, Polak nie zarobi na łupkach ani grosza. Ceny gazu będą rosły tak jak do tej pory, bo apetyt monopolisty i budżetu jest nienasycony.
Jest wiele spraw wymagających regulacji od zaraz, choćby w celu ułatwienia samych poszukiwań (kwestie własnościowe, pozwolenia wodno-prawne, problem dotrzymywania terminów przez organy państwowe, problem dostępu do informacji geologicznej itd.). Nie wystarczy nowe prawo górniczo-geologiczne, które jest wysoce niedoskonałe. Nie ma w nim np. zapisów dotyczących kontroli i służby geologicznej. Może się zdarzyć, że po tym jak już zostaniemy drugą Norwegią, będziemy od Rosjan sprowadzać wodę pitną i gospodarczą rurociągiem Przyjaźń. Przyzwolenie na uznaniową decyzję organów administracji, bez udziału w procesie podejmowania decyzji obywateli i samorządów, w kwestii deponowania pod ziemią spalin z CO2 i odpadów radioaktywnych w konsekwencji zablokuje na zawsze możliwość wykorzystania geotermii w Polsce i ograniczy dostęp do wody pitnej. Możliwość bezpłatnego dla koncesjonariusza zanieczyszczania wód podziemnych i ich agresywnej eksploatacji w procesie szczelinowania przy poszukiwaniu gazu łupkowego, mając na względzie art. 20 p.g.g., zgodnie z którym korzystanie z wód kopalnianych dla zaspokojenia potrzeb zakładu górniczego jest bezpłatne, stanowi o społecznym przyzwoleniu na zatruwanie środowiska naturalnego.
Tego typu przykładów można w nowych przepisach znaleźć wiele. Ale ich powszechność wskazuje na poważne niebezpieczeństwo zasadniczego ograniczania samorządności. Społeczeństwo będzie miało zaufanie do swoich władz tylko wtedy, gdy administracja lokalna będzie sprawna, będzie przyjaźnie działać na rzecz realizacji interesów obywateli i w swoich decyzjach będzie szanować prawo. O rozwój samorządności muszą zadbać same samorządy. Nikt inny ich w tym nie zastąpi.
JKG
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu