Wynagrodzenie wiceministra to żadna tajemnica
@RY1@i02/2013/222/i02.2013.222.183001300.803.jpg@RY2@
Krzysztof Izdebski, ekspert z zakresu dostępu do informacji publicznej, Sieć Obywatelska Watchdog Polska
Czy obywatel ma prawo wiedzieć, jakie wynagrodzenie otrzymuje wiceminister, który jednocześnie jest sędzią delegowanym?
Takie informacje zgodnie z prawem są jawne. Wynagrodzenie osób pełniących funkcje publiczne pozostaje w sferze informacji publicznej, czyli takiej, która związana jest m.in. z informacją o działalności organów władzy, w tym o gospodarowaniu majątkiem publicznym. Ustawa o dostępie do informacji publicznej wyraźnie stanowi w art. 5 ust. 2, że ograniczenie dostępu do informacji ze względu na ochronę prawa do prywatności nie dotyczy informacji o osobach pełniących funkcje publiczne, a mających związek z pełnieniem tych funkcji, w tym o warunkach powierzenia i wykonywania funkcji. Oznacza to, że ustawa wprost dopuszcza udostępnianie informacji o konkretnych osobach, które takie funkcje pełnią. Tylko brak znajomości tego przepisu może być wytłumaczeniem dla twierdzenia, że nie można takich informacji udostępnić. I jeszcze jedno. Funkcjonariusz publiczny sprawuje swoje funkcje niejako w imieniu obywateli i co istotne otrzymuje za to wynagrodzenie, które pochodzi z podatków i innych danin publicznych. Obywatele mają prawo wiedzieć, jakie wysocy urzędnicy wykonują obowiązki i jak są za to opłacani. Na tym właśnie polega zasada przejrzystości finansów publicznych.
Czy w takim razie jawne są wszystkie składniki wynagrodzenia - zasadnicze wynagrodzenie, dodatki, premie, nagrody?
Tak, i potwierdzają to rozstrzygnięcia sądów. Przykładowo w wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie z 5 czerwca 2013 r (II SAB/Kr 41/13) podniesiono m.in., że "informacje dotyczące tak kwot wynagrodzeń, jak i składników tych wynagrodzeń, wypłacane są z budżetu publicznego za wykonywanie funkcji publicznych, tym samym stanowią informację publiczną niezależnie od tego, czy są to stałe elementy wynagrodzenia, czy fakultatywne lub uznaniowe". Dalej sąd stwierdził wprost, że informacje te powinny zostać ujawnione.
Czy to prawda, że nie można pytać konkretnie o pensje wymienionych z imienia i nazwiska wiceministrów, tylko trzeba w takim przypadku pytać o wynagrodzenie według kryterium pełnionej funkcji? Tak twierdzi Ministerstwo Sprawiedliwości, odmawiając DGP wskazania imion i nazwisk wiceministrów (sędziów delegowanych), którzy zarabiają więcej niż minister sprawiedliwości. Resort powołuje się na wyroki sądów administracyjnych.
Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego (I OSK 145/11), na który powołuje się ministerstwo, zawiera następujący pogląd: "(...) należy stwierdzić, że informacja dotycząca premii regulaminowych i nagród pracowników Straży Miejskiej, zwolnionych z obowiązku świadczenia pracy na podstawie przepisów o związkach zawodowych, jest informacją publiczną w rozumieniu ustawy o dostępie do informacji". Trudno zatem ocenić, z jakiego powodu resort przytacza ten wyrok na poparcie swojej - sprzecznej z tym orzeczeniem - argumentacji. Jeżeli zaś pozostajemy w sferze orzecznictwa, to zwracam uwagę na wyrok Sądu Najwyższego z 8 listopada 2012 r. (I CSK 190/12), który w kwestii jawności tego typu informacji poszedł jeszcze dalej: SN opowiedział się za jawnością danych osobowych i uzyskanych dochodów z tytułu zawarcia przez osoby fizyczne (niebędące nawet funkcjonariuszami publicznymi) umów cywilnoprawnych z organem administracji publicznej.
Rozmawiała Ewa Ivanova
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu